Wyegzekwowanie zapłaty za zaległy bilet przy kompletnym braku majątku

  • Autor wątku Autor wątku bukichektor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bukichektor

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
25
Witam

Jeśli ktoś nie posiada absolutnie żadnych dochodów oraz jest na utrzymaniu rodziców i mieszka w ich mieszkaniu, oraz nie ma żadnego udokumentowanego majątku (samochodów, ziemi kompletnie nic na papierze)
To czy za nie zapłacony mandat (przejazd środkiem komunikacji miejskiej bez biletu) windykacja może wejść do mieszkania gdzie osoba, która nie zapłaciła biletu jest zameldowana jeśli właściciel mieszkania, którego sprawa nie dotyczy nie zezwoli na to zgody?
Jeśli może wejść do lokalu ale osoba , która nie zapłaciła mandatu posiada jedynie ubrania oraz przedmioty podstawowej higieny typu ręcznik i dezydorant to czy windykacja/komornik może zabrać ew majtki osobie która mandatu nie zapłaciła?
A i co jeśli osoba ta powie że bielizna jest pożyczona od znajomego np?
 
rafal_26 napisał:
Windykator, czy komornik??!!

Jak się nie zapłaci mandatu to ztm kieruje sprawę do sądu. Jeśli sprawa nie jest unieważniona tylko wyrok jest nie korzystny dla pozwanego to sąd przyznaje jakąś karę finansową?

I werdykt wciela w życie w przypadku nie opłacenia mandatu windykacja czy komornik?

Nie znam się na tym...
 
Rzeczywiście zupełnie nie wiesz o czym piszesz. W każdym pojeżdzie masz stawki opłaty za przejazd bez biletu. Są różne - 50 razy bilet normalny, 40-razy oczywiście plus bilet. Więc sam sobie policz. Obecnie ZTM (czy MPK), czy same gminy kierują takie sprawy do e-sądu. Jednak przedawniają się one po roku (jeśli w tym czasie nie zdążyli jej skierować do sądu). Moim zdaniem nie jest opłacalne czekanie, bo później dojdą koszty procesu - 90 złotych i koszty egzekucji - 230 zł. I jak kiedyś zaczniesz pracę, to odczujesz to.
 
Powrót
Góra