K
Kleszczak
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 7
Witam, piszę pierwszy raz i chciałbym abyście pomogli mi rozwiązać problem.
Na terenie mojej gminy odbył się przetarg na świadczenie usług specjalistycznych dla osób niepełnosprawnych.
Firma która wygrała zatrudniła mnie do wykonywania tych usług.
Problem się pojawił kiedy kierownik gopsu zakwestionował moje wykształcenie.
Z zawodu jestem magistrem fizjoterapii z pięcioletnim stażem pracy w sanatorium uzdrowiskowym. Przed studiami uczyłem się w studium medycznym jako terapeuta zajęciowy. Ukończyłem też studia podyplomowe oraz kilka kursów. To też nie przeszkadzało odrzucić naszą ofertę.
Dorzucam regulamin przetargu oraz zaświadczenie z mojego byłego zakładu pracy które zdobyłem już po odrzuceniu z przetargu.
Nie musiałem go dostarczać ale chcę udowodnić że kierownik się myli. Oczywiście ten papier też zakwestionował i nic mu on nie mówi.
Fizjoterapeuta to nie rehabilitant a sanatorium to nie zakład rehabilitacyjny. Tak twierdzi kierownik. Przetargu już przepadł ale za rok znowu chcę startować.
Powiedzcie gdzie mogę się udać w tej sprawie.

Na zdjęciu już z pieczątką kierownika gopsu który powiedział że zapyta w urzędzie marszałkowskim czy mogę startować do przetargu w przyszłym roku. Oczywiście nie zapyta i odrzuci.
Regulamin przetargu powołuje się na rozporządzenie Ministra Polityki Społecznej z dnia 22 września.
Kierownik twierdzi że muszę mieć co najmniej półroczne doświadczenie w pracy z osobami chorymi psychicznie. Moje sanatorium i takie osoby leczyło(co widać na zdjęciu) ale też wg. rozporządzenia wystarczy półroczne doświadczenie w pracy w zakładzie rehabilitacyjnym.
Internetowy System Aktów Prawnych
Na terenie mojej gminy odbył się przetarg na świadczenie usług specjalistycznych dla osób niepełnosprawnych.
Firma która wygrała zatrudniła mnie do wykonywania tych usług.
Problem się pojawił kiedy kierownik gopsu zakwestionował moje wykształcenie.
Z zawodu jestem magistrem fizjoterapii z pięcioletnim stażem pracy w sanatorium uzdrowiskowym. Przed studiami uczyłem się w studium medycznym jako terapeuta zajęciowy. Ukończyłem też studia podyplomowe oraz kilka kursów. To też nie przeszkadzało odrzucić naszą ofertę.
Dorzucam regulamin przetargu oraz zaświadczenie z mojego byłego zakładu pracy które zdobyłem już po odrzuceniu z przetargu.
Nie musiałem go dostarczać ale chcę udowodnić że kierownik się myli. Oczywiście ten papier też zakwestionował i nic mu on nie mówi.
Fizjoterapeuta to nie rehabilitant a sanatorium to nie zakład rehabilitacyjny. Tak twierdzi kierownik. Przetargu już przepadł ale za rok znowu chcę startować.
Powiedzcie gdzie mogę się udać w tej sprawie.

Na zdjęciu już z pieczątką kierownika gopsu który powiedział że zapyta w urzędzie marszałkowskim czy mogę startować do przetargu w przyszłym roku. Oczywiście nie zapyta i odrzuci.
Regulamin przetargu powołuje się na rozporządzenie Ministra Polityki Społecznej z dnia 22 września.
Kierownik twierdzi że muszę mieć co najmniej półroczne doświadczenie w pracy z osobami chorymi psychicznie. Moje sanatorium i takie osoby leczyło(co widać na zdjęciu) ale też wg. rozporządzenia wystarczy półroczne doświadczenie w pracy w zakładzie rehabilitacyjnym.
Internetowy System Aktów Prawnych
Ostatnia edycja: