K
kingaa24
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2022
- Odpowiedzi
- 10
Witam
Wynajmuje od niedawna lokal ( pokój) i okazało się, że wystepuj,a wady ukryte.
W internecie mozna odnalexć informacje iż mogę się domagać obniżenia czynszu, nawet wstecznie, do czasu usunięcia tych wad.
Czy wystosowująć takie rządanie do właściciela lokalu mogę wyjś ćz inicjatywą i zaproponować kwotę którą będą płacić lub tym bardziej czy mogę mu od razu przesłać kwotę pomniejszoną niż ta w umowie argumentująć to licznymi usterkami i oznajmiając, że dopóki nie zostaną usunięte, będę płacić mniej?
Płacę 1200zł czynszu na sztywno i okazało się, że:
*Piekarnik nie działa w ogóle
*Deski pod materacem są pouszkadzane więc zapada się tłów. Kręgosłup woła o pomste do nieba. Bardzo źle sypiam.
*Wentylacja jest niesprawna a do tego drzwipokojowe zalepione uszczelkami więc muszę sypiać z otwartymi uchylonymi drzwiami...
*Spłuczka w WC jest uszkodzona i napełnia się w 20%... przez co nie ma właściwego cisnienia by spłukać WC po grubszej sprawie.
*Pralka ma usterke i szwankuje tryb odwirowania a w zasadzie przy włożeniu normalnej ilości wsady zacina się i nie kończy. Uprania wyjmuje się mokr bo nie jest w stanie tego właściwie odwirować. Działa jako tak jak się pierze pół bębna a raczej bębenka bo to malutka praleczka.
*Kran w kuchni uszkodzony zawór/ rączka.
Czy mogę napisać i naliczyć sobie np 150 zł rabatu, oznajmiająć, że będę tyle płacić dopóki te usterki nie będą usunięte? Czy może jednak muszę czekać na sugestię właściciela co do kwoty rabatu ?
Mając świadomość tylu usterek w życiu nie została by podjęta decyzja o zamieszkaniu w tym lokalu.
Mieszkam tu drugi miesiąc także chce się domagać także "rabatu" wstecznego za luty. Np Rabat 150zł za luty i 150 za marzec. Także zamiast przelewać 1200 przelew by miał 900zł wraz z wyjaśnieniem w jaki sposób naliczone zostały rabaty, na zasadzie faktu dokonanego.
Ech, czemu Ci właściciele tak głęboko mają lokatorów i taki chłam wynajmują nie robiąc w tych lokalach nic, dosłownie nic...
Wynajmuje od niedawna lokal ( pokój) i okazało się, że wystepuj,a wady ukryte.
W internecie mozna odnalexć informacje iż mogę się domagać obniżenia czynszu, nawet wstecznie, do czasu usunięcia tych wad.
Czy wystosowująć takie rządanie do właściciela lokalu mogę wyjś ćz inicjatywą i zaproponować kwotę którą będą płacić lub tym bardziej czy mogę mu od razu przesłać kwotę pomniejszoną niż ta w umowie argumentująć to licznymi usterkami i oznajmiając, że dopóki nie zostaną usunięte, będę płacić mniej?
Płacę 1200zł czynszu na sztywno i okazało się, że:
*Piekarnik nie działa w ogóle
*Deski pod materacem są pouszkadzane więc zapada się tłów. Kręgosłup woła o pomste do nieba. Bardzo źle sypiam.
*Wentylacja jest niesprawna a do tego drzwipokojowe zalepione uszczelkami więc muszę sypiać z otwartymi uchylonymi drzwiami...
*Spłuczka w WC jest uszkodzona i napełnia się w 20%... przez co nie ma właściwego cisnienia by spłukać WC po grubszej sprawie.
*Pralka ma usterke i szwankuje tryb odwirowania a w zasadzie przy włożeniu normalnej ilości wsady zacina się i nie kończy. Uprania wyjmuje się mokr bo nie jest w stanie tego właściwie odwirować. Działa jako tak jak się pierze pół bębna a raczej bębenka bo to malutka praleczka.
*Kran w kuchni uszkodzony zawór/ rączka.
Czy mogę napisać i naliczyć sobie np 150 zł rabatu, oznajmiająć, że będę tyle płacić dopóki te usterki nie będą usunięte? Czy może jednak muszę czekać na sugestię właściciela co do kwoty rabatu ?
Mając świadomość tylu usterek w życiu nie została by podjęta decyzja o zamieszkaniu w tym lokalu.
Mieszkam tu drugi miesiąc także chce się domagać także "rabatu" wstecznego za luty. Np Rabat 150zł za luty i 150 za marzec. Także zamiast przelewać 1200 przelew by miał 900zł wraz z wyjaśnieniem w jaki sposób naliczone zostały rabaty, na zasadzie faktu dokonanego.
Ech, czemu Ci właściciele tak głęboko mają lokatorów i taki chłam wynajmują nie robiąc w tych lokalach nic, dosłownie nic...
Ostatnia edycja: