G
genie
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 11
Dzień dobry,
Chciałby prosić o radę związaną ze sprzedażą na Allegro.
W zeszły piątek (21 sierpnia) wysłałem kupującemu mejlem kupon wart 50zł (nie jest to dużo, ale wiadomo, chodzi o zasady), który kupił w drodze wygranej przez siebie licytacji. Wybrał jako metodę płatności przelew tradycyjny. Było to piątek wieczorem. Zgodziłem się przesłać mu kupon, jeśli wyśle mi potwierdzenie przelewu z banku. Kupujący wysłał mi zrzut ekranu z potwierdzeniem przelewu, stwierdzając, że potwierdzenie pdf dostanie dopiero następnego dnia, a raczej w poniedziałek, bo jest weekend. Stwierdził nawet, że powinienem mu odesłać pieniądze w poniedziałek, jeśli nie wyślę mu kuponu teraz, bo nie chce czekać tak długo. Myśląc, że prawdopodobnie zrobił ten przelew wysłałem mu ten kupon, biorąc pod uwagę, że w transakcji uczestniczy Allegro i że mam dowód w postaci zrzutu ekranu z jego bankowości, na którym wyraźnie widnieje napis "potwierdzenie" (wątpliwości dotyczyły tego, czy ten zrzut był faktycznie potwierdzeniem wykonanego przelewu czy tylko obrazem ekranu z zestawieniem danych do przelewu bezpośrednio przed jego autoryzacją). Następnego dnia udałem się do placówki tego banku z zapytaniem, czy ten zrzut ekranu rzeczywiście dowodzi wykonania przelewu. Początkowo pracownik banku stwierdził, że tak, ale gdy powiedziałem mu o swoich wątpliwościach, sprawdził, jak to wygląda w systemie komputerowym. Niestety nie udało mu się uzyskać takiego samego wyglądu ekranu na swoim komputerze, ponieważ aktywna zakładka "przelew" po lewej stronie, w sekcji nawigacji, nazywała się inaczej (chyba "Nowy przelew"), więc nie potwierdził, czy jest to potwierdzenie wykonanego przelewu. W poniedziałek gdy pieniądze nie wpłynęły na konto, kupujący poinformował mnie, że przelew nie został zrealizowany, ponieważ wcześniej bank pobrał mu opłatę za kartę i dlatego brakło już środków na przelew, ale dostanę go do końca tygodnia. Brzmiałoby to wiarygodnie, gdyby nie to, że na tym zrzucie ekranu, który mi wysłał widniało aktualne saldo na jego rachunku i było ono wystarczająco wysokie, żeby pokryć nawet wysokie opłaty za użytkowanie karty, więc przypuszczam, że kupujący przebiegle gra na zwłokę. Allegro wysłało mu ostrzeżenie i teraz zawiesiło już jego konto i mówi, że mogę iść na policję. Czy to teraz najlepsze rozwiązanie? Zakładam, że dane tej osoby podane na Allegro są prawdziwe, bo zgadzają się one z tymi widniejącymi na wspomnianym już zrzucie ekranu z bankowości. Czy w takim razie policja może go na tej podstawie namierzyć i zmusić do wywiązania się z umowy zawartej za pośrednictwem Allegro? Czy w ogóle policja będzie chciała zająć się tą sprawą? Czy może lepiej podjąć jakieś inne kroki teraz? Proszę o wskazówkę!
Chciałby prosić o radę związaną ze sprzedażą na Allegro.
W zeszły piątek (21 sierpnia) wysłałem kupującemu mejlem kupon wart 50zł (nie jest to dużo, ale wiadomo, chodzi o zasady), który kupił w drodze wygranej przez siebie licytacji. Wybrał jako metodę płatności przelew tradycyjny. Było to piątek wieczorem. Zgodziłem się przesłać mu kupon, jeśli wyśle mi potwierdzenie przelewu z banku. Kupujący wysłał mi zrzut ekranu z potwierdzeniem przelewu, stwierdzając, że potwierdzenie pdf dostanie dopiero następnego dnia, a raczej w poniedziałek, bo jest weekend. Stwierdził nawet, że powinienem mu odesłać pieniądze w poniedziałek, jeśli nie wyślę mu kuponu teraz, bo nie chce czekać tak długo. Myśląc, że prawdopodobnie zrobił ten przelew wysłałem mu ten kupon, biorąc pod uwagę, że w transakcji uczestniczy Allegro i że mam dowód w postaci zrzutu ekranu z jego bankowości, na którym wyraźnie widnieje napis "potwierdzenie" (wątpliwości dotyczyły tego, czy ten zrzut był faktycznie potwierdzeniem wykonanego przelewu czy tylko obrazem ekranu z zestawieniem danych do przelewu bezpośrednio przed jego autoryzacją). Następnego dnia udałem się do placówki tego banku z zapytaniem, czy ten zrzut ekranu rzeczywiście dowodzi wykonania przelewu. Początkowo pracownik banku stwierdził, że tak, ale gdy powiedziałem mu o swoich wątpliwościach, sprawdził, jak to wygląda w systemie komputerowym. Niestety nie udało mu się uzyskać takiego samego wyglądu ekranu na swoim komputerze, ponieważ aktywna zakładka "przelew" po lewej stronie, w sekcji nawigacji, nazywała się inaczej (chyba "Nowy przelew"), więc nie potwierdził, czy jest to potwierdzenie wykonanego przelewu. W poniedziałek gdy pieniądze nie wpłynęły na konto, kupujący poinformował mnie, że przelew nie został zrealizowany, ponieważ wcześniej bank pobrał mu opłatę za kartę i dlatego brakło już środków na przelew, ale dostanę go do końca tygodnia. Brzmiałoby to wiarygodnie, gdyby nie to, że na tym zrzucie ekranu, który mi wysłał widniało aktualne saldo na jego rachunku i było ono wystarczająco wysokie, żeby pokryć nawet wysokie opłaty za użytkowanie karty, więc przypuszczam, że kupujący przebiegle gra na zwłokę. Allegro wysłało mu ostrzeżenie i teraz zawiesiło już jego konto i mówi, że mogę iść na policję. Czy to teraz najlepsze rozwiązanie? Zakładam, że dane tej osoby podane na Allegro są prawdziwe, bo zgadzają się one z tymi widniejącymi na wspomnianym już zrzucie ekranu z bankowości. Czy w takim razie policja może go na tej podstawie namierzyć i zmusić do wywiązania się z umowy zawartej za pośrednictwem Allegro? Czy w ogóle policja będzie chciała zająć się tą sprawą? Czy może lepiej podjąć jakieś inne kroki teraz? Proszę o wskazówkę!
Ostatnia edycja: