Wydłużenie czasu gwarancji o czas naprawy towaru.

  • Autor wątku Autor wątku Mateusz322
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mateusz322

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2018
Odpowiedzi
12
Zamówiłem telefon po refurbie w bardzo znanej sieci sklepów. Jak zapewniał sprzedawca w reklamie - telefon miał być jak nowy, bez śladów użytkowania z pełną 12-miesięczną gwarancją.
Towar przyszedł wadliwy. Konkretnie miał wypalony ekran.
Odesłałem na gwarancji w tym samym tygodniu, w którym go dostałem. Pomyślałem, że lepiej odesłać, żeby wymienili ekran niż wymieniać na kolejny, który zapewne miałby podobną wadę, albo w najbliższym czasie by coś takiego się pojawiło (ten model tak ma).
Gwarancja została uznana, ale towaru nie było u mnie 4 tygodnie.
Między czasie sklep informował mnie, że termin gwarancji zostanie wydłużony o ten czas, kiedy telefon jest u nich, a jeśli naprawa będzie istotna to gwarancja będzie liczyła się na nowo.

Telefon miałem u siebie raptem 5 dni, wrócił do mnie z naprawy po 4 tygodniach.
Pracownik sklepu zmienił zdanie (wszystko mam w mailach) i napisał mi, że jednak zostało mi gwarancji już tylko niecałe 11 miesięcy, bo źle zaznaczyłem podczas składania reklamacji-ponoć zaznaczyłem rękojmie, a nie gwarancje.
Chociaż w mailu potwierdzającym zgłoszenie reklamacyjne nie ma słowa „rękojmia".
Pojawia się natomiast kilka razy słowo gwarant i gwarancja.

Mało tego w zgłoszeniu było: „telefon ma uszkodzony ekran. Dokładnie chodzi o wypalenia w kilku miejscach."
a w dołączonym dokumencie z serwisu jest napisane, że konsument zgłosił problemy z działaniem opcji dotyku, która to opcja została naprawiona"

Rozumiem, że w ten sposób sklep zabezpiecza się na wypadek, gdyby jednak ktoś się zdecydował na wydłużenie gwarancji.
Wymiana ekranu, która nastąpiła była istotną naprawą, a naprawa dotyku już nie koniecznie, a co za tym idzie nie ma uzasadnienia żeby gwarancja szła od początku.

Kto w tym wszystkim ma rację?
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mam krótszą gwarancję na produkt, który miałem tylko kilka godzin. A gdyby naprawa trwała 2 miesiące, albo pół roku?



Wiadomość od sprzedającego:
Konieczne jest ustalenie czy naprawa była „istotna” czy nie – w przypadku gdy tak, termin gwarancji biegnie na nowo, a jeżeli nie, termin gwarancji ulega wydłużeniu o czas, w ciągu którego wskutek wady rzeczy objętej gwarancją uprawniony z gwarancji nie mógł z niej korzystać.

Gdy otrzymamy informację z serwisu ustosunkujemy się do Państwa zapytania.


Kolejna wiadomość:

"W razie wymiany rzeczy lub innych dokonywanych przez sprzedawcę w ramach rękojmi czynności reklamacyjnych odpowiedzialność sprzedawcy nie ulega wydłużeniu. Trwa 2 lata. Jeżeli jednak realizacja świadczeń nastąpi w ramach gwarancji, zastosowanie będzie miał przepis art. 581 Kodeks cywilnego. Zgodnie z nim gwarancja biegnie od początku w razie wymiany lub naprawy istotnej."


W związku z tym, że zgłosili Państwo reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową czas obowiązywania gwarancji nie zostaje wydłużony.


Rozumiem że gwarancję miałem rok, a rękojmie 2 lata i teraz mam gwarancji niecałe 11, a rękojmi 1 rok i 11?
 
Gwarancja jest świadczeniem dobrowolnym i to tylko gwarant ustala warunki i zasady gwarancji. Nie ma znaczenia co Ty rozumiesz, ale to co wynika z gwarancji.
 
Rozchodzi mi się cały czas o to czy mogę mieć o tyle krótszą gwarancję skoro telefon był u mnie tylko 5 dni (bo czekał na odebranie przez kuriera). Wada została stwierdzona od razu i od razu została zgłoszona usterka. Telefon miał być jak nowy bez śladów użytkowania. Wypalenia na ekranie są spowodowane używaniem więc nie ma mowy tutaj że produkt który otrzymałem nie miał śladów użytkowania.
 
Jeżeli w karcie gwarancyjnej jest zapis że czas naprawy nie wydłuża gwarancji to jak najbardziej mogą to zrobić.
 
Czytałem na której ze stron że są paragrafy na to, ponad to było napisane że:
Termin gwarancji ulega przedłużeniu o czas, w ciągu którego wskutek wady rzeczy objętej gwarancją uprawniony z gwarancji nie mógł z niej korzystać. Jeśli naprawa rzeczy objętej gwarancją, dokonana przez gwaranta była istotna - termin gwarancji biegnie na nowo od chwili zwrócenia rzeczy naprawionej.

Nie było tam słowa o tym że musiała to być naprawa gwarancyjna, a tym samym
każda naprawa reklamacyjna powinna być brana pod uwagę. Bo co mi z takiej gwarancji skoro jest ona krótsza z winy serwisu (który wolno naprawiał) i z winy dystrybutora/producenta który sprzedał wadliwy towar.
 
***treść aktów prawnych linkujemy do wiarygodnych źródeł, doniesień medialnych nie komentujemy. mod***


Art. 581. § 1. Jeżeli w wykonaniu swoich obowiązków gwarant dostarczył uprawnionemu z gwarancji zamiast rzeczy wadliwej rzecz wolną od wad albo dokonał istotnych napraw rzeczy objętej gwarancją, termin gwarancji biegnie na nowo od chwili dostarczenia rzeczy wolnej od wad lub zwrócenia rzeczy naprawionej. Jeżeli gwarant wymienił część rzeczy, przepis powyższy stosuje się odpowiednio do części wymienionej.

§ 2. W innych wypadkach termin gwarancji ulega przedłużeniu o czas, w ciągu którego wskutek wady rzeczy objętej gwarancją uprawniony z gwarancji nie mógł z niej korzystać.

co do Art. 581. § 1. to są użyte słowa gwarant, gwarancja itp.,
ale jeśli chodzi o Art 581. § 2. to nie wiem dlaczego mój przypadek nie mógłby być zaliczany. Rzecz objęta jest gwarancją, a w skutek wady nie mogłem z niej korzystać.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Przeczytaj ostatnie zdanie z drugiego linku cytowanej przez ciebie strony.
 
Ostatnia edycja:
Pejotwroc napisał:
Przeczytaj ostatnie zdanie z drugiego linku cytowanej przez ciebie strony.

Według słownika „konsument" to „nabywca towarów lub usług".
Tym bardziej jest to dla mnie niezrozumiałe, bo wychodzi na to, że ten przepis w ogóle nie obowiązuje, bo zawsze jest jakiś nabywca.
 
Konsument to osoba fizyczna. Czyli ty i sprzedawca. Jakby to kupowała firma to już ona nie jest konsumentem.
 
Skoro jest to przepis nieobowiązujący zwykłego obywatela (chociaż bezpośrednio w tym przepisie nie widziałem takiego zapisu) to w takim razie skąd te zamieszanie i poinformowanie mnie o wydłużonej gwarancji, przez pracownika sklepu?
 
Powrót
Góra