4
4567
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2021
- Odpowiedzi
- 6
Sytuacja jest tak kuriozalna, że aż nie byłam pewna do jakiego działu ją przypisać. Sprzedałam kilka swoich ubrań za pomocą jednego z większych portali na literkę *** (nie wiem, czy mogę tutaj podawać pełną nazwę). Pieniądze ze sprzedaży trafiają do portfela na portalu z którego teoretycznie można je przelać na swoje konto bankowe... no właśnie- teoretycznie. Administracja portalu zablokowała mi dostęp do tych pieniędzy, żądając "weryfikacji moich danych" w postaci zdjęcia karty kredytowej, dowodu lub rachunków za opłaty komunalne. Stwierdziłam, że nie będę się z nimi szamotać i wysłałam zdjęcie rachunku za gaz, zasłaniając wszystkie dane poza moim imieniem, nazwiskiem i adresem (w końcu i tak te dane podawałam do wysyłki paczek).
Ale ale... to nie wystarczyło! Dostałam odpowiedź od jakiegoś moderatora, że moje dane się nie zgadzają z tym co oni mają w systemie, jednocześnie oni mi nie napiszą jakie to magiczne dane są w tym systemie i skąd się tam znalazły.
Parodia, nie dość że portal wyłudza dokumenty do których nawet banki nie mają dostępu to jeszcze nie pozwalają mi po prostu odzyskać mojej kasy.
Całą sprawę zapewne skomplikuje fakt, że siedziba operatora portalu mieści się na Litwie...
Jakieś pomysły, co z tym fantem zrobić?
***teraz już wiesz. mod***
Ale ale... to nie wystarczyło! Dostałam odpowiedź od jakiegoś moderatora, że moje dane się nie zgadzają z tym co oni mają w systemie, jednocześnie oni mi nie napiszą jakie to magiczne dane są w tym systemie i skąd się tam znalazły.
Parodia, nie dość że portal wyłudza dokumenty do których nawet banki nie mają dostępu to jeszcze nie pozwalają mi po prostu odzyskać mojej kasy.
Całą sprawę zapewne skomplikuje fakt, że siedziba operatora portalu mieści się na Litwie...
Jakieś pomysły, co z tym fantem zrobić?
***teraz już wiesz. mod***
Ostatnią edycję dokonał moderator: