Wybiórczy zakaz używania telefonu

  • Autor wątku Autor wątku kajoQLIMAX
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kajoQLIMAX

Użytkownik
Dołączył
06.2012
Odpowiedzi
100
Witam ,


Otrzymałem wypowiedzenie z powodu redukcji etatów 19.05 z zachowaniem 3 miesięcznwgo okresu wypowiedzenia. Pracodawca poinformował mnie przez innego pracownika iż mam zakaz używania telefonu komórkowego w pracy ( i tak go nie używałem ),mam go jedynie w kieszeni. Zakaz ten z tego co widzę obejmuje tylko moją osobę . Czy jest to zgodne z prawem ? Czy w razie zgłoszenia sprawy do PIP,lepiej jeżeli wspomniany zakaz pracodawca wręczył mi na piśmie czy jeżeli powiem że został ona przekazany słownie,będzie również ewentualnym dowodem ?
 
Raczej nie bo dzwonił do niego w trakcie zmiany i zaraz przekazywam mojej osobie. Był to akurat operator maszyny przy której pracuje .
 
W takim razie możesz poprosić o decyzję na piśmie, samo przekazanie przez współpracownika wiadomości o zakazie nie zobowiązuje cie do jego respektowania
Jak dostaniesz takie pismo możesz złożyć skargę do PIP na nierówne traktowanie
 
W dniu wczorajszym szef przyszedł do mnie z operatorem maszyny przy której pracuje i oznajmił mi że mam zakaz używania telefonu i że jak się nie będą stosował to dyscyplinarna ( doskonale o tym wiem ). Mam również dostać na maila oficjalne pismo w tej sprawie,póki co jednak do mnie nie dotarło . Do zakazu będę się mimo to stosował. Inne osoby z mojej zmiany również taki zakaz dostały ustnie
Pytanie jak z innymi zmianami.
Czy jeżeli szef dzwoni do operatora maszyny w czasie pracy,łamie zakaz jeżeli go obowiązuje ? Jeżeli zakaz na obowiązywać to chyba wszystkich na równych zasadach rozumiem .
 
kajoQLIMAX napisał:
Czy jeżeli szef dzwoni do operatora maszyny w czasie pracy,łamie zakaz jeżeli go obowiązuje ?
szef nie łamie zakazu bo sam sobie nie zabronił dzwonić do konkretnego pracownika
zakaz złamie pracownik który odbierze telefon od szefa jeżeli wcześniej pracodawca zabronił mu korzystania z tel.
jednym słowem pozostaje nie odbierać tel nawet od szefa
 
Sprawa wygląda tak że szef nie zapowiada się że wyśle mi ten zakaz na maila (w zeszły wtorek był mnie poinformować wraz z operatorem maszyny przy której pracuje jako świadkiem ). Próbuje teraz się mnie "pozbyć " proponując wypowiedzenie za porozumieniem stron z jakąś gratyfikacja pieniężną . W dzisiejszej rozmowie kazał się zastanowić podając przykład jakiegoś znajomego który miał później,po zwolnieniu z jakiegoś tam zakładu problemy w znalezieniu pracy . Mam to rozumieć jako groźbę? Niestety ale nie było nikogo jako świadka ,podejrzewam też że na chwilę obecną większość i tak się boi zwolnienia po mojej sytuacji więc nie liczę na niczyja pomoc .
 
Powrót
Góra