Y
Yaten
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 4
Witam! 3 tygodnie temu przeprowadziłam się z koleżanką do nowego mieszkania. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie właścieciel mieszkania, który okazał się kombinatorem! Płacimy mu 1250 zł miesięcznie. W umowie jest napisane, że wynajmujący zobowiązuje się do płacenia czynszu administracyjnego. Jest też napisane, że najemca, czyli my, płaci za prąd, gaz, wodę i (tu właściciel dopisał długopisem) "kanalizację, śmieci itp." Za prąd i gaz przychodzą rachunki...ale woda i reszta jest w czynszu! I teraz facet to wykorzystał i chce od nas kupę kasy za te rzeczy, a najgorsze, że według niego to "itp." to też ogrzewanie centralne. Jeśli ktoś chce spojrzeć na papiery to tu jest umowa http://i36.photobucket.com/albums/e13/Y ... umowa1.jpg i http://i36.photobucket.com/albums/e13/Y ... umowa2.jpg , a tu jest rachunek za czynsz http://i36.photobucket.com/albums/e13/Y ... czynsz.jpg Nie możemy mu przecież płacić 2 razy za to samo! Mowimy mu: "Czynsz obejmuje wodę, śmieci i kanalizację", a on w kółko, że w umowie jest napisane, że my za to płacimy! Przewodniczący Wspólnoty Mieszkaniowej potwierdził, że to wszystko + kilka innych elementów pokrywa czynsz. Poza tym w książeczce mieszkaniowej właściciela widziałam opłaty rzędu ponad 300 zł, więc tyle właśnie płaci czynszu! Podpisując umowę nie wiedziałyśmy, że w tej spółdzielni opłata za wodę jest wliczona w czynsz i nawet nie zauważyłyśmy jak sobie dopisał tę kanalizację, śmieci, etc. Naprawdę nie wiem co robić. Skoro podpisałyśmy umowę, to niby trzeba się do niby trzeba się do niej stosować, ale to jest dwuznaczne! Zgłosiłam się do pana, który pośredniczył w wynajmie. Mówił, że zadzwoni i pogada z właścicielem, ale wątpię, żeby był w stanie cokolwiek zrobić. CDN