Witam
Czy może ktoś ma podobną sytuację, lub zetknął się z czymś takim ?
Nakreślę więc pokrótce sytuację. Moja żona uparła się koniecznie, aby mnie zniszczyć i robi w tym kierunku naprawdę dużo. To już nie chodzi o sam rozwód, bo kiedy ja złożyłem pozew, żona odebrała wezwania nie informując mnie o tym; sprawa upadła, ale teraz Ona złożyła pozew, bo chodzi o samą satysfakcję, z czyjego pozwu i czyja wina. Ale nie to jest najważniejsze. W międzyczasie żona założyła mi kilkadziesiąt różnych spraw od nękania smsami (które sama sobie wysyłała), po usiłowanie zabójstwa ! Tak, podobno chciałem Ją zastrzelić. Pośrodku były też zgłoszenia ciężkiego kalibru, typu pedofilia (nagle odkryta w moim komputerze, do którego od jakiegoś czasu nie miałem dostępu) itp. Kiedy jeszcze byliśmy razem, żona kilkadziesiąt razy wzywała policję albo gdy chciała mieć "wolną chatę" albo kiedy wracała po "tygodniówce" do domu. w efekcie ja jestem już po dwóch wyrokach za wykroczenia, gdzie argumentem do wydania wyroku były inne toczące się postępowania (żadnych świadków ani dowodów). Oprócz tych "urzędowych" przyjemności mam też w domu i poza wizyty typów nasłanych przez żonę, którzy "uprzejmie" informują mnie, że w razie czego mają z moją żoną uzgodnione zeznania i tak mnie upierd..., że się nie pozbieram itp. Próbowałem zgłaszać to na policji, ale bezskutecznie, bo nie znam nazwisk, adresów tych miłych panów, więc kogo mają szukać ? Inne przyjemności spotkane od lubej, to fakt, że ograbiła mnie dosłownie z wszystkiego (zostałem w przysłowiowych jednych gaciach), zablokowała mi dostęp do kont bankowych, a kiedy chodziłem po odbiór swoich rzeczy, na co zresztą umawialiśmy terminy przy patrolach policji, żona dzwoniła na tą samą policję, żeby interweniowali, bo Ją nachodzę i nękam. Miał ktoś do czynienia z czymś takim ?
Będę wdzięczny za pomoc
Pozdrawiam czytających