wynajem sali weselnej - zmiana warunków umowy

  • Autor wątku Autor wątku kEnu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kEnu

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
7
Witam,
byłabym bardzo wdzięczna za poradę odnośnie mojej umowy na wynajem sali weslnej.

Jesienią 2013 r. podpisałam umowę na organizację wesela w czerwcu 2015. Cena za 1 osobę według umowy miała wynosić 200 zł + inflacja. Tymczasem dzisiaj okazało się, że mam zapłacić kwotę, która aktualnie obowiązuje w cenniku sali weselnej na 2015 (cena jest dużo wyższa od umówionej 200 zł + inflacja). W momencie podpisywania umowy cennik nie był jeszcze opubliowany i nikt jeszcze nie wiedział, jaka to będzie cena. Stąd zapis o 200 zł + inflacja.

Pytanie - co robić? Czy sala ma prawo do zmiany oferty? W umowie nie było żadnych zapisów mówiących o tym, czy sala może lub nie może zmienić ceny.

Dodam jeszcze, że umowa została podpisana przez menadżera restauracji, nie przez właściciela. Zakładam, że menadżer został umocowany do podpisywania umów, ale nie wiem, czy taka jest prawda.

Z góry dziękuję za wszelkie porady.
 
To ja może zacznę od końca -
a) Menadżer, który podpisał z Panią umowę legitymuje się pełnomocnictwem do wykonywania określonych czynności prawnych na rzecz mocodawcy, więc można założyć, że w skład tych uprawnień wchodzi również podpisywanie umów z klientami.
b) W przypadku, gdyby menadżer nie miał od mocodawcy takiego uprawnienia to wcale nie skreśla umowy - wystarczy, że właściciel sali potwierdzi zawartą umowę na Pani wniosek.

Co do meritum sprawy: Czytając Pani zagadnienie od razu nasuwa się myśl o nieścisłości umowy w związku z użyciem terminu "inflacja". Ciekaw jestem na jakiej podstawie dom weselny później obliczałby ile należy doliczyć do ceny z tytułu rosnącej inflacji - z tytułu raportu Narodowego Banku Polskiego ? Nie sądzę. Takie sformuowania później mogą okazać się zarzewiem konfliktu.

CO DO SAMEJ UMOWY: Oferta zaczyna wiązac przedsiębiorcę w momencie podpisania umowy, więc jeśli Jesienią 2013 r. Podpisała Pani umowę, to o ile nie zawarto w niej zastrzeżenia zmiany lub uzupełnienia jej treści to obowiązuje Panią cena, jaka została uzgodniona z przedsiębiorcą KONIEC KROPKA .

Nie bez powodu poruszyłem sporną kwestię tej "inflacji" w umowie, bo przedsiębiorca na pewno będzie chciał się powołać właśnie na ten punkt umowy, lecz skoro Pani pisze, że cena odbiega znacznie od tej na umowie to może być Pani spokojna. Przedsiębiorca na mocy umowy może podwyższyć cenę bazową 200 zł jedynie w granicach "inflacji".

Jeśli przedsiębiorca nie będzie chciał dotrzymać warunków umowy zawsze może Pani odstąpić od umowy, lub iść na drogę sądową, ale musi sie Pani liczyć z przełożeniem ślubu, bo do czerwca to na pewno nie potrwa. Prawo stoi tutaj po Pani stronie, ale czasu jest stosunkowo mało. Ja doradziłbym odstąpienie od umowy z tytułu niedotrzymania warunków ze strony przedsiębiorcy. Dlaczego ? Raczej wolałbym uniknąć konfliktów z domem weselnym, który później miałby organizować moje wesele. Nie wiadomo, czy na weselu przedsiębiorca nie chciał zrobić jakiejś cichej zemsty za wytoczony proces. :)

Przy odstąpieniu od umowy może Pani domagać się oczywiście zadośćuczynienia od przedsiębiorcy.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź!

Zastanawiam się nad definicją inflacji. W tej chwili przedsiębiorca powołuje się na wzrost cen żywności, energii elektrycznej, wody i wzrost wynagrodzenia pracowników. Czy te elementy mogą być rozumiane jako inflacja? Dla mnie inflacja to jednoznaczny termin ekonomiczny. Według źródeł mi dostępnych inflacja za 2013 r. wynosi 0,9%, a za 2014% 0%.

Co więcej, przedsiębiorca w tej chwili podaje inną cenę pokoi hotelowych - wyższą o ok.10% od oferty z umowy. A tymczasem w umowie mam zapis o cenie za pokój hotelowy i wyraźną adnotację, że cena pokoi hotelowych nie ulega zmianie w zależności od stopnia inflacji.

Odstąpić od umowy nie chcę, gdyż mimo wszystko chcę wziąć ślub i uczcić go weselem i w tak krótkim terminie nie jestem w stanie zorganizować przyjęcia weselnego w innym miejscu. Dlatego też tym bardziej czuję się tutaj zaszantażowana przez przedsiębiorcę, który stawia mnie pod ścianą wiedząc, w jak trudnej sytuacji jestem, jeśli mimo wszystko chcę mieć przyjęcie weselne tego samego dnia, co ślub. Stawiamy tutaj prawo versus emocje.
 
Prawo stoi tutaj po Pani stronie, ale droga sądowa jest tutaj bez sensu bo do czerwca to na pewno nawet by się nie odbyła pierwsza rozprawa. Jedynym rozwiązaniem jeśli chce Pani, by ślub odbył się w czerwcu jest polubowne dogadanie się z właścicielami domu weselnego.

Inną drogą jest wpłacenie żądanej kwoty, a później dochodzenie zwrotu wpłaconej nadwyżki z tytułu niezgodności z umową, ale takie roszczenie trzeba by było porządnie uzasadnić (np. niemożnością zorganizowania wesela w innym terminie) bo sąd może po prostu oddalić takie roszczenie uznając, że wpłata żądanej kwoty równała się z wyrażeniem zgody na nią.
 
Bardzo dziękuję za profesjonalną poradę.
 
A mass placic z gory? Bo jak nie, to po weselu zaplac zgodnie z umowa, a niech on dochodzi ew. doplat. Z ta umowa nie ma szans.
 
Zgodnie z umową powinnam zapłacić 80% kwoty za salę przed weselem i 20% po. Za pokoje hotelowe muszę niestety zapłacić z góry. Ewentualnie więc mogę operować tymi 20% - to też jest jakieś rozwiązanie, dziękuję.
 
Powrót
Góra