U
ulyssesss
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2016
- Odpowiedzi
- 1
Opiszę po kolei moją sytuację dotyczącą zasiłku dla bezrobotnych. Bardzo proszę o rady co powinnam w takim wypadku zrobić.
W grudniu 2014 roku skończyłam pracę w pewnej firmie w tym samym czasie byłam też studentką studiów dziennych.
w lutym 2015 Ponieważ nie zapłaciłam w wyznaczonym terminie za niezaliczony termin na uczelni poinformowano mnie że skreślają mnie z listy studentów.
Poszłam wtedy do urzędu pracy w mieście mojego zameldowania i zarejestrowałam się jako bezrobotna z prawem do zasiłku (chodziło mi bardziej o ubezpieczenie) i wyznaczno mi termin kolejnej wizyty za 5 dni.
W tym czasie stwierdziłam jednak że wolę wrócić na studia i je skończyć. Zapłaciłam za niezdany przedmiot (myślałam wtedy że zostane znów zapisana na listę studentów. Parę lat wcześniej miałam taką samą sytuację i tak wtedy to wyglądało).
Ponieważ nie stawiłam się na spotkaniu po tych pięciu dniach wyrejestrowano mnie z urzędu pracy. Ale na moje konto wpłyną zasiłek za te dni (coś koło 190 zł).
Teraz po roku nie skończyłam studiów (zdobyłam absolutorium,ale jeszcze się nie obroniłam. Zostałam skreślona z listy studentow i będę się wznawiać na samą obronę ) i zaczęłam szukać nowej pracy. Znów zarejestrowałam się w urzędzie pracy aby mieć ubezpieczenie zdrowotne w miejscu zameldowania. Dostałam ofertę pracy w miejscu gdzie studiowałam. w urzędzie poinformowano mnie ze kwalifikuje się do bonu na zasiedlenie kazano mi donieść jednak oświadczenia z uczelni o tym kiedy byłam a kiedy nie bylam studentką. Wtedy też dowiedziałam się że w 2015 uczelnia nie skreśliła mnie z listy studentów i że w czasie kiedy pobierałam zasilek dla bezrobotnych byłam dalej studentką.
Co mam teraz w takim wypadku zrobić? Wychodzi na to że wyłudziłam zasiłek. Co gorsza dostałam już za niego PIT i rozliczyłam się w tym roku w urzędzie skarbowym
Czy powinnam iść do urzędu pracy i przyznać się do tej sytuacji, czy oni mają jakieś możliwości żeby to sprawdzić kiedy byłam studentką a kiedy nie byłam? Jaka kara grozi mi teraz za takie wyłudzenie?
W grudniu 2014 roku skończyłam pracę w pewnej firmie w tym samym czasie byłam też studentką studiów dziennych.
w lutym 2015 Ponieważ nie zapłaciłam w wyznaczonym terminie za niezaliczony termin na uczelni poinformowano mnie że skreślają mnie z listy studentów.
Poszłam wtedy do urzędu pracy w mieście mojego zameldowania i zarejestrowałam się jako bezrobotna z prawem do zasiłku (chodziło mi bardziej o ubezpieczenie) i wyznaczno mi termin kolejnej wizyty za 5 dni.
W tym czasie stwierdziłam jednak że wolę wrócić na studia i je skończyć. Zapłaciłam za niezdany przedmiot (myślałam wtedy że zostane znów zapisana na listę studentów. Parę lat wcześniej miałam taką samą sytuację i tak wtedy to wyglądało).
Ponieważ nie stawiłam się na spotkaniu po tych pięciu dniach wyrejestrowano mnie z urzędu pracy. Ale na moje konto wpłyną zasiłek za te dni (coś koło 190 zł).
Teraz po roku nie skończyłam studiów (zdobyłam absolutorium,ale jeszcze się nie obroniłam. Zostałam skreślona z listy studentow i będę się wznawiać na samą obronę ) i zaczęłam szukać nowej pracy. Znów zarejestrowałam się w urzędzie pracy aby mieć ubezpieczenie zdrowotne w miejscu zameldowania. Dostałam ofertę pracy w miejscu gdzie studiowałam. w urzędzie poinformowano mnie ze kwalifikuje się do bonu na zasiedlenie kazano mi donieść jednak oświadczenia z uczelni o tym kiedy byłam a kiedy nie bylam studentką. Wtedy też dowiedziałam się że w 2015 uczelnia nie skreśliła mnie z listy studentów i że w czasie kiedy pobierałam zasilek dla bezrobotnych byłam dalej studentką.
Co mam teraz w takim wypadku zrobić? Wychodzi na to że wyłudziłam zasiłek. Co gorsza dostałam już za niego PIT i rozliczyłam się w tym roku w urzędzie skarbowym