"wyciek" dowodów - odpowiedzialność

  • Autor wątku Autor wątku Zima2018
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

Zima2018

Użytkownik
Dołączył
12.2018
Odpowiedzi
30
Sprawa rozwodowa w toku - nagle nasi znajomi dostają emailem informację zawierającą dowody w sprawie rozwodowej (strony przeciwnej). Oczywiście email z adresu bliżej nieznanego osobnika. Domyślam się że dowody "wyciekły" od strony przeciwnej, sama je złożyła do sądu.
Pytanie czy i co mogę w tej sprawie zrobić? Jest to zniesławianie mnie? Pomówienie? Zawiadomić prokuraturę? - choć będzie pewnie problem z udowodnieniem że to uczyniła strona przeciwna (choć ona je złożyła w sądzie jako dowody).
Co radzicie?
 
Napisać jeszcze raz ale z jakimś składem i ładem bo nie do końca wiadomo o co Ci chodzi
 
Obstawiam, ze chodzi o to, że znajomi dostali mailem dowody na winę Zima2018.
 
Zależy co to za dowody. Może w grę wchodzić pomówienie.
 
To są dowody które mnie "obciążają".
Jednak dotychczas dowody nie zostały przez sąd rozpoznane, są tam również screny moich prywatnych wiadomości.
Rozmawiałem z prawnikiem - stwierdził że Prokuratura może nie podjąć sprawy.
Zostaje prywatny akt oskarżenia - tylko że należałoby wykazać iż te dowody strona przeciwna - konkretna osoba z imienia i nazwiska - wysłała (choć to wydaję się oczywiste) a wiadomości wysłane z jakiegoś dziwnego adresu email... Pewnie można by sprawdzić IP - ale pewnie też będzie "drugiego końca świata"
Jakieś pomysły co mogę zrobić w tej sytuacji?
 
Powrót
Góra