A
anuszka_
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 1
Mój mąż został fałszywie oskarżony o spowodowanie stłuczki i ucieczkę z miejsca wypadku. Jakaś kobieta jechała za nim, dawała mu znaki aby się zatrzymać, a po zatrzymaniu się wezwała policję i skłamała, że wymusił pierwszeństwo wyjeżdżając z parkingu na ulicę, porysował ją oraz że uciekł z miejsca wypadku. Wskazywała na uszkodzenia na swoim aucie. Na samochodzie męża niestety były jakieś stare rysy i małe wgięcie, które kobieta zinterpretowała właśnie jako wynik stłuczki. Wygląda to jak próba wyłudzenia ubezpieczenia.
Mąż był sam i prawie nie mówi po niemiecku.
Baba była z mężem, więc ma świadka.
Mnie przy tym nie było, natomiast mogę być świadkiem, że ślady na aucie męża były już wcześniej.
Zeznania zostały już złożone na policji przez męża.
Policjant pofatyguje się jeszcze raz, żeby obejrzeć ponownie uszkodzenia na aucie męża.
Swoją drogą, tamta baba była rekordowo bezczelna. Zmyśliła policjantowi całą bajkę o zderzeniu z głośnym hukiem i o tym, jak goniła męża i zajechała mu drogę (jak na filmie). Jestem w ciężkim szoku, widząc takie nieprawdopodobne chamstwo. Mąż oczywiście bronił się z tych wszystkich absurdalnych zarzutów, jest to zapisane w zeznaniu. Ale widząc pomysłowość baby, możemy się niestety spodziewać wszystkiego.
Mam więc pytanie od strony prawnej.
Nie znamy się na niemieckim prawie i procedurach w takich wypadkach. Co się będzie teraz działo po złożeniu zeznań?
Czy na tym etapie mąż może powołać mnie na świadka, że uszkodzenia na jego aucie już były?
Jakie są dla męża możliwości obrony?
Jakie kary mogą go spotkać w razie gdy nie uda mu się oczyścić z zarzutów:
a) za rzekomą stłuczkę (rzekoma szkoda jest drobna - podobno minimalne wgięcie i rysa na lakierze)
b) za rzekomą ucieczkę
Mąż był sam i prawie nie mówi po niemiecku.
Baba była z mężem, więc ma świadka.
Mnie przy tym nie było, natomiast mogę być świadkiem, że ślady na aucie męża były już wcześniej.
Zeznania zostały już złożone na policji przez męża.
Policjant pofatyguje się jeszcze raz, żeby obejrzeć ponownie uszkodzenia na aucie męża.
Swoją drogą, tamta baba była rekordowo bezczelna. Zmyśliła policjantowi całą bajkę o zderzeniu z głośnym hukiem i o tym, jak goniła męża i zajechała mu drogę (jak na filmie). Jestem w ciężkim szoku, widząc takie nieprawdopodobne chamstwo. Mąż oczywiście bronił się z tych wszystkich absurdalnych zarzutów, jest to zapisane w zeznaniu. Ale widząc pomysłowość baby, możemy się niestety spodziewać wszystkiego.
Mam więc pytanie od strony prawnej.
Nie znamy się na niemieckim prawie i procedurach w takich wypadkach. Co się będzie teraz działo po złożeniu zeznań?
Czy na tym etapie mąż może powołać mnie na świadka, że uszkodzenia na jego aucie już były?
Jakie są dla męża możliwości obrony?
Jakie kary mogą go spotkać w razie gdy nie uda mu się oczyścić z zarzutów:
a) za rzekomą stłuczkę (rzekoma szkoda jest drobna - podobno minimalne wgięcie i rysa na lakierze)
b) za rzekomą ucieczkę