M
Magnusx
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 5
Witam
Mam taki problem, utworzyłem stronę dla firmy(bez zrzeczenia się przeze mnie praw autorskich), która zaczęła zalegać z opłatami za tą stronę. Nie wysłałem im z tego powodu haseł i loginów do strony. Umowa była, a raczej rozmowa słowna (bo chyba nie zawarto odpowiednich danych, jak kto, dla kogo, kiedy i co). Domena wraz z serwerem należy do mnie ponieważ jest na moje nazwisko zarejestrowana. Teraz ta osoba mnie straszy policja, swoim adwokatem, rozprawami cywilnymi oraz płatnościami z mojej strony za to że nie dostali haseł do strony za którą przestali płacić. Poinformowałem im mejlowo o stanie domeny i serwera bez podania im haseł do nich, ponieważ należą do mnie.
Wiadomość wysłana mejlem:
"Strona jak i również skrypty są własnością mojej osoby, umowa nie dotyczyła cesji praw autorskich strony i skryptów. Mogą Państwo użytkować aktualny adres internetowy oraz serwer przez okres 1 roku od uruchomienia serwisu tj.* do **2010.07, *po tym okresie będziecie Państwo musieli wykupić adres internetowy wraz z hostingiem na kolejny rok, lub ewentualnie dożywotnio zakupić w przeciwnym wypadku po tym czasie proszę o przeniesienie na inny serwer oraz adres internetowy. "
Czy mam się bać pozwu cywilnego i wizyt na komisariacie czy sądzie?
Czekam na pozytywne odpowiedzi
Pozdrawiam
Przemysław Solarski
Mam taki problem, utworzyłem stronę dla firmy(bez zrzeczenia się przeze mnie praw autorskich), która zaczęła zalegać z opłatami za tą stronę. Nie wysłałem im z tego powodu haseł i loginów do strony. Umowa była, a raczej rozmowa słowna (bo chyba nie zawarto odpowiednich danych, jak kto, dla kogo, kiedy i co). Domena wraz z serwerem należy do mnie ponieważ jest na moje nazwisko zarejestrowana. Teraz ta osoba mnie straszy policja, swoim adwokatem, rozprawami cywilnymi oraz płatnościami z mojej strony za to że nie dostali haseł do strony za którą przestali płacić. Poinformowałem im mejlowo o stanie domeny i serwera bez podania im haseł do nich, ponieważ należą do mnie.
Wiadomość wysłana mejlem:
"Strona jak i również skrypty są własnością mojej osoby, umowa nie dotyczyła cesji praw autorskich strony i skryptów. Mogą Państwo użytkować aktualny adres internetowy oraz serwer przez okres 1 roku od uruchomienia serwisu tj.* do **2010.07, *po tym okresie będziecie Państwo musieli wykupić adres internetowy wraz z hostingiem na kolejny rok, lub ewentualnie dożywotnio zakupić w przeciwnym wypadku po tym czasie proszę o przeniesienie na inny serwer oraz adres internetowy. "
Czy mam się bać pozwu cywilnego i wizyt na komisariacie czy sądzie?
Czekam na pozytywne odpowiedzi
Pozdrawiam
Przemysław Solarski