R
radkoradko
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2022
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
Posiadam auto sprowadzone z USA.
Auto było uszkodzone, zostało już naprawione, akcyza opłacona, dokumenty przetłumaczone, wniosek do wydziału komunikacji o rejestracje wypisany i zostało zrobić przegląd.
Auto po naprawie wrzuciłem na lawetę, pojechałem na stację diagnostyczną aby zrobić przegląd podstawowy pierwszy w kraju oraz tzw. dodatkowy powypadkowy który wymagany jest dla uszkodzonych aut z USA po naprawie.
Z kompletem udałem się do Wydziału Komunikacji w celu rejestracji auta.
Pani powiedziała, że nie przyjmie takiego przeglądu bo powinienem przyjść najpierw po tablice tymczasowe (czerwone) i dopiero jechać na przegląd i w przeglądzie powinien byc wpisany nr tablic tymczasowych.
Powiedzialem ze dysponuje lawetą, stacja ma duzy plac, diagnosta sprawdzal auto, jeździł nim po placu i mam gotowy przegląd.
Usłyszałem, że takie ma wytyczne z góry ze kazde auto USA musi miec czerwone tablice i jak chce to moze mi wydac czerwone, podjade na stacje aby mi dopisali nr rejestracji tymczasowej na tym przeglądzie i wroce to mi wyda dopiero normalne....
dla mnie to jest jakas paranoja, nie ma to dla mnie wiekszego znaczenia poza tym ze musze zaplacic za czerwone tablice oraz dwa razy jezdzic na stacje oraz przede wszystkim dwa razy chodzic do wydzialu komunikacji a tam są kolejki.
Pytanie czy faktycznie jest takie prawo? czy moze prosic ich o odmowe rejestracji na pismie i drążyć ten temat, bo ktos ma takie widzimisie ?
Posiadam auto sprowadzone z USA.
Auto było uszkodzone, zostało już naprawione, akcyza opłacona, dokumenty przetłumaczone, wniosek do wydziału komunikacji o rejestracje wypisany i zostało zrobić przegląd.
Auto po naprawie wrzuciłem na lawetę, pojechałem na stację diagnostyczną aby zrobić przegląd podstawowy pierwszy w kraju oraz tzw. dodatkowy powypadkowy który wymagany jest dla uszkodzonych aut z USA po naprawie.
Z kompletem udałem się do Wydziału Komunikacji w celu rejestracji auta.
Pani powiedziała, że nie przyjmie takiego przeglądu bo powinienem przyjść najpierw po tablice tymczasowe (czerwone) i dopiero jechać na przegląd i w przeglądzie powinien byc wpisany nr tablic tymczasowych.
Powiedzialem ze dysponuje lawetą, stacja ma duzy plac, diagnosta sprawdzal auto, jeździł nim po placu i mam gotowy przegląd.
Usłyszałem, że takie ma wytyczne z góry ze kazde auto USA musi miec czerwone tablice i jak chce to moze mi wydac czerwone, podjade na stacje aby mi dopisali nr rejestracji tymczasowej na tym przeglądzie i wroce to mi wyda dopiero normalne....
dla mnie to jest jakas paranoja, nie ma to dla mnie wiekszego znaczenia poza tym ze musze zaplacic za czerwone tablice oraz dwa razy jezdzic na stacje oraz przede wszystkim dwa razy chodzic do wydzialu komunikacji a tam są kolejki.
Pytanie czy faktycznie jest takie prawo? czy moze prosic ich o odmowe rejestracji na pismie i drążyć ten temat, bo ktos ma takie widzimisie ?