I
inta
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 105
Dzień dobry,
Zamówiłem szafę na wymiar wg. specyfikacji z moim projektem wnętrza. Producent stwierdził, że prawa część szafy musi być węższa gdyż szafa ma 3 drzwi przesuwne i w rozkładzie z projektu dolna szuflada by nie mogła się otworzyć. Część ta miała mieć 70 cm pierwotnie a producent stwierdził, że aby szuflada się otwierała to część ta musi mieć około 60 cm - OK, słuszna uwaga.
Gdy złożyłem szafę okazało się jednak, że ma 51 cm bez słupka dzielącego a 53 cm ze słupkiem dzielącym, który to nie ma wpływu na szufladę. Uważam, że zostałem wprowadzony w błąd i 51/53 to zdecydowanie nie jest około 60 cm a około 50 cm. Dodatkowo w tej części również brakowało jednego słupka podziałowego. Wysłałem do producenta email z opisem tej sytuacji, na co otrzymałem odpowiedź, że skonsultują się z kimś z produkcji. Kilka dni później (po braku odzewu) zadzwoniłem do producenta i po dość długiej, nazwijmy to żywiołowej dyskusji producent stwierdził, że ten wymiar jaki jest to jest około 60cm wg niego i wszystko jest OK, przyznał jedynie, że brak słupka podziałowego to faktycznie ich błąd i doślą tą część oraz kątowniki(??) do montażu...
Ja oczywiście mam inne zdanie na ten temat. Podczas tej żywiołowej dyskusji otrzymałem maila od producenta, że reklamacja została przyjęta i mają dwa tygodnie na jej rozpatrzenie. Po tym telefonie i mailu jeszcze raz poszedłem zmierzyć dokładnie wymiary tej części szefy i wysłałem producentowi na email.
Z dyskusji telefonicznej wynika, że producent raczej nie uzna moich uwag odnośnie wymiarów, bo jak sam stwierdził wg. niego 53 cm to jest około 60 cm, za to uzna jedynie brakującą podziałkę. Moje pytanie jest więc następujące: czy taki email można uznać za poprawnie zgłoszoną reklamację, czy są jakieś ściśle wyznaczone wytyczne, które wynikają z przepisów prawa lub np. regulaminu producenta, do którego muszę się dostosować czyli np. najpierw odesłać mu szafę oraz wypełnić druk reklamacji (co było mi dla mnie bardzo kłopotliwe) i dopiero tak zgłoszona reklamacja będzie ważna, czy wystarczy, że w tym mailu mi napisał, że potwierdza przyjęcie reklamacji?
Dodam, że towar zakupiony na zamówienie na fakturę na firmę, gdzie dla firmy nie jest to działalność obejmująca firmę, czyli że był to zakup na zasadach praw konsumenta.
Zamówiłem szafę na wymiar wg. specyfikacji z moim projektem wnętrza. Producent stwierdził, że prawa część szafy musi być węższa gdyż szafa ma 3 drzwi przesuwne i w rozkładzie z projektu dolna szuflada by nie mogła się otworzyć. Część ta miała mieć 70 cm pierwotnie a producent stwierdził, że aby szuflada się otwierała to część ta musi mieć około 60 cm - OK, słuszna uwaga.
Gdy złożyłem szafę okazało się jednak, że ma 51 cm bez słupka dzielącego a 53 cm ze słupkiem dzielącym, który to nie ma wpływu na szufladę. Uważam, że zostałem wprowadzony w błąd i 51/53 to zdecydowanie nie jest około 60 cm a około 50 cm. Dodatkowo w tej części również brakowało jednego słupka podziałowego. Wysłałem do producenta email z opisem tej sytuacji, na co otrzymałem odpowiedź, że skonsultują się z kimś z produkcji. Kilka dni później (po braku odzewu) zadzwoniłem do producenta i po dość długiej, nazwijmy to żywiołowej dyskusji producent stwierdził, że ten wymiar jaki jest to jest około 60cm wg niego i wszystko jest OK, przyznał jedynie, że brak słupka podziałowego to faktycznie ich błąd i doślą tą część oraz kątowniki(??) do montażu...
Ja oczywiście mam inne zdanie na ten temat. Podczas tej żywiołowej dyskusji otrzymałem maila od producenta, że reklamacja została przyjęta i mają dwa tygodnie na jej rozpatrzenie. Po tym telefonie i mailu jeszcze raz poszedłem zmierzyć dokładnie wymiary tej części szefy i wysłałem producentowi na email.
Z dyskusji telefonicznej wynika, że producent raczej nie uzna moich uwag odnośnie wymiarów, bo jak sam stwierdził wg. niego 53 cm to jest około 60 cm, za to uzna jedynie brakującą podziałkę. Moje pytanie jest więc następujące: czy taki email można uznać za poprawnie zgłoszoną reklamację, czy są jakieś ściśle wyznaczone wytyczne, które wynikają z przepisów prawa lub np. regulaminu producenta, do którego muszę się dostosować czyli np. najpierw odesłać mu szafę oraz wypełnić druk reklamacji (co było mi dla mnie bardzo kłopotliwe) i dopiero tak zgłoszona reklamacja będzie ważna, czy wystarczy, że w tym mailu mi napisał, że potwierdza przyjęcie reklamacji?
Dodam, że towar zakupiony na zamówienie na fakturę na firmę, gdzie dla firmy nie jest to działalność obejmująca firmę, czyli że był to zakup na zasadach praw konsumenta.