F
feros30
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 62
w 2005 roku pracowałam w banku, w którym udzielałam kredyty. w tym roku okazało się , że miałam wyłudzenie kredytu na kwotę 1200zł.
łącznie przez 5 lat pracowałam w roznych bankach i nigdy nie było na mnie zadnego zarzutu.
Pokrzywdzony złożył wniosek na policję, przesłuchano wszystkie osoby które tam pracują- łącznie 3 osoby, pobrano wzory pism. Wszystkie pracownice- broniąc się- zapewniały Policję, że to na pewno ja, gdyż już z nimi nie pracuję.
otóż : po poł roku dostałam akt z Prokuratury, że :
jestem oskarzona - akt oskarżenia z prokuratury:
art 297, par 1, 286 par 1 kk, 270 par 1 kk z zw 11, par 2 kk.
Sprawy nie pamiętam, nie wiem czy Pokrzywdzony był faktycznie u mnie w banku, zero nagrań z kamer, jedyny dowód to : wzór pisma zbadany przez biegłego.
Byłam zapoznać się z aktami. Moje pismo było badane przez 3 grafologów, gdzie dwóch wyraziło opinię" być może na spornej umowie widniej moj podpis:, a ostatni grafolog: "na pewno to mój podpis"
Nie mam już siły się bronić, gdyż nie mam żadnych dowodów, a moje słowo przeciwko świadkom nic nie znaczy. a moje udowadnianie i szukanie na siłę dowodów przeciągnie sprawę w nieskończoność.
Jestem obecnie bez pracy, chce jak najszybciej znaleźć nową.
Byłam także u Mecenasa, który stwierdził, ze mogę podważyć opinię biegłego.
Jednakże moje skołatane serce i nerwy na wyczerpaniu pragną tylko szybkiego rozwiązania tejże sprawy.
Chciałbym: - rozmyślałam już o tym długo- złożyć wniosek na rozprawie o mediację z osobą pokrzywdzoną, oraz wniosek o samoukaranie.
moje pytanie- chce złożyć wniosek o samokaranie.
pytania:
1. kiedy się składa ten wniosek? oraz komu? prokuratura, która wystawiła akt oskarżenia, czy do sadu w kt będzie sprawa ?
2 . jaką kare mam sobie zaproponować? Czy mam wskazać jakieś prace społeczne??
3. jeśli jestem bezrobotna, to czy mogę byc zwolniona z kosztó sądowych? lub odroczyć je na jakiś czas?
prosze o pomoc. sprawa pilna.
łącznie przez 5 lat pracowałam w roznych bankach i nigdy nie było na mnie zadnego zarzutu.
Pokrzywdzony złożył wniosek na policję, przesłuchano wszystkie osoby które tam pracują- łącznie 3 osoby, pobrano wzory pism. Wszystkie pracownice- broniąc się- zapewniały Policję, że to na pewno ja, gdyż już z nimi nie pracuję.
otóż : po poł roku dostałam akt z Prokuratury, że :
jestem oskarzona - akt oskarżenia z prokuratury:
art 297, par 1, 286 par 1 kk, 270 par 1 kk z zw 11, par 2 kk.
Sprawy nie pamiętam, nie wiem czy Pokrzywdzony był faktycznie u mnie w banku, zero nagrań z kamer, jedyny dowód to : wzór pisma zbadany przez biegłego.
Byłam zapoznać się z aktami. Moje pismo było badane przez 3 grafologów, gdzie dwóch wyraziło opinię" być może na spornej umowie widniej moj podpis:, a ostatni grafolog: "na pewno to mój podpis"
Nie mam już siły się bronić, gdyż nie mam żadnych dowodów, a moje słowo przeciwko świadkom nic nie znaczy. a moje udowadnianie i szukanie na siłę dowodów przeciągnie sprawę w nieskończoność.
Jestem obecnie bez pracy, chce jak najszybciej znaleźć nową.
Byłam także u Mecenasa, który stwierdził, ze mogę podważyć opinię biegłego.
Jednakże moje skołatane serce i nerwy na wyczerpaniu pragną tylko szybkiego rozwiązania tejże sprawy.
Chciałbym: - rozmyślałam już o tym długo- złożyć wniosek na rozprawie o mediację z osobą pokrzywdzoną, oraz wniosek o samoukaranie.
moje pytanie- chce złożyć wniosek o samokaranie.
pytania:
1. kiedy się składa ten wniosek? oraz komu? prokuratura, która wystawiła akt oskarżenia, czy do sadu w kt będzie sprawa ?
2 . jaką kare mam sobie zaproponować? Czy mam wskazać jakieś prace społeczne??
3. jeśli jestem bezrobotna, to czy mogę byc zwolniona z kosztó sądowych? lub odroczyć je na jakiś czas?
prosze o pomoc. sprawa pilna.