wwyłudzenie kredytu a windykacja

  • Autor wątku Autor wątku luk-jan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

luk-jan

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
6
Witam. Mam kilka pytań w poniższej sprawie. Otóż w 2006 roku ojciec zagubił dowód osobisty co oczywiście zgłosił zarówno na policji jak i Urzędzie miejskim. W 2007r dowód ten został kilkakrotnie wykorzystany przez nn osobę która wyłudziła wiele kredytów od rożnych banków. Oczywiście gdy do ojca zaczęły przychodzić umowy były one odsyłane do każdego banku z informacja iż dokument ten został utracony. Wraz z oświadczaniami były również przesyłane zaświadczenia z Policji i Urzędu. Na jedno z takich oświadczeń KBank przesłał nawet informacje że w tej sprawie złoży stosowne zawiadomienie. Dalej - Osoba wyłudzająca kredyty została zatrzymana i w 2008 r skazana przez Sąd . Niestety w wykazie firm pokrzywdzonych nie było K Banku - widocznie nie złożyli zawiadomienia. W grudniu 2011 do ojca z firmy BEST przychodzi wezwanie do zapłaty zaległości z informacja iz właśnie firma BEST zakupiła omawianą wierzytelność. Oczywiście jak przystało napisałem pismo (za zwrotnym potwierdzeniem odbioru) do firmy BEST przedstawiając całą sytuacje informując jednocześnie że sprawca został skazany. Przy tym podałem im również sygnaturę akt rok i Sąd gdzie odbyła się sprawa. Niestety dzwoniący notorycznie pracownicy żądając wyroku wyroku. Więc po opłaceniu kosztów pozyskałem z Sądu Wyrok i im przesłałem wraz z innymi załącznikami takimi jak zaświadczenie z Policji i zaświadczenie z Urzędy o zagubieniu dokumentu. Niestety przedstawiciel ostatnio dzwoni i informuje ze reklamacja nie może zostać uznana. Wiec pytam Jaka reklamacja.
Wobec powyższego moje pytania :
1- Czy po tych wyjaśnieniach dalsze dzwonienie do ojca (nie wyobrażam sobie wizyty windykatorów) może być traktowane jako nękanie
2- czy mogę złożyć doniesienie na pracownika K Baku który nie zgłaszając zawiadomienia w 2006r doprowadził do tej sytuacji.
Dodam ze ojciec nigdy nie brał kredytów i cała ta sytuacja doprowadziła ojca do choroby serca i każdy telefon kończy się łykaniem tabletek obniżających ciśnienie. Za wszelkie sugestie dziękuje i przepraszam za zawiłość tematu
 
luk-jan napisał:
Witam. Mam kilka pytań w poniższej sprawie. Otóż w 2006 roku ojciec zagubił dowód osobisty co oczywiście zgłosił zarówno na policji jak i Urzędzie miejskim. W 2007r dowód ten został kilkakrotnie wykorzystany przez nn osobę która wyłudziła wiele kredytów od rożnych banków. Oczywiście gdy do ojca zaczęły przychodzić umowy były one odsyłane do każdego banku z informacja iż dokument ten został utracony. Wraz z oświadczaniami były również przesyłane zaświadczenia z Policji i Urzędu. Na jedno z takich oświadczeń KBank przesłał nawet informacje że w tej sprawie złoży stosowne zawiadomienie. Dalej - Osoba wyłudzająca kredyty została zatrzymana i w 2008 r skazana przez Sąd . Niestety w wykazie firm pokrzywdzonych nie było K Banku - widocznie nie złożyli zawiadomienia. W grudniu 2011 do ojca z firmy BEST przychodzi wezwanie do zapłaty zaległości z informacja iz właśnie firma BEST zakupiła omawianą wierzytelność. Oczywiście jak przystało napisałem pismo (za zwrotnym potwierdzeniem odbioru) do firmy BEST przedstawiając całą sytuacje informując jednocześnie że sprawca został skazany. Przy tym podałem im również sygnaturę akt rok i Sąd gdzie odbyła się sprawa. Niestety dzwoniący notorycznie pracownicy żądając wyroku wyroku. Więc po opłaceniu kosztów pozyskałem z Sądu Wyrok i im przesłałem wraz z innymi załącznikami takimi jak zaświadczenie z Policji i zaświadczenie z Urzędy o zagubieniu dokumentu. Niestety przedstawiciel ostatnio dzwoni i informuje ze reklamacja nie może zostać uznana. Wiec pytam Jaka reklamacja.
Wobec powyższego moje pytania :
1- Czy po tych wyjaśnieniach dalsze dzwonienie do ojca (nie wyobrażam sobie wizyty windykatorów) może być traktowane jako nękanie
2- czy mogę złożyć doniesienie na pracownika K Baku który nie zgłaszając zawiadomienia w 2006r doprowadził do tej sytuacji.
Dodam ze ojciec nigdy nie brał kredytów i cała ta sytuacja doprowadziła ojca do choroby serca i każdy telefon kończy się łykaniem tabletek obniżających ciśnienie. Za wszelkie sugestie dziękuje i przepraszam za zawiłość tematu


Musi być prawomocne orzeczenie o tym że podpis na umowie został sfałszowany.
 
Kanas2301 napisał:
Musi być prawomocne orzeczenie o tym że podpis na umowie został sfałszowany.
skoro mają wyrok w tej sprawie, że to osoba Y a nie X pobrała kredyty itd to nie ma problemu. Czy ma to znamiona nękania? można napisać do nich pismo z taką informacją, że jeśli nie zaprzestaną działań windykacyjnych to zostaną powiadomione odpowiednie organy.
Poza tym proponowałbym skontaktować się z wierzycielem, który sprzedał ten dług, i wyjaśnić im całą sytuację, jak również "zmusić" do wycofania sprawy z windykacji
 
Powrót
Góra