O
Octoman
Stały bywalec
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 525
Lepiej będzie jak wybierzesz coś innego. Radziłbym zacząć od asystenta sędziego i zobaczyć czy w ogóle ten temat ci się podoba z postępowaniem sądowym i klimatem tego typu pracy. Na marginesie jestem zaszokowany, że w 2017 r. myślałaś, że znajdziesz jakiś prestiż związany z prawem. Ale dla idei to ładnie. Nie najesz się ideą, ale piniądze to nie wszystko.Aefrelyffen napisał:Szłam na studia dla idei, dla prestiżu. Teraz zależy mi na pieniądzach. Nie piszcie o korpo, bo nie dostanę się tam z moim angielskim. Zresztą już próbowałam na in-house, też nie wyszło.
A wiec, jak w tytule, wybór aplikacji dla pieniędzy. Jakie są wasze przemyślenia? Czy aplikacja komornicza będzie lepszym wyborem niż adwokacka?
Zawsze przypomina, że odmowa zapłaty pracownikowi jest na krótkiej liście "grzechów wołających o pomstę do nieba". Jest też nielegalne z punktu widzenia prawa III RP.Aefrelyffen napisał:Chętnie poszłabym pracować do kancelarii nawet nie jako aplikant, ale skoro nawet aplikantowi nie płacą, to absolwentowi chyba tym bardziej?
Rok nie wyrok, dwa lata jak za brata. Przynajmniej miałaś przedłużone wakacje w warunkach wolnościowych.Aefrelyffen napisał:Jestem już dwa lata do tyłu względem moich rówieśników. O to mi chodziło.
Bo to niszowy temat.Aefrelyffen napisał:Nikt się nie wypowiada o aplikacji komorniczej, o którą pytałamCzyżby nikt nie miał danych, jak to teraz wygląda?
Nie, jest bardzo dużo adwokatów zajmujących się tylko cywilnym albo tylko administracyjnym.Mataz napisał:Aplikacja adwokacka jest łatwiejsza od radcowskiej, bo ma mniej egzaminów i obecność nie jest obowiązkowa, do tego właściwie z reguły adwokaci tylko na karne są nastawieni. Adwokaci jedynie mają dłuższą historie i tyle
pistollo napisał:Po prawie dla pieniędzy, no powiedzmy, że przy tej ilości absolwentów temat średnio aktualny. Czasy prestiżu i dobrych zarobków w tym zawodzie już dawno się skończyły, poza rzeczywiście osobami wybitnymi lub tymi co miały dużo szczęścia, oceniam to na jakieś 10% całej branży.
Ciekawi mnie to i nawet spróbowałbym, ale nie chce mi się z tymi ludźmi rozmawiać, bo pomimo że potrzebują mojej pomocy to są zbyt zadufani w sobie.pistollo napisał:Korporacje zdecydowanie odradzam, to maszynka do mielenia ludzi, a bez angielskiego to w ogóle wątpliwe, że ktoś da ci ten zaszczyt zmielenia cię w młynku.
Jak nie szanuje siebie to nikt nie będzie jego szanował. Pomóż mu w życiu i donieś na niego do rzecznika dyscyplinarnego, bo to on i jego właściciele ewidentnie łamią zasady etyki, a pewnie i prawo.Aefrelyffen napisał:Chcę włożyć wysiłek, ale czytam na forum, że patron płaci aplikantowi "zrobieniem mu zakupów", nie płaci w ogóle albo płaci 500zł. Sytuacja po zdanym egzaminie wcale nie jest lepsza. Mój znajomi był w tym roku skończył aplikację radcowską. Na aplikacji w dużej kancelarii zarabiał najniższą krajową, a teraz po egzaminie... kazali mu zarejestrować się w urzędzie jako osoba bezrobotnapracuje na czarno, wcześniej umowa zlecenie. Podejrzewam, że kancelaria chce za niego dostać jakieś pieniądze z urzędu, no ale ludzie... To się nie godzi
![]()
Nie wydaje mi się, że KSSiP to jakakolwiek elita. Wyniki niektórych na wstępnych robią wrażenie (pozytywne), ale poczynania całkiem sporej grupy jej absolwentów robią wrażenie negatywne. I nie mówię już nawet o przypadkach samobójstw, prób samobójczych, załamań nerwowych i innych takich wybrykach, które też zdarzyły się, gdy ktoś komu wmówiono że jest elitą styka się z rzeczywistością i tym, że guzik wiedzą.pistollo napisał:KSSiP byłby najlepszy, ale to już swego rodzaju elita, dostać się najtrudniej. I nie każdemu odpowiada tak odpowiedzialna praca, z której notabene też kokosów nie ma, zwłaszcza w dużych miastach wychodzi to słabo.
Ostatnia edycja: