wycofanie powództwa o uszk. ciała

  • Autor wątku Autor wątku bartwwa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bartwwa

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
3
Witam wszystkich,

Mam pewien problem i stwierdziłem, że może ktoś z forum mógłby naprowadzić na właściwy pomysł zakończenia sprawy.
Mianowicie, zostałem pobity, lekkie uszk. ciała, wyzwiska itp. Znałem tożsamość oskarżonego więc złożyłem prywatny akt oskarżenia z tych dwóch paragrafów, całą sytuację miałem nagraną telefonem kom, nagranie również załączyłem do materiałów dowodowych. Po 3 miesiącach od tego czasu okazało się, że oskarżony chce się ze mną skontaktować. Porozumieliśmy się i ustaliliśmy zadośćuczynienie ( kwotę ), za którą zgodzę się wycofać powództwo. Wiem, że teraz musiałbym wysłać lub podać do sądu pismo że wycofuję moje oskarżenie, ale i tutaj moje pytanie :
jak rozwiązać sprawę odbioru zadośćuczynienia od oskarżonego gdy ten "wolałby" zapłacić po tym jak ja wycofam powództwo, ale wtedy może ( ale nie musi ) wyniknąć sytuacja że będzie miał opory w zapłaceniu, a ja wolałbym dostać pieniądze przed wycofaniem tego, ale też żeby oskarżony nie czuł się, że mogę go również oszukać, jak zakończyć tą sytuację ??

Proszę o odpowiedź
Pozdrawiam ! :)
 
Ostatnia edycja:
jest w stanie ktoś doradzić ?
 
Witam,
Zdecydowanie odradzam wycofanie aktu oskarżenia!
Zgodnie z art. 489§1 i 2 Kodeksu Postępowania Karnego w takich sprawach, rozprawę główną poprzedza posiedzenie pojednawcze lub mediacyjne. Wówczas przedstawiane są wasze stanowiska w danej sprawie (art.490 KPK )oraz wszystkie wasze ustalenia dotyczące kwoty zadośćuczynienia -ugoda, zgodnie z art.493 i art.494 KPK. Na podstawie art. 492§1 KPK w razie pojednania postępowanie karne umarza się. Co to wszystko oznacza dla Ciebie i oskarżonego? Otóż przede wszystkim Tobie da pewność, że ustalona kwota zadośćuczynienia zostanie Ci wypłacona i kolega nie będzie się mógł wykręcić od zapłaty ( a pamiętaj, czego nie ma na papierze - w zasadzie, nie istnieje),ponieważ ugoda stanowi tytuł egzekucyjny, z którym możesz udać się do komornika w celu wyegzekwowania od kolegi zasądzonych Ci pieniędzy, jeżeli nie będzie chciał Ci ich zapłacić.
Dla Twojego kolegi oznacza to, że dostanie to, na czym mu zależy a więc nie będzie on skazany i nie będzie miał tego w papierach. Zapłaci tylko umówione pieniądze.
Tak więc w zasadzie, efekt będzie taki sam, jak ustaliliście , tyle, że na papierze, sądownie a więc bezpiecznie i z korzyścią dla obojga.
Poza tym, pamiętaj, że jeśli wycofałbyś swój akt oskarżenia a kolega by Ci nie chciał zapłacić umówionych pieniędzy, to już nic więcej nie będziesz mógł zrobić.
 
dziękuję za odpowiedź !

trochę mi to rozjaśniło sytuację, ale mogę prosić o opinię co do mojego pomysłu, a mianowicie: napiszę wniosek o wycofanie aktu oskarżenia, podpiszę go i razem z oskarżonym wyślę go np na poczcie lub przekażę do sądu dodatkowo oboje podpiszemy umowę że on zobowiązuje mi się zapłacić tyle i tyle na mocy tego porozumienia a ja oświadczę, że wycofuję wszelkie oskarżenia co do niego i wtedy równocześnie wymienimy się "papierami", tak ja to widzę, oczywiście wszystko pod warunkiem że oskarżony się zgodzi, jeśli nie, zakończę sprawę jak poradziła koleżanka Inshallah
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra