Wymeldowałem się - to nie koniec?

  • Autor wątku Autor wątku Polak77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Polak77

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
9
Mieszkałem od urodzenia z rodzicami. Niedawno się wyprowadziłem z mieszkania, założyłem własną rodzinę. W moim "rodzinnym domu" została matka i ojczym, z którym delikatnie mówiąc nie dochodziliśmy do porozumienia. Kilka miesięcy przed moją wyprowadzką (o której ojczym nie wiedział) otrzymałem pismo od jego prawnika że mam opłacać czynsz, prąd, gaz etc. a dokładnie 1/3 bo jest troje członków rodziny (zaznaczam że w tym czasie pracowałem), jeśli nie to złoży pozew o eksmisję. Zignorowałem to pismo, niedługo po tem spakowałem walizki i wymeldowałem się z mieszkania. Czy w tej sytuacji ojczym - właściciel mieszkania - może dochodzić w sądzie wyegzekwowania pieniędzy za okres kiedy mieszkałem z nim i pracowałem. Czy może tylko za okres od momentu otrzymania w/w pisma do momentu wymeldowania? Wiele zła spotkało mnie i moją matkę od tego człowieka, zapewne sąd nie bierze takich okoliczności pod uwagę, to odrębna sprawa.
 
[cytat="Polak77"](o której ojczym nie wiedział) otrzymałem pismo od jego prawnika że mam opłacać czynsz, prąd, gaz etc. a dokładnie 1/3 bo jest troje członków rodziny (zaznaczam że w tym czasie pracowałem), jeśli nie to złoży pozew o eksmisję. [/cytat]

Mam prośbę - czy mógłbyś przesłac mi wzór takiego pisma (mnie wiecej co sie w nim powinno zawierać), czy jakies dodatkowe dokumenty? Chciałabym takie pismo skierowac do swojego ojca, który ze mną nie mieszka, za nic nie płaci (choć to prawnie jego mieszkanie) i cały czas mnie szantazuje ze sprzeda mieszkanie a mnie z niego wyrzuci, choc ja płace od 14 lat wszystkie świadczenia, bez jego żadnego udziału.
Będę wdzieczna.
Pozdrawiam.
 
[cytat:3qnpcefy]
który ze mną nie mieszka
[/cytat:3qnpcefy]

No to nie tylko nie powinien płacić, ale jeszcze ty mu powinieneś za wynajem dopłacać.
 
No właśnie, ciężka sprawa, właścicielem mieszkania jest tak czy inaczej, sam miałem doczynienia z człowiekiem który ten fakt wykorzystuje, mieszkał ze mną pod jednym dachem i na wszystkie zarzuty odpowiadał że jest właścicielem i mu wszystko wolno, u nas było inaczej z opłatami niż u Ciebie. Nie jestem prawnikiem, ale być może jest sposób na wyegzekwowanie pieniędzy od właściciela nie mieszkającego w swoim domu. Jak znajdę pismo to dam Ci znać. Miłego dnia.
 
Tak, może się domagać 1/3 opłat za lokal. Jednak można powołać sie na przedawnienie. Termin przedawnienia zobowiązań okresowych to 3 lata.
 
re:

Czy to znaczy że może się domagać zwrotu pieniędzy za 3 lata wstecz? do momentu wymeldowania jak rozumiem (?). Chcę zaznaczyć że domagał się sie na piśmie uiszczania opłat dopiero we wrześniu 2006, czy ma to jakieś znaczenie? Wcześniej nie było o tym mowy, a w/w pismo było w moim mniemaniu zemstą za pozwanie go do sądu o znęcanie.
 
Jeżeli od września 2006 ojczym zaczął wnosić opłaty w wysokości 2/3, a Ty nie dopłacałeś tej 1/3, to on może domagać się zapłaty za wrzesień i następne miesiące. Najlepiej zrobisz, jak pójdziesz do zarządcy domu i sprawdzisz jaka jest sytacja z płatnościami.
 
re:

Dowiadywałem się u prawnika, nie ma możliwości aby domagał się zwrócenia sobie pieniędzy za opłaty do 3 lat wstecz. Płatności wszystkie są uregulowane, nie ma długu, myślałem tylko że może dochodzić na drodze sądowej zwrócenia przezemnie pieniędzy do jego kieszeni. Może tylko domagać się od momentu przekazania mi oficjalnego pisma (we wrześniu). Ale wtedy już prawie tam nie przebywałem, byłem w trakcie przeprowadzki. Potwierdziłam to w sądzie. Mam nadzieję jednak że nie dojdzie do tego całego cyrku.
 
Powrót
Góra