Wypadek bez prawa jazdy

  • Autor wątku Autor wątku Milena7890pr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Milena7890pr

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2022
Odpowiedzi
16
Nie wiem czy w dobrym dziale umieściłam ale jakby co, proszę o przeniesienie. Moja przyjaciółka nie mając prawa jazdy spowodowała stłuczkę. Kierowca dał jej dwa dni na zdobycie 3 tys zł, inaczej zgłasza to na policję. Do tego czasu zabrał jej kluczyki od auta jako zastaw. Co jej grozi konkretnie jeśli nie uzbiera tej kwoty? Auto nie było jej, miała je po prostu pod opieką. Przepisy zmieniają się tak często, że nie mogę znaleźć jednoznacznej informacji. Była trzezwa, nikt nie ucierpiał. Tylko auto
 
Zapewne otrzyma mandat za kolizję i grzywnę za prowadzenie bez uprawnień, Ubezpieczyciel natomiast pokryje koszty naprawy auta poszkodowanego po czym wystąpi z regresem do sprawcy o zwrot kosztów.
 
Można by było zapłacić i po problemie.
Ale tu się trochę komplikuje.
Bo jeśli poszkodowany wie, że sprawca nie ma uprawnień, to może to potem wykorzystać i sprawca straci 2 razy więcej niż przewidział.
Jeśli poszkodowany nie wie,że sprawca nie miał uprawnień, to zapłacić i spisać porządne oświadczenie, by mu zablokować ewentualne późniejsze roszczenia.
 
No niestety wie. Jest mała rysa na zderzaku, on chce 3000 zł. Powiedział że pojutrze już będzie 5000, potem 7500 albo dzwoni na policję. Powiedział też że nie spisze oświadczenia, nawet na osobę z prawem jazdy która z nią przyjdzie bo on się nie będzie w to bawił. Dodatkowo fakt czy ona ma prawo jazdy sprawdził niby w jakimś systemie (nie wiem czy tak się da ale niby po peselu)
 
To niech dzwoni na policję. Zabranie kluczyków od auta jest bezprawne.
 
Milena7890pr napisał:
No niestety wie. Jest mała rysa na zderzaku, on chce 3000 zł. Powiedział że pojutrze już będzie 5000, potem 7500 albo dzwoni na policję. ....)

to szantaż
istnieje ryzyko, że jak zapłacisz 3000,00 zł za chwile powie, że koszty naprawy wyniosły, 5000,00 zł i zażąda dopłaty 2 000,00 zł
.
idź na Policję,
zabrał bezprawnie klucze do auta, a dobry adwokat wybroni Cie, że nie wiadomo, jakie wyrządziłaś szkody (bo Policja nie była wezwana) a "pokrzywdzony" mógł "podrasować" szkodę.
.
ZERO SZANTAŻU --- idź na POLICJĘ
 
Mniej może ją wyjść sprawa z Policją i ubezpieczycielem niż z tym gościem. Za kolizję będzie miała sprawę w sądzie: grzywna + zakaz prowadzenia pojazdów (a przecież i tak nie ma prawa jazdy).

Czy z tą osobą ma w jakikolwiek sposób zarejestrowane jej żądania? Sms? E-mail? Czy były to tylko rozmowy twarzą w twarz? Ja bym jednak skłaniał się do tego, żeby sprawę załatwić oficjalnie, w tym złożyć zawiadomienie w jednostce Policji dot. (1) zabrania kluczyków, (2) żądania korzyści majątkowej w zamian za ich zwrot oraz niepowiadomienie Policji.
 
Też bym udupil tamtego kierowcę. Jeśli stłuczka drobna, to nawet regres nie musi wynieść 3 tys. Jak zderzak do malowania to może się skończyć mniejszymi kosztami.

Po drugie gdy poinformujesz gościa zwyczajnie może zmięknąć, zabranie kluczyków bezprawne.
 
Ja bym zapłacił. Uważam, że idzie jej na rękę. Regres wg mnie - jak naprawa w ASO - będzie więcej niż 3 tys. Nawet nie napisała co to za samochód - może nowy, drogi.
Zgłoszenie na policję:
- regres
- grzywna
- zakaz prowadzenie pojazdów minimum 6 miesięcy
- koszty (ogólnie) procesu.

A jak będzie potem żądła dalszych kwot - zgłosiłbym.
Gdyby to dotyczyło mojej córki - zapłaciłbym te 3 tys. i się cieszył, że poszedł na rękę. Dziś nawet do byle stłuczki wzywają policję i na dzień dobry jest mandat od 1000zł.
Szkoda kosztów.
Już dawno sobie postanowiłem, że jak byłbym sprawcą to zaraz daję poszkodowanemu 500zł by nie wzywał policji tylko by spisać oświadczenie. Zawsze to tańsza opcja niż mandat i punkty.
 
Ostatnia edycja:
sekStans napisał:
...Gdyby to dotyczyło mojej córki - zapłaciłbym te 3 tys. i się cieszył, że poszedł na rękę...

Moim zdaniem to błędna decyzja, bo Córka, mogłaby "zakodować sobie", że jak w przyszłości "coś narozrabia" to "Tatuś załatwi sprawę".
.
osobiście uważam, że jak dochodzi do takich kolizji, lepiej się dogadać, na racjonalnych warunkach (żeby odszkodowanie, nie przewyższało znacząco szkody)
ale
jeżeli - jak pisze założycielka tematu - osoba "poszkodowana" zaczyna szantażować, że teraz chce 3 tys zł, za chwilę będzie chciała 5 tys, zł, potem 7,5 tys. zł
to już lepiej iść na Policję, ponieść jakieś konsekwencje, ale uwolnić się od szantażysty, który pewnie też zostanie ukarany.
 
Wszyscy tu się skupiają na roszczeniach pokrzywdzonego kierowcy, ale prawdziwy problem w tym, że kobieta prowadziła samochód bez uprawnień.
Za sam ten fakt w aktualnym stanie prawnym grozi grzywna do 1 500,00 do 30 000,00 zł plus obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów.
Dodatkowo OC w takich przypadkach nie działa, tak więc ewentualny regres musiałaby pokryć z własnej kieszeni.
Art. 94. Kodeksu wykroczeń
§ 1.
Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1500 złotych.
(...)
§ 3.
W razie popełnienia wykroczenia, o którym mowa w § 1, orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.

Wobec powyższego osobiście wolałbym się dogadać.
 
Ostatnia edycja:
Tak, ale biorąc pod uwagę, że zakaz prowadzenia pojazdów i tak nie wpłynie na jej życie (nie ma prawa jazdy a maksymalnie może być orzeczony na 3 lata), a także wysokości grzywien, które są orzekane w takich przypadkach (będzie orzekana kara łącznie za oba wykroczenia), uważam, że nie warto zdawać się na łaskę tego gościa, który wcale może nie chcieć się dogadać za najniższą kwotę, tylko próbować ugrać jak najwięcej.
 
Ten facet nie ma dowodów kto prowadził pojazd ,na dzień dzisiejszy to ukradł wam kluczyki,takie są fakty. Masz dwie możliwości pierwsza to taka żeby powiedzieć jemu ,że ma urojenie wasz pojazd nie brał udziału w kolizji.Druga opcja to ktoś kto ma prawa jazdy i tego się trzymać. Osoba ,która brała w tym zdarzeniu udział niech się do niczego nie przyzna a nic jej nie grozi będzie słowo przeciwko słowu.Powiedz jemu ,że spisujecie z OC z osobą ,która ma uprawnienia i temat zakończony.
 
gmos1 napisał:
Powiedz jemu ,że spisujecie z OC z osobą ,która ma uprawnienia i temat zakończony.
Czy to nie jest przypadkiem przestępstwo ?
gmos1 napisał:
na dzień dzisiejszy to ukradł wam kluczyki
A może wykazał się obywatelską postawą i uniemożliwił kontynuowanie jazdy osobie bez uprawnień ?
 
I jakimś cudem przetrzymuje parę dni kluczyki zamiast zanieść na policję lub do właściciela z prawem jazdy, no wiarygodne nie powiem.
 
Powrót
Góra