K
kurzel
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2016
- Odpowiedzi
- 23
Sprawa wygląda tak: mój dziadek jest głównym najemcą w swoim mieszkaniu, w którym zameldował moją pasierbicę lata wcześniej. Ostatnimi czasy nasze stare mieszkanie sprzedaliśmy i sporządzona została umowa kto gdzie/z kim mieszka. Ja matka i dziadek mieszkamy pod jednym dachem z pasierbicą, która jest zameldowana, ale mieszka gdzie indziej.
Na ogół jak już doszło do tego, że dziadek nas zameldował to pasierbica doniosła do urzędu, że jeszcze nie mieszkamy w danym miejscu, a już jesteśmy zameldowani (wg urzędniczek musieliśmy mieszkać tydzień, ale pasierbica nie chciała nas wpuścić do mieszkania). I sami nas wymeldowali, bo „sprawdza ich wojewoda”
Pasierbica z kolei ma sądownie przydzielony pokój z byłym mężem (nie znam nr sprawy, by się odwołać), obecnie mieszka u konkubiny, i jest zameldowana u nas, jednak się nie pokazuje już 4 miesiąc.
Ze strony urzędniczek były 2 kontrole z sąsiadami na świadków czy mieszkamy i mamy swoje rzeczy, do tego liczne listy, mówiące o tym,że zostaliśmy wymeldowani itd.; jednak co do ilości mieszkań pasierbicy to powiedziały, że może mieć ich nawet 20.
Mieszkanie zostało wyremontowane poza jednym pustym pokojem zamkniętym na zamek, który należy do pasierbicy. A problemem jest to, że chcąc coś wypełnić potrzebny jest adres zamieszkania (chodzi o co innego), a wszystko się w tym kraju ciągnie przez takie cyrki.
Czy urzędnicy mogli tak zrobić, i co w związku z pasierbicą??
Na ogół jak już doszło do tego, że dziadek nas zameldował to pasierbica doniosła do urzędu, że jeszcze nie mieszkamy w danym miejscu, a już jesteśmy zameldowani (wg urzędniczek musieliśmy mieszkać tydzień, ale pasierbica nie chciała nas wpuścić do mieszkania). I sami nas wymeldowali, bo „sprawdza ich wojewoda”
Pasierbica z kolei ma sądownie przydzielony pokój z byłym mężem (nie znam nr sprawy, by się odwołać), obecnie mieszka u konkubiny, i jest zameldowana u nas, jednak się nie pokazuje już 4 miesiąc.
Ze strony urzędniczek były 2 kontrole z sąsiadami na świadków czy mieszkamy i mamy swoje rzeczy, do tego liczne listy, mówiące o tym,że zostaliśmy wymeldowani itd.; jednak co do ilości mieszkań pasierbicy to powiedziały, że może mieć ich nawet 20.
Mieszkanie zostało wyremontowane poza jednym pustym pokojem zamkniętym na zamek, który należy do pasierbicy. A problemem jest to, że chcąc coś wypełnić potrzebny jest adres zamieszkania (chodzi o co innego), a wszystko się w tym kraju ciągnie przez takie cyrki.
Czy urzędnicy mogli tak zrobić, i co w związku z pasierbicą??
Ostatnia edycja: