P
pytamwiec
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2020
- Odpowiedzi
- 25
Witam, w czerwcu 2018 jechałem motocyklem . Byłem w trakcie manewru wyprzedzania , gdy starszy Pan nie spojrzawszy w lusterka rozpoczął skręt w lewo ( nie było to skrzyżowanie a wjazd na drogę polną) zajeżdżając mi drogę.Kierowca włączył kierunkowskaz gdy byłem już 1-2 m za nim , przez co nie było mowy o szybkiej reakcji i ewentualnym ominięciu z prawej strony).
Minęlo już z pół roku , powołany biegły jednoznacznie stwierdził ,że winę ponosi kierowca samochodu. Starszy Pan ciągle idzie w zaparte i to trwa i trwa . Jak to teraz będzie wyglądało? Ile mam jeszcze czekać? lub jakie są kolejne etapy? Policja oddała mi motocykl , lecz póki sprawa nie zamknie sie definitywnie to nawet o odszkodowanie z OC nie moge sie ubiegac.
Druga sprawa jest taka ,że po wypadku motocykl był w lepszym stanie niż jest obecnie … został dodatkowo uszkodzony na parkingu policyjnym . Troszku pokłóciłem sie z policjantem , bo :
Zdjęcia w aktach pokazują motocykl w stanie ogólnym dobrym…a to co odebrałem z parkingu to połamane plastiki , owiewki , które przy nowym motocyklu kosztują krocie (sama owiewka 2 tyś…błotnik 3 tyś….) . Czy ubezpieczyciel oprze wycene oglądajac zdjęcia z akt policyjnych sporzadzonych po wypadku i przez biegłego czy to co zastanie u mnie na miejscu ?
Czy możliwe ,że po prostu sprawa poszła juz do sądu z policji i nic o tym nie wiem ? Dzwoniłem do policji , powiedziano mi ,że najprawdopodobniej mogło tak być , acz szczegółów nie zdradzono gdyż policjant , który zajmuje sie sprawa był na urlopie.
Minęlo już z pół roku , powołany biegły jednoznacznie stwierdził ,że winę ponosi kierowca samochodu. Starszy Pan ciągle idzie w zaparte i to trwa i trwa . Jak to teraz będzie wyglądało? Ile mam jeszcze czekać? lub jakie są kolejne etapy? Policja oddała mi motocykl , lecz póki sprawa nie zamknie sie definitywnie to nawet o odszkodowanie z OC nie moge sie ubiegac.
Druga sprawa jest taka ,że po wypadku motocykl był w lepszym stanie niż jest obecnie … został dodatkowo uszkodzony na parkingu policyjnym . Troszku pokłóciłem sie z policjantem , bo :
Zdjęcia w aktach pokazują motocykl w stanie ogólnym dobrym…a to co odebrałem z parkingu to połamane plastiki , owiewki , które przy nowym motocyklu kosztują krocie (sama owiewka 2 tyś…błotnik 3 tyś….) . Czy ubezpieczyciel oprze wycene oglądajac zdjęcia z akt policyjnych sporzadzonych po wypadku i przez biegłego czy to co zastanie u mnie na miejscu ?
Czy możliwe ,że po prostu sprawa poszła juz do sądu z policji i nic o tym nie wiem ? Dzwoniłem do policji , powiedziano mi ,że najprawdopodobniej mogło tak być , acz szczegółów nie zdradzono gdyż policjant , który zajmuje sie sprawa był na urlopie.