wynajem mieszkania - Hiszpania!

  • Autor wątku Autor wątku dorota_drut
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dorota_drut

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
3
Witam. Obecnie przebywam w Hiszpanii, gdzie wynajmuję pokój w mieszkaniu należącym do agencji mieszkaniowej. Podpisałam kontrakt decydując się wynająć pokój do końca lipca, jednak z powodów osobistych muszę opuścić Hiszpanię już na początku czerwca. Starałam się wynegocjować coś, co byłby w porządku dla mnie, jak i dla agencji, czyli zapłata za połowę lipca (połowa czynszu). Początkowo agencja nie wyrażała problemu, jednak teraz zmieniła zdanie i nakazuje mi pełną zapłatę za pokój tak, jak to było uzgodnione we wrześniu ub. roku. Dodam, że agencja zastrzegła sobie wcześniej prawo do niezrywania kontraktów (czy to możliwe?), jednak w przypadku moich pozostałych dwóch współlokatorów poszła im "na rękę", stosując podobne rozwiązanie do tego, które ja proponowałam (zapłata za połowę miesiąca), nie robiąc problemów z przedterminowym opuszczeniem mieszkania (opuścili mieszkanie 6 m-cy przed czasem zawartym w kontrakcie). Dodatkowo, sama agencja nie wywiązuje się ze swoich obowiązków (w mieszaniu panuje wilgoć, ściany są przemoczone, obiecywali coś z tym zrobić, jednak nic się w tej sprawie nie rusza) i nakazuje horrendalne opłaty za prąd, wodę itp, które nie mają pokrycia z rzeczywistością. Jednym słowem: naciągają zagranicznych studentów.
Zwracam się do Państwa z pytaniem, co mi grozi w przypadku nie zapłacenia czynszu lipcowego? Chodzi tu o sumę 215 euro + 2-miesięczną opłatę za prąd (70 euro), czyli de facto suma niewielka, jednak dla mnie, bezrobotnej studentki, dość istotna w obecnym momencie. Agencja przy podpisywaniu kontraktu zeskanowała mój dowód, więc wiedzą jak mnie znaleźć w Polsce. Kontaktowałam się ze znajomym prawnikiem, który uspakaja mnie, że nie mają jak wynegocjować tej kwoty ode mnie z racji na fakt, że nie jestem obywatelem Hiszpanii, i to, że opuszczam mieszkanie już na początku czerwca, czyli nie będę tu mieszkać "nielegalnie" w lipcu. Uprzedzając pytania o kaucję dodam, że planuję za jej pomocą zapłacić czynsz czerwcowy (kaucja wynosi równowartość czynszu za 1 miesiąc - 215 euro). Bardzo bym prosiła o opinie i porady. Pozdrawiam
 
Bardzo proszę o odpowiedź.
 
Nie wiem czy sprawa jeszcze aktualna, ale nikt nie odpowiedział, to wyjaśniam jak ja to widzę:

Hiszpanie, jeśli mają twoje dane to teoretycznie mogliby próbować egzekwować tą należność poprzez europejski nakaz zapłaty - tj. w sądzie hiszpańskim wnieść pozew o zapłatę z wnioskiem o rozpoznanie sprawy w europejskim postępowaniu nakazowym (el proceso monitorio europeo), a wtedy taki europejski nakaz zapłaty byłby wykonalny w Polsce.

Osobiście jednak zważywszy na wartość przedmiotu sporu (285 euro) wątpię, żeby zawracali sobie tym głowę - raz musieliby przeprowadzić postępowanie w Hiszpanii, a potem prowadzić egzekucję już w Polsce. W mojej opinii znaczną część tego czego mogliby dochodzić wydaliby na cały proces, bo nawet jeśli jako duża firma mają jakąś stałą obsługę w Hiszpanii, to doszedłby im dodatkowy koszt pełnomocnika i tłumacza w Polsce (po pierwsze taki nakaz z Hiszpanii musiałby w polskim sądzie rejonowym dostać klauzulę wykonalności, po drugie trzeba byłoby złożyć wniosek do komornika - ktoś tutaj na miejscu musiałby, więc sprawę prowadzić, tak więc moim zdaniem nie opłacałoby im się wydawać pieniędzy na międzynarodową windykację przy tak niskiej wartości przedmiotu sporu).

Poza tym jeśli warunki lokalowe nie odpowiadały standardom, albo wręcz oszukiwano przy naliczaniu należności za media wykorzystując nieznajomość realiów przez cudzoziemców, to podejrzewam, że wierzyciel też nie chciałby ryzykować przegrania sprawy (dłużnik wtedy mógłby bronić się przed sądem zarzutami przeciwko wierzycielowi).
 
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Sprawa jest wciąż aktualna, tj. opuściłam mieszkanie bez uiszczenia zapłaty 2 miesiące temu, a obecnie jestem w Polsce. Do tej pory agencja próbowała skontaktować się ze mną dwa razy (mailowo i telefonicznie), dodatkowo nieprawidłowo naliczając kwotę należną do zapłaty...Przed opuszczeniem mieszkania kontaktowałam się ze znajomym prawnikiem, który wyraził swoją opinię, która jest niemalże identyczna z Twoją, także póki co nie mam obaw.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
 
Powrót
Góra