H
hocuspocus098
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2016
- Odpowiedzi
- 23
Witam,
6 maja podpisałam umowę zlecenie na naukę angielskiego u pewnej pani prowadzącej szkole językową. Na rozmowie wstępnej, po której dostałam prace na 2 miesiące (do końca czerwca) pani nie sprawdziła mojego poziomu angielskiego, zapytała tylko czy odpowiadają mi godziny które oferuje. Zapytałam o wynagrodZenie, pani podała kwotę, zapytałam czy to na rękę, pani odpowiedziała „możemy zrobić na rękę” (księgowa rozpisuje 10 godzin ze 100 przeze mnie wypracowanych, 10 jest netto, reszta gotówka do ręki). Podpisałam tez zgodę na wypłatę pieniędzy gotówka. Po pierwszym miesiącu dostałam pieniądze, okazało się ze za odwołane zajęcia, na których jestem ja ale nie ma ucznia nie dostaje zapłaty - cała kwotę za lekcje dostaje pani właścicielka, bo uczniowie płaca normalnie. Umawiałyśmy się inaczej, ale pani udaje Ze jednak nie, pomyslałam okej. Jeszcze miesiąc i umowa wygaśnie, dam radę. Pani właścicielka chciała ode mnie tez kopie dyplomu już po podpisaniu umowy do akt pracownika. Trochę zrobiło mi się głupio, bo mam 3 lata studiów za sobą, jednak nigdy się nie obroniłam i dyplomu nie posiadam. Nigdzie nie było tez zapisu o wykształceniu wyższym które muszę posiadać wysyłając cv. W cv mam wypisane lata moich studiów, nie mam za to napisane, ze tych studiów nie ukończyłam dyplomem. Trochę panią zbylam mówiąc ze dokumenty doniose
Pani chce się spotkać i uregulować kwestie finansowe jednak po dostarczeniu przeze mnie kopii dyplomu, której ja nie mam i nigdy nie przyznałam się, ze takowej nie posiadam.
Co mam w takiej sytuacji Zrobić zeby jednak dostać wynagrodzenie Za wykonanie zlecenia. Na czas prowadzenia zajęć miałam zatrudniona nianie, której płaciłam prawie tyle ile zarobiłam ja. Teraz jestem dosłownie stratna, bo niania swoje wynagrodzenie dostała, a ja nie
6 maja podpisałam umowę zlecenie na naukę angielskiego u pewnej pani prowadzącej szkole językową. Na rozmowie wstępnej, po której dostałam prace na 2 miesiące (do końca czerwca) pani nie sprawdziła mojego poziomu angielskiego, zapytała tylko czy odpowiadają mi godziny które oferuje. Zapytałam o wynagrodZenie, pani podała kwotę, zapytałam czy to na rękę, pani odpowiedziała „możemy zrobić na rękę” (księgowa rozpisuje 10 godzin ze 100 przeze mnie wypracowanych, 10 jest netto, reszta gotówka do ręki). Podpisałam tez zgodę na wypłatę pieniędzy gotówka. Po pierwszym miesiącu dostałam pieniądze, okazało się ze za odwołane zajęcia, na których jestem ja ale nie ma ucznia nie dostaje zapłaty - cała kwotę za lekcje dostaje pani właścicielka, bo uczniowie płaca normalnie. Umawiałyśmy się inaczej, ale pani udaje Ze jednak nie, pomyslałam okej. Jeszcze miesiąc i umowa wygaśnie, dam radę. Pani właścicielka chciała ode mnie tez kopie dyplomu już po podpisaniu umowy do akt pracownika. Trochę zrobiło mi się głupio, bo mam 3 lata studiów za sobą, jednak nigdy się nie obroniłam i dyplomu nie posiadam. Nigdzie nie było tez zapisu o wykształceniu wyższym które muszę posiadać wysyłając cv. W cv mam wypisane lata moich studiów, nie mam za to napisane, ze tych studiów nie ukończyłam dyplomem. Trochę panią zbylam mówiąc ze dokumenty doniose
Pani chce się spotkać i uregulować kwestie finansowe jednak po dostarczeniu przeze mnie kopii dyplomu, której ja nie mam i nigdy nie przyznałam się, ze takowej nie posiadam.
Co mam w takiej sytuacji Zrobić zeby jednak dostać wynagrodzenie Za wykonanie zlecenia. Na czas prowadzenia zajęć miałam zatrudniona nianie, której płaciłam prawie tyle ile zarobiłam ja. Teraz jestem dosłownie stratna, bo niania swoje wynagrodzenie dostała, a ja nie
Ostatnia edycja: