Wycinka drzewa i kontrola po terminie

  • Autor wątku Autor wątku aro_40
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aro_40

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2011
Odpowiedzi
27
Witam, 2 października złożyłem zawiadomienie do gminy (wraz z załącznikami), że zamierzam wyciąć drzewa. Buduję sie i geolog na piśmie stwierdził konieczność stabilizacji gruntu co oznacza wycięcie kilkunastu drzew sadzonych jeszcze przez mojego dziadka. W zeszłym tygodniu, 25 października, wobec braku jakiejkolwiek reakcji gminy wyciąłem drzewa. A dzisiaj, to jest 30 października przyjechała pani z urzędu na kontrolę. Nie wyrobili się wcześniej, bowiem ktoś był chory, ktoś na urlopie itp. Pogroziła karami za samowolną wycinkę i pojechała.
Moje pytanie brzmi co dalej? Maja prawo nałożyć mi karę, skoro w terminie 21 dni nie wyrazili swojej opinii?
 
ejtykoles napisał:
Skąd termin 21 dni ?

Po złożeniu zgłoszenia, urząd ma 21 dni na przeprowadzenie oględzin na miejscu planowanej wycinki, następnie 14 dni na wyrażenie sprzeciwu, który wysłany zostanie listownie do zgłaszającego (za termin wyrażenia sprzeciwu uznaje się dzień nadania decyzji administracyjnej na poczcie). Jeśli po upływie tego czasu właściciel nie otrzyma odmowy, może zgodnie z prawem ściąć drzewo (brak sprzeciwu uznaje się za udzielenie zezwolenia). Decyzja jest ważna przez 6 miesięcy od dnia oględzin. Konsekwencją wycięcia drzewa bez otrzymania zgody są kary pieniężne. Ich wysokość zależy od rodzaju lub gatunku drzewa oraz od jego obwodu na wysokości 130 cm.

Czy może sa to błędne informacje?
 
aro_40 napisał:
Po złożeniu zgłoszenia, urząd ma 21 dni na przeprowadzenie oględzin na miejscu planowanej wycinki, następnie 14 dni na wyrażenie sprzeciwu

21 + 14 = 35

aro_40 napisał:
2 października złożyłem zawiadomienie do gminy (wraz z załącznikami), że zamierzam wyciąć drzewa.
aro_40 napisał:
25 października, wobec braku jakiejkolwiek reakcji gminy wyciąłem drzewa.

25 - 2 = 23

aro_40 napisał:
Jeśli po upływie tego czasu właściciel nie otrzyma odmowy, może zgodnie z prawem ściąć drzewo (brak sprzeciwu uznaje się za udzielenie zezwolenia).

35 - 23 = 12

Według twojego stanowiska pośpieszyłeś się o minimum 12 dni + czas doręczenia.

aro_40 napisał:
Nie wyrobili się wcześniej, bowiem ktoś był chory, ktoś na urlopie itp.

To bez znaczenia, bo obowiązek jest nałożony na organ a nie na urzędnika. Organ z definicji nie choruje i nie bywa na urlopie. Wewnętrzna organizacja pracy w organie nie ma znaczenia dla czynności zewnętrznych.


Z decyzją odmowną jak rozumiem wyrobili się w terminie?
 
Nikt nie pojawił sie w ciągu 21 dni więc jak mogą wyrazić opinię?
Nie, urzędnik przybył wczoraj, tj. 30.10 (30-2=28 )
 
Jeśli widzisz uchybienia formalne, to możesz złożyć skargę. Tu będzie twoja racja. Moim zdaniem nic w przedmiocie sprawy nie ugrasz. Lepiej idź dogadać się. Może odstąpią od karania i jakoś to załatwią.

Stan faktyczny jest taki, że organ nie dotrzymał terminu oględzin. Ale w terminie przed wydaniem decyzji dokonał spóźnionych oględzin i stwierdził brak ich przedmiotu tj. drzewa były wycięte pomimo braku zgody. W tej sytuacji przestał istnieć przedmiot sprawy i dalsze procedowanie zgody na wycinkę było niecelowe.
 
Powrót
Góra