Wymiana wadliwego towaru

  • Autor wątku Autor wątku tomasztet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomasztet

Użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
113
Dzień dobry

Czy salon telefonii komórkowej może odmówić wymiany na nowy wadliwego telefonu komórkowego (po 2 miesiącach użytkowania, nie mogę wykonywać połączeń ani wysyłać sms).?
W salonie oczywiście upierają się że należy aparat zlecić do ekspertyzy, natomiast wydaje mi się, że mam prawo żądać wymiany telefonu na nowy bez tej ekspertyzy czy działań wynikających z gwarancji.
Czy tak rzeczywiście jest?
 
Masz prawo złożyć żądanie takiej treści w ramach reklamacji
 
Ok.
mam to złożyć na piśmie?
W salonie doradca upiera się, że bez ekspertyzy nikt nie wymieni mi telefonu bo karta SIM działa.
Czy jest termin, w którym muszą mi odpowiedzieć na taką reklamację?
 
Na piśmie. Możesz na podstawie art. 560 kc odstąpić od umowy, żądać obniżenia ceny albo na podstawie 561 kc żądać wymiany lub naprawy.
 
Dziękuję.
Jeszcze tylko dopytam o jedną rzecz- pracownik salonu kłamie mówiąc, że w takiej sytuacji zawsze musi być zlecona ekspertyza bo oni mają takie procedury?
 
Ostatnia edycja:
Niekoniecznie musi kłamać.

Chyba nie sądzisz, że dokonają wymiany sprzętu bez gruntownego sprawdzenia? :o

Wiesz ile jest nieuzasadnionych reklamacji wynikających z niewiedzy właścicieli sprzętu? Pracowałem kiedyś w serwisie...książkę mógłbym napisać jak się ludzie kompromitowali.

Przykład: przychodzi gość i mówi, że nie można wykonywać połączeń. Faktycznie...godzina kombinowania i nic. Wreszcie się okazało, że gość po prostu nie miał środków na koncie (prepaid) i stąd te problemy.

Godzina czasu w plecy.
 
tomasztet napisał:
w takiej sytuacji zawsze musi być zlecona ekspertyza bo oni mają takie procedury?
Sprzedawca musi zbadać zasadność reklamacji i może w tym celu posługiwać się podmiotami, które mają przyrządy i wiedzę w tym zakresie.
 
Ok
domyślam się, że od ręki mi telefonu nie wymienią.
Nieprawdziwe jest tylko to, że uporczywie twierdzą, że trzeba najpierw skorzystać z gwarancji, żeby potem ewentualnie wymienić towar na nowy.
Czy jest jakiś sposób żeby zabezpieczyć się na wypadek takiej sytuacji, że dowiaduje się, że np. telefon nie działa bo coś w nim uszkodziłem?
 
tomasztet napisał:
uporczywie twierdzą, że trzeba najpierw skorzystać z gwarancji
Ty wybierasz drogę dochodzeni roszczeń: rękojmia lub gwarancja. Sprzedawca nie ma prawa tego narzucać
 
witam ponownie.
sprzedawca w salonie nie przyjął ode mnie żadnego pisma i nie chcial też wystawić mi pokwitowania, że odmawia przyjęcia. Telefon poszedł do naprawy w ramach gwarancji, a ja mam pytanie, czy mogę pociągnąć do odpowiedzialności wszystkich tych pseudodoradców z salonu, którzy mnie tak zawzięcie oszukiwali i okłamywali (UOKiK ?)
 
arturoooo napisał:

OK. A czego mogę się domagać w ramach pociągnięcia ich do odpowiedzialności?
Czy zerwania umowy z ich winy też?
 
Dam.
Tylko w takim razie, po co pomagacie wybrnąć z takich sytuacji, skoro wobec łamania przepisów przez sprzedawców czy urzędy wniosek końcowy jest taki, żeby dać sobie spokój?
 
Ponieważ niczego nie potrafisz udowodnić, a karanie sprzedawcy nie jest w Twojej gestii.
 
tomasztet napisał:
OK. A czego mogę się domagać w ramach pociągnięcia ich do odpowiedzialności?
Czy zerwania umowy z ich winy też?

Domagać się możesz czegokolwiek. Zawsze pozostaje kwestia dowodowa i obronienie swoich racji w Sądzie. Polska to nie USA gdzie możesz pozwać Johna Smitha na 5 mln $ praktycznie za nic.
 
Powrót
Góra