Wykreowanie fikcyjnej osobowości w Internecie

  • Autor wątku Autor wątku Azanth
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Azanth

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
9
Witam. Myślałem ostatnio nad tym, aby założyć bloga internetowego, w którym umieszczałbym wpisy jako fikcyjna osoba. Byłyby to prowokacyjne wpisy przedstawiające nietypowy i niemoralny światopogląd.

Teraz nasuwa się pytanie - czy mógłbym wymyślić fałszywe dane osobowe (wystarczy imię, nazwisko, data i miejsce urodzenia) i umieszczać wpisy pod tym nazwiskiem? Z tego co obecnie wyczytałem, jest to nielegalne jeżeli w efekcie osoba posiadająca te dane zostanie oczerniona, będzie miała problemy ze zdrowiem lub z powodu tych wpisów zmieni się jego stan majątkowy.

Ja nie chcę się pod nikogo podszywać, chciałbym wymyślić nową osobowość, która w rzeczywistości nie istnieje. Tylko na świecie nazwisk jest dość dużo, więc myślę, że to niemożliwe. Jeżeli macie jakiś pomysł jak to ominąć prawnie, to proszę o pomoc. Nie zależy mi na krzywdzeniu ludzi i łamaniu prawa. Jestem uczciwym człowiekiem, a ten blog ma mieć charakter eksperymentalny.

OK, jeżeli nie dam rady wykreować fikcyjnej osoby, to co z wymyśleniem pseudonimu? Czy może mnie ktoś pozwać, przykładowo osoba z drugiego końca kraju albo osoba z Niemiec, że ją oczerniam umieszczając wpisy pod jego pseudonimem? Chciałbym wymyślić pseudonim, którego nikt jeszcze nie używał, ale nie oszukujmy się - to bardzo trudne. Przykładowo jeżeli wymyślę pseudonim "Semptorini" i będę umieszczać pewne wpisy na blogu, to jeżeli znajdzie się w Polsce jakiś artysta o pseudonimie "Semptorini", to mógłby mnie pozwać do sądu?

Zależy mi na przeprowadzeniu tego eksperymentu, a nie chcę złamać prawa, ani kogokolwiek zranić. Proszę was o pomoc, to dla mnie bardzo ważne.

PS Blog byłby pisany w języku polskim, a serwery przechowujące pliki bloga znajdowałyby się w Polsce.

Z góry dziękuję za pomoc :)
 
Odświeżam. Na prawdę nikt z was się na tym nie zna?
 
Przepis prawny:
art. 190a kk
§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u
niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
Musiałbyś mieć zamiar wyrządzenia szkody, lecz to nie wyklucza postępowania cywilnego o naruszenie dóbr osobistych:
Przepis prawny:
art. 23 kc
Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.


Czy treści, jakie chcesz publikować są zgodne z prawem?
 
@Alchemik28
Dzięki za artykuł, ale tak czy siak nadal nie mam 100%-wej pewności, czy nie będę mieć problemów z prawem, kiedy podszyję się np. pod dane imię i nazwisko (zmyślone, mało możliwe, że istnieje) i jakimś trafem ten człowiek istnieje.

Cytat z artykułu:
Nie inaczej wyglądałby przypadek gdyby okazało się, że fantazyjny pseudonim (np. „Anatol Kotłubaj”) odpowiada nazwisku żyjącej osoby, o czym nie wiedzieliśmy i nie mogliśmy wiedzieć. Takie działanie pozbawione jest cechy bezprawności i jako takie nie podlega zarzutom z art. 24 k.c.

Ktoś może kłamać, że ja znam tę osobę i mogę mieć problemy. Przecież nie jest tak łatwo udowodnić, że się o kimś nie słyszało i że się kogo nie zna.

Chciałbym mieć 100%-wą pewność, a więc czekam na kolejne wypowiedzi. ;)

@FreeG
Treści, które będą publikowane będą momentami "skrajne", ale będą oczywiście zgodne z prawem. Dziękuję za pomoc, czekam, jw. czekam na dalsze wypowiedzi.

Pozdrawiam
 
Człowieku, czym innym jest gdy się pod kogoś podszywasz (czyli go UDAJESZ, starasz się wywołać wrażenie, że to on pisze), a czym innym założenie profilu w stylu "Mister Kamień Małożarty".
 
Azanth napisał:
Chciałbym mieć 100%-wą pewność, a więc czekam na kolejne wypowiedzi.


Widziałem już wystarczająco dużo odlotowych wyroków, żeby wykluczyć możliwość uzyskania 100%-owej pewności w jakiejkolwiek sprawie. Jednakże zakładając, że sprawiedliwość zawsze w sądzie zwycięża, można spokojnie przyjąć, że możesz taką rzecz zrobić.
 
Powrót
Góra