Wymuszanie zapłaty z ***

  • Autor wątku Autor wątku amaciejewicz7
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

amaciejewicz7

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2019
Odpowiedzi
9
Witam,

Mam pewien problem z firmą ***.,. a dokladniej chodzi o to, że zaczęli wydzwaniać do mojej mamy (?!) W zeszłym miesiącu bym ja się z nimi skontaktowała.
Oczywiście to zrobiłam i usłyszalam, że jestem winna prawie 2000tys za niespłacenie jakiejś raty pożyczki chwilówki z 2015r
Odmówiłam z prośbą o przesłanie dowodu, umowy pożyczki itd.
Dostałam po prawie 3 tygodniach dzisiaj mailowo jakiś wyciąg z ich ksiąg, że nabyli zadłużenie z dopiskiem, że nie są w posiadaniu żadnej umowy co nie oznacza, że nie jestem winna i informacją, że mam to załatwić polubownie, bo został wydany nakaz zapłaty w 2016r.
Jak to rozsądnie rozwiązać?
Ponieważ ja przez tyle lat nie dostałam nawet pół pisma, a teraz nagle wzmożona siła, bo mam 2000zl zadłużenia.
Czy mam prawo się od tego odwołać, co napisać?
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Minimum wysiłku, zapoznanie się z podobnymi tematami, najszybsze rozwiązanie :)
 
Kanas napisał:
Minimum wysiłku, zapoznanie się z podobnymi tematami, najszybsze rozwiązanie :)

Przeczytałam sporo wątków, niestety w wielu jest napisane o niejasności dat od której powinno się liczyć przedawnienie, a w żadnym nie znalazłam informacji czy brak umowy do przedstawienia może być argumentem do żądania spłaty.
Jeśli coś przeoczyłam, przepraszam, naprawdę zanim napisałam starałam się zapoznać z jak największą ilością postów.
 
Policz od dnia wymagalności trzy lata. Zakładając, że nie było nakazy zapłaty. Jeżeli nie było, to z nimi nie rozmawiaj, czekaj na nakaz zapłaty o ile przyjdzie.
 
Kanas napisał:
Policz od dnia wymagalności trzy lata. Zakładając, że nie było nakazy zapłaty. Jeżeli nie było, to z nimi nie rozmawiaj, czekaj na nakaz zapłaty o ile przyjdzie.

Została dołączona kserokopia nakazu zapłaty sporządzona dnia 27 czerwca 2016r, po czym zgodność z oryginałem stwierdzono na pieczątce 21 Września 2016r?
 
Zatem nie doszło do przedawnienia.
 
Powrót
Góra