wydawca nie płaci i drukuje bez umowy ze mną

  • Autor wątku Autor wątku anonimus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anonimus

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
4
Witam

Współpracuję od ponad roku z pewnym czasopismem na zasadzie umowy o dzieło. Na początku naszej współpracy nie było żadnych problemów, do czasu.
Od lipca nie otrzymałem pieniędzy mimo, że w umowie jasno stwierdzony jest okres 30 dni od wystawienia rachunku. Wielokrotne prośby nie przynoszą rezultatu.

I teraz kolejny intrygujący problem:
Otóż, umowa o dzieło sporządzana jest dopiero po zamknięciu numeru i ukazaniu się na rynku. Do tego na umowie i rachunku widnieją abstrakcyjne, wymyślone przez sekretarz redakcji daty i terminy wykonania, zupełnie odbiegające od rzeczywistości.

Czy mają prawo do drukowania mojego dzieła bez sporządzania jakiejkolwiek umowy ze mną?
Problem jest dla mnie istotny, gdyż w następnym numerze ukazuje się obszerny artykuł mojego autorstwa, a jako że nie otrzymałem zapłaty za teksty sprzed 3 miesięcy nie zamierzam udzielić zgody na publikację.
Mogę tak zrobić? Czy mam szansę na odszkodowanie w przypadku druku bez mojej zgody?

z góry dziękuję za pomoc, proszę o wyrozumiałość, jako że nie jestem biegły w kwestiach prawnych
 
[cytat:2m9hckq7]Czy mają prawo do drukowania mojego dzieła bez sporządzania jakiejkolwiek umowy ze mną?[/cytat:2m9hckq7]
Tutaj mamy dwie kwestie, umowę o dzieło i prawa autorskie. Umowa o dzieło powinan zastać podpisana przed wykonaniem dzieła, daje to pewną funkcję gwaranacyjna dla obu stron, że wykonawca zrobi dzieło zgodnie z umową, a zleceniodawca zapłaci umówioną w umowie sumę pieniędzy.
Jesli chodzi o prawa autorskie to nie wiemy tak naprawdę czy udzielał mu Pan w tej umowie tylko licencji czy jest tam wspomniane o przeniesiu praw autorskich majątkowych do tekstów. Obojętnie jaki by to nie był przypadek to wydawca musiałby udowodnić, że uzyskał od pana zgodnę, np w emailach zgodził się Pan na publikację i późniejszą zapłatę (mówię tutaj o licencji, bo przy przeniesniu praw pisemna zgoda jest obligatoryjna).
[cytat:2m9hckq7]Od lipca nie otrzymałem pieniędzy mimo, że w umowie jasno stwierdzony jest okres 30 dni od wystawienia rachunku. Wielokrotne prośby nie przynoszą rezultatu.[/cytat:2m9hckq7]
A to już nie wywiązanie się z zobowiązania (art. 471). Proszę pisemnie wyznaczyć im termin np 7 dni w celu uiszczenia zapłaty, jeśli nie zapłacą jedyną droga będzie droga sądowa.
 
jeżeli chodzi o umowę, odsprzedaję całkowicie prawa autorskie

a zgoda na wycenę i wysłanie umowy po publikacji była na początku naszej współpracy, czyli ponad rok temu. Było to jednorazowe i miało raczej charakter informacyjny i mało szczegółowy - brak przybliżonego terminu wyceny i wysłania umowy ograniczony jedynie do stwierdzenia "wycena i wysłanie umowy odbywa się po ukazaniu się czasopisma na rynku". Bywało, że dostawałem to w tym samym miesiącu, w którym ukazał się numer z moim tekstem, ale również w następnym miesiącu.

Pytanie, czy jako jednostka mam jakieś szanse szybkiego wyegzekwowania należności? Dziwi mnie, że tak duża firma zaniedbuje pracowników. Czy takie wyznaczenie terminu zrobi na nich jakiekolwiek wrażenie? Nie wiem czy wnoszenie sprawy do sądu ma sens dla kilkuset złotych...
 
"odsprzedanie praw autorskich" to nie jest dobre okreslenie, raczej się używa sformułowania "przeniesienie praw autorskich majątkowych", więc warto zobaczyć jak to jest dokładnie sformułowane - art. 65.
W tej chwili widze to tak, że redaktor uzyskał pozwolenia wzamian za podpisanie umowy (czyli uzyskał z poczatku tylko licencję ustną). Narazie z tego zobowiązania się nie wywiązał.

Nie mi oceniać szanse jakie ma Pan przed sądem oraz czy zrobi to na nich wrażenie - nie znam człowieka :P Jesli suma jest mała to wnoszenie sprawy do sądu nie ma sensu, wtedy trzeba się starać załatwić sprawe polubownie.
 
czyli pozamiatane, wierzę że w końcu zapłacą, ale ile można czekać ;/
 
witam ponownie, tamta sprawa skończyła się ostatecznie pomyślnie dla mnie, niestety sytuacja powtarza się

nie otrzymałem nawet umowy/wyceny za artykuł, który ukazał się we wrześniu. Czy mogę to zgłosić do PIP'u? Przecież wystawianie umowy w listopadzie z datą na wrzesień to jakiś absurd... Teraz zalegają mi ponad 2000 netto, jest to duża kwota, przynajmniej dla mnie jako studenta.
 
Powrót
Góra