wygrana z ZUS czy mogę liczyć na coś więcej?

  • Autor wątku Autor wątku marzus4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marzus4

Użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
43
Proszę poradżcie. Byłam przez prawie 10 lat na rencie (całkowita niezdolność do pracy). Podczas kolejnej komisji w 2001r odebrano mi rentę. Złożyłam odwołanie i machina ruszyła. Sprawy toczyły się do bieżącego roku, każdą wygrywałam, ale ZUS robił odwołania i tak zleciało 7 latek. Nie wspomnę już o ilości biegłych którzy mnie badali. Aż nareszcie w tym roku sąd apelacyjny stwierdził, że dosyć biegłych mnie przebadało i renta została mi przywrócona, zapadł wyrok z klauzulą wykonalności dla ZUS. Obecnie jestem nadal na rencie. Moje pytanie: czy mogę starać się o jakieś odszkodowanie czy coś w tym stylu od ZUS-u, za niesłusznie odebraną mi rentę?
 
Można żądać wypłaty odsetek za zwłokę. Żadne inne "odszkodowanie" nie przysługuje.
 
Morena proszę uściślij o jakie konkretnie odsetki mogłabym się starać, bo ZUS obliczył i przesłał mi rentę zaległą za te wszystkie lata i zrobił to w terminie jaki wyznaczył mu sąd.
 
Czy to jest temat tabu na forum, czy po prostu niewielu ludzi dotyczy ten problem? Pozdrawiam.
 
Nie jest to tabu, tylko przepisy prawne nie przewidują "odszkodowania od ZUS". Można przeciwko ZUS wytoczyć sprawę cywilną o wypłatę jakiegoś zadośćuczynienia, w każdej sprawie można przecież zwrócić się do niezawisłego sądu, ale skazane to byłoby na niepowodzenie.
Co do odsetek, to nie wiemy czy Pani w pozwie żądała zasądzenia odsetek i nie znamy sentencji wyroku.
Jeśli odsetki nie były zasądzone, to może Pani wystąpić z pozwem o zasądzenie odsetek od dnia wymagalności do dnia wypłaty należności głównej. Musiałaby Pani wyliczyć odsetki od każdej zaległej należności i złożyć pozew w dwóch egzemplarzach.
 
Dziękuję za odpowiedź, chcę tylko dodać, że jedyne co złożyłam do sądu to odwołanie 7 lat temu za pośrednictwem ZUS. Odsetki nie były zasądzone i ich się nie domagałam, natomiast w ZUSie pytałam powiedziano mi, że zadnych odsetek nie otrzymam, bo to nie z winy ZUS-u sprawy trwały tyle lat, tylko przez sąd który ciągle wysyłał mnie na badania. A przecież to ZUS żądał tych badań w swoich apelacjach. Ponoć w Konstytucji RP jest taki zapis, że kazdy obywatel ma prawo do godnego życia. Uważam, ze zostałam pozbawiona tego prawa, gdyż przez niesłuszne (jak się okazuje po 3 wyrokach) odebranie mi renty, zostałam pozbawiona środków do życia, a stan mojego zdrowia nie pozwala mi na podjęcie pracy (opinie biegłych). Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra