"wsteczna?" data uprawomocnienia decyzji sądu (sprawy powiązane)

  • Autor wątku Autor wątku awokado221
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

awokado221

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2020
Odpowiedzi
1
krótko: postępowanie sądowe zakończyło się w czerwcu 2018 roku, ale aż do początku 2020 sekretariat sądu informował mnie, że wciąż nie ma uprawomocnienia (było odwołanie w powiązanej sprawie, które rzekomo blokowało uprawomocnienie mojej sprawy). Teraz się okazało, że moje postępowanie się jednak uprawomocniło w sierpniu 2018 roku. Czy to może być zgodne z prawem?

długo:
Miałem kiedyś działalność gospodarczą i korzystałem z tzw. optymalizacji ZUS (błąd młodości-oszczędźcie mnie proszę, chciałbym o tym zapomnieć), a mianowicie z prawa do zbiegu ubezpieczeń (działalność gospodarcza i praca nakładcza).

W 2010r. ZUS zakwestionował pracę nakładczą i wydał decyzję o wykluczeniu mnie z ubezpieczenia społecznego wynikającego z mojej umowy o pracę nakładczą. Ja się odwołałem i ZUS przekazał sprawę do sądu. W podobnej sytuacji jak ja znalazło się wiele innych osób i sprawy te zostały pogrupowane. W czerwcu 2018 sąd wydał decyzję o umorzeniu tego postępowania. W listopadzie 2018 złożyłem wniosek abolicyjny (na podstawie ustawy "abolicyjnej"; Dz. U. z 2012r., poz. 1551). Tydzień później otrzymałem odmowę rozpatrzenia wniosku ponieważ warunki rozpatrzenia wniosku nie zostały spełnione. Kluczowy dla mnie warunek to 12 miesięcy od daty uprawomocnienia się decyzji. Bezpośrednio po otrzymaniu powyższej odmowy skontaktowałem się z sądem, gdzie otrzymałem informację, że decyzja w mojej sprawie rzeczywiście nie jest prawomocna, ponieważ jedna z osób biorących udział w powiązanej sprawie się odwołała, co blokuje uprawomocnienie decyzji. Od tamtej pory co kilka miesięcy weryfikowałem status uprawomocnienia decyzji sądu. Teraz, przy kolejnym kontakcie z sądem, się okazało, że moje postępowanie się jednak uprawomocniło w sierpniu 2018 roku.

ZUS przez ten czas również czekał na uprawomocnienie i, z tego co się dowiedziałem, dopiero od miesiąca się zajmuje wnioskami abolicyjnymi złożonymi przed 15 stycznia 2015 (przez zawirowania życiowe ja tego nie zrobiłem niestety i liczyłem na termin 12 miesięcy od uprawomocnienia). Wnioski te były zawieszone do czasu uprawomocnienia i teraz przychodzą pisma o wznowieniu.

Przez ostatnie lata czekałem spokojnie na zakończenie tej sprawy, żeby złożyć wniosek abolicyjny jeśli by się zakończyła dla mnie niekorzystnie. Niestety według aktualnego stanu mojej wiedzy mój kolejny wniosek zostanie odrzucony bo od daty uprawomocnienia minęło już 12 miesięcy.
W zasadzie nawet nie wiem czy na pewno sprawa się zakończyła dla mnie niekorzystnie, bo sąd wydał decyzję o umorzeniu tego postępowania (spółka, również będąca stroną, dla której wykonywałem pracę nakładczą nie ma przedstawiciela i została wykreślona z KRS). Chciałem się dowiedzieć jak wygląda to z perspektywy ZUS, ale na "uwierzytelnionej" infolinie odsyłają mnie do mojego oddziału, a ja z powodu pandemii koronawirusa nie mogę się tam udać. Według infolinii nie mam jeszcze naliczonego zadłużenia.

Będę wdzięczny za odpowiedź na moje główne pytanie, jak i inne informacje co można zrobić w tej sprawie.

Dodam jeszcze, że nie mieszkam już w Polsce i koronawirus blokuje mi możliwość załatwienia sprawy na miejscu, ale liczę, że to się niedługo zmieni.
 
Powrót
Góra