A
artur89
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 89
Witam.
Ostatnio dostałem wezwanie od komornika do wyjawienia majątku, zajęcie konta oraz zajęcie ewentualnych pieniążków z US.
Wszystko to dostałem wraz z informacją o wszczęciu postępowania.
Wydawałoby się, że wszystko jest prawidłowo, dołączone są wszystkie pisma, instrukcje etc nawet jest dołączony nakaz zapłaty na podstawie którego wierzyciel domaga się zwrotu konkretnej kwoty.
Ostatnio była nowelizacja ustawy zmieniająca przedawnienie z 10 lat do 6 jak to się liczy? Wierzyciel ma 6 lat na skierowanie sprawy do sądu i uzyskanie nakazu zapłaty? czy może wierzyciel może przez 6 lat od nakazu zapłaty skierować sprawę do komornika?
Nakaz został wystawiony 30.03.2011 a postanowienie nadania klauzuli wykonalności prawomocnemu nakazowi zapłaty wydano 19.05.2011
Oczywiście wierzyciel wysłał mi pismo o długu w październiku tego roku dając mi termin na zapłatę kilka dni. List przyszedł jako zwykły i po terminie owej spłaty zadłużenia. Następnie za kilka dni przyszło mi wezwanie od komornika. Wygląda to tak jakby wierzycielowi nagle po 7 latach się przypomniało o jakimś długu, którego ja już nie jestem w stanie zweryfikować czy nie spłaciłem.
Ostatnio dostałem wezwanie od komornika do wyjawienia majątku, zajęcie konta oraz zajęcie ewentualnych pieniążków z US.
Wszystko to dostałem wraz z informacją o wszczęciu postępowania.
Wydawałoby się, że wszystko jest prawidłowo, dołączone są wszystkie pisma, instrukcje etc nawet jest dołączony nakaz zapłaty na podstawie którego wierzyciel domaga się zwrotu konkretnej kwoty.
Ostatnio była nowelizacja ustawy zmieniająca przedawnienie z 10 lat do 6 jak to się liczy? Wierzyciel ma 6 lat na skierowanie sprawy do sądu i uzyskanie nakazu zapłaty? czy może wierzyciel może przez 6 lat od nakazu zapłaty skierować sprawę do komornika?
Nakaz został wystawiony 30.03.2011 a postanowienie nadania klauzuli wykonalności prawomocnemu nakazowi zapłaty wydano 19.05.2011
Oczywiście wierzyciel wysłał mi pismo o długu w październiku tego roku dając mi termin na zapłatę kilka dni. List przyszedł jako zwykły i po terminie owej spłaty zadłużenia. Następnie za kilka dni przyszło mi wezwanie od komornika. Wygląda to tak jakby wierzycielowi nagle po 7 latach się przypomniało o jakimś długu, którego ja już nie jestem w stanie zweryfikować czy nie spłaciłem.