R
rangiz5
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 26
Witam,
W wielkim skrócie. Podjąłem się wykonania animacji na rzecz pewnego eventu, dość dużego w moim mniemaniu. Klient niestety źle prowadził projekt, stracił na tym około tygodnia czasu, potem na ostatnie 7 dni wynajął mnie, tzn zgodziłem się na współpracę po wcześniej konsultacjach, czy termin jest realny.
Z małymi odstępstwami, wszystko zostało wykonane, największe zastrzeżenie jest do czasu trwania, bo jest krócej jak zakładano. Ale to dopiero wyszło teraz, generalnie materiał został wyświetlany kilkukrotnie, oczywiście bez jakiejkolwiek mojej zgody na to. Umowy też nie zdążyliśmy spisać, bo nie było czasu, a klient też się wcale do tego nie palił.
Teraz wymyśla niestworzone rzeczy, przytacza wątki z rozmów telefonicznych, totalnie odrealnione, typowe działanie żeby nie zapłacić reszty pieniędzy. Winę za braki ponosi klient, bo ja nie miałem czasu na wykonanie tego kompletnie, chociaż scenariusz został wykonany, ale jak wspomniałem, jest krócej, oraz trzeba było w kilku miejscach oszczędzać, bo inaczej nie wyszłoby z tego nic.
Niemniej, ja żadnej zgody nie wydałem na pokazanie mojego materiału, mam dowód w postaci nagrania z strony informacyjnej miasta w którym była owa impreza, że został wykorzystany.
Ja chcę odzyskać po prostu moje pieniądze. Co mam zrobić, czy da się coś zrobić, czy niestety muszę to zostawić i lepiej się nie denerwować bardziej.
W wielkim skrócie. Podjąłem się wykonania animacji na rzecz pewnego eventu, dość dużego w moim mniemaniu. Klient niestety źle prowadził projekt, stracił na tym około tygodnia czasu, potem na ostatnie 7 dni wynajął mnie, tzn zgodziłem się na współpracę po wcześniej konsultacjach, czy termin jest realny.
Z małymi odstępstwami, wszystko zostało wykonane, największe zastrzeżenie jest do czasu trwania, bo jest krócej jak zakładano. Ale to dopiero wyszło teraz, generalnie materiał został wyświetlany kilkukrotnie, oczywiście bez jakiejkolwiek mojej zgody na to. Umowy też nie zdążyliśmy spisać, bo nie było czasu, a klient też się wcale do tego nie palił.
Teraz wymyśla niestworzone rzeczy, przytacza wątki z rozmów telefonicznych, totalnie odrealnione, typowe działanie żeby nie zapłacić reszty pieniędzy. Winę za braki ponosi klient, bo ja nie miałem czasu na wykonanie tego kompletnie, chociaż scenariusz został wykonany, ale jak wspomniałem, jest krócej, oraz trzeba było w kilku miejscach oszczędzać, bo inaczej nie wyszłoby z tego nic.
Niemniej, ja żadnej zgody nie wydałem na pokazanie mojego materiału, mam dowód w postaci nagrania z strony informacyjnej miasta w którym była owa impreza, że został wykorzystany.
Ja chcę odzyskać po prostu moje pieniądze. Co mam zrobić, czy da się coś zrobić, czy niestety muszę to zostawić i lepiej się nie denerwować bardziej.
Ostatnia edycja: