Wyciek moich danych osobowych.

  • Autor wątku Autor wątku MarekZ1308
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MarekZ1308

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2019
Odpowiedzi
4
Witam,

Wczoraj odezwała się do mnie nieznajoma osoba na facebooku, iż dostała z Urzędu Skarbowego tytuł wykonawczy z moimi danymi. Jak się później okazało oboje mamy niezapłacone mandaty na 100zł z 2016 roku. Tylko, że tamta osoba dostała pierwszą stronę ze swoimi danymi a drugą z moimi. Oprócz imienia i nazwiska są tam dane wrażliwe takie jak PESEL, data urodzenia, imiona rodziców. Przecież takie dane już mogą posłużyć do przęstępstwa.

Ja nie dostałem jeszcze żadnego pisma z US ale podejrzewam, że dostanę jak tamta pani czyli pierwszą stronę dokumentu swoja a drugą jej. Stąd dwa pytania.

1. Jakie obowiązki ciążą na nas w wyniku tego, że otrzymaliśmy nie swoje, wrażliwe, dane osobowe ? Gdzie to zgłosić ?
2. Czy można od US domagać się odszkodowania w pozwie cywilnym za wyciek danych wrażliwych ? ( aczkolwiek jeśli dobrze rozumuję wydaje mi się, że najpierw musiałbym ponieść jakieś realne szkody aby ubiegać się o odszkodowanie )

dzięki
Marek
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
A co to są "dane wrażliwe"?

No dla mnie taką daną jest PESEL. Jeśli w fachowej terminologii PESEL nie jest uważany jako dana wrażliwa to cóż...nie znam się na tym.
 
Przede wszystkim zwrot dane wrażliwe nie ma formalnej definicji. Przepisy mówią o danych podstawowych, o szczególnych kategoriach danych (art. 9 RODO) oraz o danych o wyrokach skazujących i czynach zabronionych (art. 10 RODO).

Warto zaznaczyć, że w zależności od kontekstu różne dane podstawowe, w szczególności różne zestawienia danych podstawowych mogą w razie ujawnienia wywoływać różne skutki dla podmiotu danych. Dla przykładu ENISA we wciąż aktualnym dokumencie będącym podstawą do obecnie stosowanych metodyk oceny skutków dla ochrony danych (Recommendations for a methodology of the assessment of severity of personal data breaches) wskazuje dane finansowe/dane o sytuacji materialnej jako "wyżej punktowane" przy takowym szacowaniu ryzyka. W danych ujawnionych przez US niewątpliwie można się doszukać danych o sytuacji materialnej podmiotu danych. Tak więc w ocenie osoby, której dane dotyczą dane ujawnione przez US można nazwać danymi wrażliwymi.

Jednak w przytoczonej przez pytającego sytuacji, przed podjęciem jakichkolwiek działań wobec US upewniłbym się co do faktu, czy osoba (nieznajoma) będąca użytkownikiem portalu facebook nie mija się z prawdą.
 
p_a_g napisał:
Przede wszystkim zwrot dane wrażliwe nie ma formalnej definicji. Przepisy mówią o danych podstawowych, o szczególnych kategoriach danych (art. 9 RODO) oraz o danych o wyrokach skazujących i czynach zabronionych (art. 10 RODO).

Warto zaznaczyć, że w zależności od kontekstu różne dane podstawowe, w szczególności różne zestawienia danych podstawowych mogą w razie ujawnienia wywoływać różne skutki dla podmiotu danych. Dla przykładu ENISA we wciąż aktualnym dokumencie będącym podstawą do obecnie stosowanych metodyk oceny skutków dla ochrony danych (Recommendations for a methodology of the assessment of severity of personal data breaches) wskazuje dane finansowe/dane o sytuacji materialnej jako "wyżej punktowane" przy takowym szacowaniu ryzyka. W danych ujawnionych przez US niewątpliwie można się doszukać danych o sytuacji materialnej podmiotu danych. Tak więc w ocenie osoby, której dane dotyczą dane ujawnione przez US można nazwać danymi wrażliwymi.

Jednak w przytoczonej przez pytającego sytuacji, przed podjęciem jakichkolwiek działań wobec US upewniłbym się co do faktu, czy osoba (nieznajoma) będąca użytkownikiem portalu facebook nie mija się z prawdą.

Dzięki za odpowiedź.
Osoba z FB nie mijała się z prawdą. Dwa dni po moim poście dostałem pismo z US ( tytuł wykonawczy za niezapłacony mandat z 2016r) i podobnie jak tamta dziewczyna dostałem pierwszą strone pisma swojego a drugą tamtej osoby ( m.in. wszystkie dane osobowe takie jak Imię, nazwisko, PESEL, imiona rodziców itd.)
Spotkaliśmy się już i wymieniliśmy listami. Pytanie co teraz z US ?
 
MarekZ1308 napisał:
Pytanie co teraz z US ?

A co ma być? Nadal będzie trwał.
Ktoś się pomylił. Poniosłeś z tego powodu jakieś straty? Swoją drogą wystarczyło zapłacić mandat i nie byłoby zamieszania :)
 
forg napisał:
A co ma być? Nadal będzie trwał.
Ktoś się pomylił. Poniosłeś z tego powodu jakieś straty? Swoją drogą wystarczyło zapłacić mandat i nie byłoby zamieszania :)

Rozumiem, że gdyby Twoje dane latały na prawo i lewo to nie miałbyś nic przeciwko ? :rolleyes:
 
MarekZ1308 napisał:
Rozumiem, że gdyby Twoje dane latały na prawo i lewo to nie miałbyś nic przeciwko ? :rolleyes:

Ale jakie "na prawo i lewo"? Jedna osoba je dostała.
Jakie poniosłeś straty?
 
Dołączając się do pytania autora, a czy nie jest wyciekiem informacji nr telefonu, w tym miejscowość, w której ktoś mieszka i ciągłe nagabywanie telefoniczne typu Szanowny Panie Krzysztofie w Pana miejscowości w Krakowie odbędzie się..... Skąd wiedzą, że jestem akurat z Krakowa, a nie z Władysławowa albo spod Gdynii itd?
Rzekome losowanie telefonów ze szklanej kuli, ze szklanej kuli losowanie Twojej przychodni, gdzie jest ich 10 w Twoim mieście, wylosowana ulica, gdzie akurat mieszkasz itd?
 
aliex napisał:
Dołączając się do pytania autora, a czy nie jest wyciekiem informacji nr telefonu,

A skąd my to mamy wiedzieć?
Zawsze czytasz wszystkie zgody marketingowe, które podpisujesz przy okazji umów np na telefon czy telewizję? Skąd mamy wiedzieć na co wyraziłeś zgodę?
 
forg napisał:
Zawsze czytasz wszystkie zgody marketingowe, które podpisujesz przy okazji umów np na telefon czy telewizję? Skąd mamy wiedzieć na co wyraziłeś zgodę?

Zdziwię Cię, ale tak, dość dokładnie czytam i mogę powiedzieć, że nigdzie nie wyraziłem zgody na kontakt telefoniczny ze mną po za tym co było konieczne do zawarcia umowy, tak więc jest to nagabywanie bezprawne. Wiesz, że dana zgoda powoduje wydzwanianie do Ciebie to nie wyrażasz na to zgody, a mimo to dalej do Ciebie dzwonią, znając Twój nr telefonu znając imię, ulicę i miejscowość, chociaż z ulicą to jest różnie, ale i tak nr telefonu imię i miejscowość to już jest za dużo.
 
@aliex Jeśli masz wątpliwości skąd dzwoniąca do Ciebie osoba posiada Twój numer telefonu, to po prostu ją o to zapytaj. Masz do tego prawo, a ta osoba (o ile nie jest to czynność o czysto osobistym lub domowym charakterze) ma obowiązek udzielić Ci wyczerpujących informacji.

@forg Twoje pytanie o straty sugeruje jakoby odpowiedzialność odszkodowawcza ujęta w RODO tyczyła się tylko szkód majątkowych. Nie jest to poprawna interpretacja. Odpowiedzialność ta dotyczy bowiem zarówno szkód majątkowych jak i niemajątkowych, co wprost wynika z art. 82 Rozporządzenia.

W tym wypadku sugerowałbym zacząć od poinformowani US o zaistniałej sytuacji.
 
p_a_g napisał:
Jeśli masz wątpliwości skąd dzwoniąca do Ciebie osoba posiada Twój numer telefonu, to po prostu ją o to zapytaj. Masz do tego prawo, a ta osoba (o ile nie jest to czynność o czysto osobistym lub domowym charakterze) ma obowiązek udzielić Ci wyczerpujących informacji.

Pytałem odpowiedzi są różne, ale przeważnie pada odpowiedź: Został Pan wylosowany i w głębokim poważaniu mają rodo, jak z tego nru odbierzesz i zakończyć to dzwoni ten sam numer z inną końcówką i nie jakaś Pani Amelia, tylko jakiś Andrzej z tej samej firmy.

Skąd Pan/Pani macie moje dane? Nr telefonu nie jest danymi osobowymi, a nr został wylosowany z bazy danych, a jak mi wiadomo do każdej bazy danych trzeba wprowadzić te dane, bo samo się nic nie wprowadzi.

Jeszcze zachęcają, żeby ich praktyki skarżyć do UOKiK, czy "gdziekolwiek Pan chce my się nie boimy".

Kolejna odpowiedź to jest taka, że nr telefonu został wylosowany spośród dajmy na to mieszkańców Krakowa, ale mojego numeru nie ma w spisie powszechnym telefonu mojego miasta więc skąd to info, już brak odpowiedzi.
 
p_a_g napisał:
@forg Twoje pytanie o straty sugeruje jakoby odpowiedzialność odszkodowawcza ujęta w RODO tyczyła się tylko szkód majątkowych. Nie jest to poprawna interpretacja.

Cóż. To Twoja interpretacja. A moje pytanie nadal jest aktualne - jaką szkodę poniósł zadający pytanie.
 
Powrót
Góra