S
szlarster
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2010
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich serdecznie!
Nie wiem czy wybrałem dobry działu aby napisać ten post.
Jeśli nie proszę mnie przekierować.
Dowiedziałem się kilka dni temu, że wzięto na mnie 7 kredytów od października do grudnia 2010 roku na dowód, który zgubiłem w 2007 roku.
W 2007 roku zgłosiłem to do Urzędu Gminy i wyrobiono mi nowy po jakiś trzech miesiącach. Na policje tego nie zgłaszałem bo dowód mi zaginą i nie byłem pewien że jest to kradzież.
(Dowiedziałem się teraz, że dowód można zastrzec więc to zrobiłem.)
Jeden kredyt już zgłosiłem na policję ale o pozostałych wiem tylko z raportu z BIKu.
Bardzo proszę o radę co najlepiej robić w takiej sytuacji.
Jak rozmawiać z bankami?
Jakie mam prawa?
Co mi grozi?
Pozdrawiam i proszę o pomoc.
Nie wiem czy wybrałem dobry działu aby napisać ten post.
Jeśli nie proszę mnie przekierować.
Dowiedziałem się kilka dni temu, że wzięto na mnie 7 kredytów od października do grudnia 2010 roku na dowód, który zgubiłem w 2007 roku.
W 2007 roku zgłosiłem to do Urzędu Gminy i wyrobiono mi nowy po jakiś trzech miesiącach. Na policje tego nie zgłaszałem bo dowód mi zaginą i nie byłem pewien że jest to kradzież.
(Dowiedziałem się teraz, że dowód można zastrzec więc to zrobiłem.)
Jeden kredyt już zgłosiłem na policję ale o pozostałych wiem tylko z raportu z BIKu.
Bardzo proszę o radę co najlepiej robić w takiej sytuacji.
Jak rozmawiać z bankami?
Jakie mam prawa?
Co mi grozi?
Pozdrawiam i proszę o pomoc.