X
XPX
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2010
- Odpowiedzi
- 123
Już kiedyś pisałam na tym forum w sprawie weksla - okazał się nieważny.
Złożyłam sprzeciw w sądzie. Nakaz zapłaty został wstrzymany.
Dziś otrzymałam informację, że rozprawa będzie 14 lipca, wstawiennictwo nieobowiązkowe. To sąd na drugim końcu Polski, na pewno nie dojadę, ale chciałabym przedstawić swoje stanowisko, powódka na pewno tam będzie i będzie się bronił.
W świetle prawa weksel jest nieważny, a jednak sąd nie uchylił nakazu tylko go wstrzymał.
Pisząc sprzeciw poruszyłam kwestię, że weksel stanowił zabezpieczenie pożyczki udzielonej na miesiąc. Pożyczka miała być nieoprocentowana jeśli spłacę po miesiącu lub z oprocentowaniem 20 % przy nieregularnej spłacie. Ja co miesiąc płaciłam po 15 % wartości pożyczki w postaci prolongaty, czyli - jak to określił pożyczkodawca - opłaty za poręczenie. Co ciekawsze, wpłacałam na konto jego żony, która nabyła weksel i teraz żąda ode mnie zapłaty z tytułu weksla. Paranoja, ona w jakiś sposób za mnie poręczała.
Pożyczka była udzielona w całości po wpłacie 10 % jej wartości przeze mnie. Też chore. W sumie ja zapłaciłam 185 zł. więcej niż wynosiła pożyczka wraz z oprocentowaniem 20 % w skali roku.
Rozprawa za 3 tygodnie, czasu mało. Ja w tym czasie będę poza domem, w pracy (na kolonii). Czy ja mogę wystąpić o przyznanie obrońcy z urzędu? Jeśli ja będę w innym miejscu, a moja mama też jest pozwana, to czy obydwie musimy wysyłać listy czy wystarczy mój podpis?
Ewentualnie czy ja mogę wysłać pismo do sądu z przedstawieniem swojego stanowiska?
Przyznaję tutaj, że mam też pożyczki u innych inwestorów, jedną spłacam w małych kawałkach, taką mamy umowę, ale są też inni, dokładnie dwóch.
Co gorsze, osoby, z którymi miałam kontakt przestały ostatnio odpowiadać na meile i odbierać telefony ode mnie, obawiam się, że powódka mogła powołać je na świadków, że u nich też mam pożyczki, czy w tej sytuacji mogę bronić się tym, że spłacam zgodnie z ustaleniami?
Przecież to zupełnie inne sprawy.
Czy jeśli na wekslu brak indosu sąd może nakazać mi zapłatę?
Prolongaty spłacałam na konto dotpay, otrzymywałam linki. Na początku w opisie było "poręczenie wynikające z umowy z dnia 4 listopada", a potem pożyczkodawca pomijał datę, a ja to przeoczyłam, ale mam dowody wpłaty, wysłałam do sądu.
Co w tej sytuacji mogę zrobić? Jestem u kresu wytrzymałości psychicznej.
Nie stać mnie na płatną poradę prawną.
Dodam, że wcześniej miałam taką sytuację - pożyczka była na kwotę 3 tysiące, pożyczkodawca podłożył mi weksel na 6 tysięcy. Weksel taki sam, czyli w świetle prawa nieważny, ale sąd wydał nakaz, a ja nie wniosłam sprzeciwu i teraz płacę. Podobno w tej sytuacji mogę udać się do rzecznika ochrony praw konsumenta i poprosić o interwencję. Zaskarżyć wyroku już nie mogę, bo jest prawomocny, w dodatku podpisałam ugodę.
I jeszcze jeden problem, ten człowiek ma 6 weksli każdy na kwotę 1250 zł - ważnych, obiecał, ze odeśle i mnie i mojemu pełnomocnikowi, który zajmował się negocjacją ugody, ale do tej pory nie otrzymałam tych weksli.
Co mam w tej sytuacji zrobić, czy tę kwestię także mam poruszyć w piśmie do sądu?
Proszę o pomoc.
Złożyłam sprzeciw w sądzie. Nakaz zapłaty został wstrzymany.
Dziś otrzymałam informację, że rozprawa będzie 14 lipca, wstawiennictwo nieobowiązkowe. To sąd na drugim końcu Polski, na pewno nie dojadę, ale chciałabym przedstawić swoje stanowisko, powódka na pewno tam będzie i będzie się bronił.
W świetle prawa weksel jest nieważny, a jednak sąd nie uchylił nakazu tylko go wstrzymał.
Pisząc sprzeciw poruszyłam kwestię, że weksel stanowił zabezpieczenie pożyczki udzielonej na miesiąc. Pożyczka miała być nieoprocentowana jeśli spłacę po miesiącu lub z oprocentowaniem 20 % przy nieregularnej spłacie. Ja co miesiąc płaciłam po 15 % wartości pożyczki w postaci prolongaty, czyli - jak to określił pożyczkodawca - opłaty za poręczenie. Co ciekawsze, wpłacałam na konto jego żony, która nabyła weksel i teraz żąda ode mnie zapłaty z tytułu weksla. Paranoja, ona w jakiś sposób za mnie poręczała.
Pożyczka była udzielona w całości po wpłacie 10 % jej wartości przeze mnie. Też chore. W sumie ja zapłaciłam 185 zł. więcej niż wynosiła pożyczka wraz z oprocentowaniem 20 % w skali roku.
Rozprawa za 3 tygodnie, czasu mało. Ja w tym czasie będę poza domem, w pracy (na kolonii). Czy ja mogę wystąpić o przyznanie obrońcy z urzędu? Jeśli ja będę w innym miejscu, a moja mama też jest pozwana, to czy obydwie musimy wysyłać listy czy wystarczy mój podpis?
Ewentualnie czy ja mogę wysłać pismo do sądu z przedstawieniem swojego stanowiska?
Przyznaję tutaj, że mam też pożyczki u innych inwestorów, jedną spłacam w małych kawałkach, taką mamy umowę, ale są też inni, dokładnie dwóch.
Co gorsze, osoby, z którymi miałam kontakt przestały ostatnio odpowiadać na meile i odbierać telefony ode mnie, obawiam się, że powódka mogła powołać je na świadków, że u nich też mam pożyczki, czy w tej sytuacji mogę bronić się tym, że spłacam zgodnie z ustaleniami?
Przecież to zupełnie inne sprawy.
Czy jeśli na wekslu brak indosu sąd może nakazać mi zapłatę?
Prolongaty spłacałam na konto dotpay, otrzymywałam linki. Na początku w opisie było "poręczenie wynikające z umowy z dnia 4 listopada", a potem pożyczkodawca pomijał datę, a ja to przeoczyłam, ale mam dowody wpłaty, wysłałam do sądu.
Co w tej sytuacji mogę zrobić? Jestem u kresu wytrzymałości psychicznej.
Nie stać mnie na płatną poradę prawną.
Dodam, że wcześniej miałam taką sytuację - pożyczka była na kwotę 3 tysiące, pożyczkodawca podłożył mi weksel na 6 tysięcy. Weksel taki sam, czyli w świetle prawa nieważny, ale sąd wydał nakaz, a ja nie wniosłam sprzeciwu i teraz płacę. Podobno w tej sytuacji mogę udać się do rzecznika ochrony praw konsumenta i poprosić o interwencję. Zaskarżyć wyroku już nie mogę, bo jest prawomocny, w dodatku podpisałam ugodę.
I jeszcze jeden problem, ten człowiek ma 6 weksli każdy na kwotę 1250 zł - ważnych, obiecał, ze odeśle i mnie i mojemu pełnomocnikowi, który zajmował się negocjacją ugody, ale do tej pory nie otrzymałam tych weksli.
Co mam w tej sytuacji zrobić, czy tę kwestię także mam poruszyć w piśmie do sądu?
Proszę o pomoc.