W
wkizet
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2007
- Odpowiedzi
- 7
Witam Szanownych Forumowiczow.
Mam problem i szukam jakiejkolwiek porady, ukierunkowania w dzialaniu.
W 2001 roku zawarlem 5-cio letnia umowe z pewnym wydawnictwem na wydanie
ksiazki. Szybko okazalo sie, ze wydawca nie za bardzo wywiazuje sie z umowy,
tzn. rzetelnego i szczegolowego przedstawiania autorowi raportu w formie
pisemnej ze sprzedazy wymienionej ksiazki. Na pismo zwracajace uwage z braku
wywiazywania sie nie otrzymalem zadnej odpowiedzi.
Fakt, wynagrodzenie otrzymywalem, ratalnie i w przypadkowych terminach.
W roku 2003 calosc nakladu zostala sprzedana i nastapila zupelna cisza.
W roku 2006 umowa wygasla. Po 9 miesiacach, tzn. w marcu beizacego roku
okazalo sie, ze moja ksiazka znowu jest w sprzedazy. Mniej wiecej w tym
samym terminie dostalem aneks do umowy, ktorego nie podpisalem.
W rozmowie telefonicznej wyszlo, ze drugi naklad ksiazki zostal wydany na
podstawie tej pierwszej umowy, co okropnie rozbiega sie w terminach, ale
wytlumaczono mi, ze umieszczono to wydanie w ofercie jeszcze przed
wygasnieciem umowy.
Jaki mam problem? Otoz czekalem na wygasniecie umowy nie majac zamiaru jej
kontynuacji. W chwili obecnej na rynku sprzedaje sie ksiazka, a ja nie mam
nawet informacji w jakim nakladzie. Ponadto wydawnictwo nie wywiazuje sie z
postanowien umowy, zreszta tak na dobra sprawe jakiej umowy?, przeciez ona
juz wygasla rok temu. Nie mam wynagrodzenia i zadnej innej informacji.
Pytanie do prawnikow znajacych sie na prawach autorskich - czy to wszystko
jest legalne?
Bylbym wdzieczny za kazda informacje, ktora pomoglaby mnie utorowac w
podjeciu dalszych krokow, bo w chwili obecnej nie wiem jak to wszystko ugryzc.
Mam problem i szukam jakiejkolwiek porady, ukierunkowania w dzialaniu.
W 2001 roku zawarlem 5-cio letnia umowe z pewnym wydawnictwem na wydanie
ksiazki. Szybko okazalo sie, ze wydawca nie za bardzo wywiazuje sie z umowy,
tzn. rzetelnego i szczegolowego przedstawiania autorowi raportu w formie
pisemnej ze sprzedazy wymienionej ksiazki. Na pismo zwracajace uwage z braku
wywiazywania sie nie otrzymalem zadnej odpowiedzi.
Fakt, wynagrodzenie otrzymywalem, ratalnie i w przypadkowych terminach.
W roku 2003 calosc nakladu zostala sprzedana i nastapila zupelna cisza.
W roku 2006 umowa wygasla. Po 9 miesiacach, tzn. w marcu beizacego roku
okazalo sie, ze moja ksiazka znowu jest w sprzedazy. Mniej wiecej w tym
samym terminie dostalem aneks do umowy, ktorego nie podpisalem.
W rozmowie telefonicznej wyszlo, ze drugi naklad ksiazki zostal wydany na
podstawie tej pierwszej umowy, co okropnie rozbiega sie w terminach, ale
wytlumaczono mi, ze umieszczono to wydanie w ofercie jeszcze przed
wygasnieciem umowy.
Jaki mam problem? Otoz czekalem na wygasniecie umowy nie majac zamiaru jej
kontynuacji. W chwili obecnej na rynku sprzedaje sie ksiazka, a ja nie mam
nawet informacji w jakim nakladzie. Ponadto wydawnictwo nie wywiazuje sie z
postanowien umowy, zreszta tak na dobra sprawe jakiej umowy?, przeciez ona
juz wygasla rok temu. Nie mam wynagrodzenia i zadnej innej informacji.
Pytanie do prawnikow znajacych sie na prawach autorskich - czy to wszystko
jest legalne?
Bylbym wdzieczny za kazda informacje, ktora pomoglaby mnie utorowac w
podjeciu dalszych krokow, bo w chwili obecnej nie wiem jak to wszystko ugryzc.