M
mariacardana
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 6
Witam!
Półtora roku temu pracowałam 7 miesięcy w Niemczech na minijobie. Nie miałam pojęcia, że trzeba się ubezpieczyć (niby głupota, ale patrząc, jak wiele osób z tego forum ma podobny problem, to dość częsta...). Potem pracowałam trochę w Polsce, w innych krajach - ogólnie ciągłości ubezpieczenia u mnie nie ma i nigdy nie było (znów możecie powiedzieć, że głupota, ale znów dość powszechna... Zresztą jak nie byłam zameldowana w Niemczech, tylko w innych krajach, po prostu korzystałam z prywatnej służby zdrowia). Zameldowałam się wtedy i grzecznie wymeldowałam, więc wydawało mi się, że wszystko ok.
Teraz jadę do Niemiec znowu, do innego miejsca, długa historia, problem polega na tym, że tym razem nie mam żadnej pracy załatwionej, więc planuję się zameldować (z tym nie ma problemu, mam u kogo) i iść do jobcenter. Problem polega na ubezpieczeniu... Tym razem chciałabym to zrobić już "po bożemu" dlatego staram się zebrać jak najwięcej informacji. Czy jobcenter pomoże mi w jakiś sposób z kosztami ubezpieczenia, a także z załatwieniem go, czy sama mam biegać po krankenkassach i płacić ten majątek. A także - czy będę musiała zapłacić wstecz składki za tamte 7 miesięcy w innym mieście, w którym wtedy byłam? Inna rzecz, domyślam się, że te siedem miesięcy na minijobie w żaden sposób nie wpływa na moją sytuację socjalną? Skoro nie płaciłam żadnych składek to startuję od zera jakbym nigdy nie pracowała i nic mi nie przysługuje?
Z góry dziękuję za odpowiedź. Szczególnie bez zbytniej zjadliwości za mą głupotę
Półtora roku temu pracowałam 7 miesięcy w Niemczech na minijobie. Nie miałam pojęcia, że trzeba się ubezpieczyć (niby głupota, ale patrząc, jak wiele osób z tego forum ma podobny problem, to dość częsta...). Potem pracowałam trochę w Polsce, w innych krajach - ogólnie ciągłości ubezpieczenia u mnie nie ma i nigdy nie było (znów możecie powiedzieć, że głupota, ale znów dość powszechna... Zresztą jak nie byłam zameldowana w Niemczech, tylko w innych krajach, po prostu korzystałam z prywatnej służby zdrowia). Zameldowałam się wtedy i grzecznie wymeldowałam, więc wydawało mi się, że wszystko ok.
Teraz jadę do Niemiec znowu, do innego miejsca, długa historia, problem polega na tym, że tym razem nie mam żadnej pracy załatwionej, więc planuję się zameldować (z tym nie ma problemu, mam u kogo) i iść do jobcenter. Problem polega na ubezpieczeniu... Tym razem chciałabym to zrobić już "po bożemu" dlatego staram się zebrać jak najwięcej informacji. Czy jobcenter pomoże mi w jakiś sposób z kosztami ubezpieczenia, a także z załatwieniem go, czy sama mam biegać po krankenkassach i płacić ten majątek. A także - czy będę musiała zapłacić wstecz składki za tamte 7 miesięcy w innym mieście, w którym wtedy byłam? Inna rzecz, domyślam się, że te siedem miesięcy na minijobie w żaden sposób nie wpływa na moją sytuację socjalną? Skoro nie płaciłam żadnych składek to startuję od zera jakbym nigdy nie pracowała i nic mi nie przysługuje?
Z góry dziękuję za odpowiedź. Szczególnie bez zbytniej zjadliwości za mą głupotę