L
LincolnSaint
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 10
Witam. Mam poważny problem.
Moja najlepsza koleżanka wyłudziła podstępnie ode mnie 15 tyś. PLN.
Zaproponowała mi korzystne ulokowanie pieniędzy na korzystny procent (na 3 miesiące). Zapewniała, że inwestycja będzie pewna. Ona sama z tego korzystała. Miałam potwierdzenie wziętych przez nią pieniędzy (spisaliśmy umowę). Gdy miałam otrzymać pieniądze w ustalonym terminie zaczęła mnie unikać. W domu nie mogłam jej zastać, nie odbierała telefonów...
Sprawę skierowałam do sądu (wydział cywilny). Wyrok odbył się zaocznie, ponieważ w sądzie oskarżona się nie zgłosiła. Zasądzono zwrot pieniędzy wraz z odsetkami. Komornik miał przeprowadzić egzekucje. Przy mojej pomocy komornicza zajęła nieruchomość w mieszkaniu dłużniczki (w obecności jej męża). Według wyceny rzeczoznawcy, rzeczy te (komputer, TV, itp.) nie przedstawiały wartości przewyższającej sumy kosztów egzekucyjnych. Nic nie odzyskałam. Na komorniczkę szkoda słów... Ja sama miałam wskazać majątek dłużniczki!
Obawiając się o swoje pieniądze podpisałam umowę z firmą windykacyjną, a sprawę skierowałam do prokuratury. W toku postępowania ustalono, że dłużniczka nie przebywa pod danym adresem i miejsce jej pobytu jest nieznane. Prawdopodobnie przebywa za granicą. Dlatego prokuratura zawiesiła dochodzenie. Firma windykacyjna również odmówiła współpracy gdyż nie pracują za granicą.
Wiem, że oszukała nie tylko mnie lecz wiele osób. Nie wiem co mam dalej robić aby odzyskać pieniądze.
Moja najlepsza koleżanka wyłudziła podstępnie ode mnie 15 tyś. PLN.
Zaproponowała mi korzystne ulokowanie pieniędzy na korzystny procent (na 3 miesiące). Zapewniała, że inwestycja będzie pewna. Ona sama z tego korzystała. Miałam potwierdzenie wziętych przez nią pieniędzy (spisaliśmy umowę). Gdy miałam otrzymać pieniądze w ustalonym terminie zaczęła mnie unikać. W domu nie mogłam jej zastać, nie odbierała telefonów...
Sprawę skierowałam do sądu (wydział cywilny). Wyrok odbył się zaocznie, ponieważ w sądzie oskarżona się nie zgłosiła. Zasądzono zwrot pieniędzy wraz z odsetkami. Komornik miał przeprowadzić egzekucje. Przy mojej pomocy komornicza zajęła nieruchomość w mieszkaniu dłużniczki (w obecności jej męża). Według wyceny rzeczoznawcy, rzeczy te (komputer, TV, itp.) nie przedstawiały wartości przewyższającej sumy kosztów egzekucyjnych. Nic nie odzyskałam. Na komorniczkę szkoda słów... Ja sama miałam wskazać majątek dłużniczki!
Obawiając się o swoje pieniądze podpisałam umowę z firmą windykacyjną, a sprawę skierowałam do prokuratury. W toku postępowania ustalono, że dłużniczka nie przebywa pod danym adresem i miejsce jej pobytu jest nieznane. Prawdopodobnie przebywa za granicą. Dlatego prokuratura zawiesiła dochodzenie. Firma windykacyjna również odmówiła współpracy gdyż nie pracują za granicą.
Wiem, że oszukała nie tylko mnie lecz wiele osób. Nie wiem co mam dalej robić aby odzyskać pieniądze.