K
kkinga1988
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
na początku tego tygodnia mój tata miał wypadek przy pracy w Niemczech. Spadła na niego paleta skrzynek. Leży teraz w niemieckim szpitalu. Po kontakcie z lekarzem okazało się, że pracodawca nie podał wszystkich danych dotyczących ubezpieczenia oraz miejsca zameldowania (tata był zatrudniony na umowę sezonowa na 3 miesiące). Lekarz niemiecki powiedział, że będzie leżał w szpitalu kolo 2-3 tyg. Po tym czasie tez nie będzie mógł wrócić jeszcze długi czas do pracy (pracując w Niemczech w Polsce bym na urlopie wypoczynkowym a ostatnie 2 tyg na bezpłatnym).
Pracodawca powiedział mi że podał wszystkie dane jakie wymagalł szpital oraz, że mój ojciec ma ubezpieczenie z pionu Berufsgenossenschaft i zapewnił mnie ze zostanie to zgłoszone jako wypadek przy pracy.
Dowiedziałam się później że na miejscu wypadku nikt nie udzielił mojemu ojcu pomocy choć było tam pełno ludzi (w większości Polaków). Moj ojciec z połamanymi żebrami po odzyskaniu tchu, w szoku sam zajechał do miejsca zamieszkania i dopiero tam gdy cała adrenalina i szok zeszły z niego powiedział żeby zawieść go do lekarza. Po tej informacji zadzwoniłam do szefostwa na co usłyszałam ze wszyscy są dorośli i ona nie odpowiada na za to co robią inni. Byłam w szoku!!
Czy prawo niemieckie nie reguluje czynności jakie powinien powziąć pracodawca aby zapewnić bezpieczeństwo pracownikom? Nie ma w prawie niemieckim obowiązku udzielania pomocy poszkodowanemu w wypadku? Pracuje w miedzynarodowej firmie i u mnie to obowiazkiem pracodawcy jest przeszkolic pracowników co powinni robic i za wypadek przy pracy to pracodawca bierze odpowiedzialnosc. Czy w Niemczech jest inaczej?
na początku tego tygodnia mój tata miał wypadek przy pracy w Niemczech. Spadła na niego paleta skrzynek. Leży teraz w niemieckim szpitalu. Po kontakcie z lekarzem okazało się, że pracodawca nie podał wszystkich danych dotyczących ubezpieczenia oraz miejsca zameldowania (tata był zatrudniony na umowę sezonowa na 3 miesiące). Lekarz niemiecki powiedział, że będzie leżał w szpitalu kolo 2-3 tyg. Po tym czasie tez nie będzie mógł wrócić jeszcze długi czas do pracy (pracując w Niemczech w Polsce bym na urlopie wypoczynkowym a ostatnie 2 tyg na bezpłatnym).
Pracodawca powiedział mi że podał wszystkie dane jakie wymagalł szpital oraz, że mój ojciec ma ubezpieczenie z pionu Berufsgenossenschaft i zapewnił mnie ze zostanie to zgłoszone jako wypadek przy pracy.
Dowiedziałam się później że na miejscu wypadku nikt nie udzielił mojemu ojcu pomocy choć było tam pełno ludzi (w większości Polaków). Moj ojciec z połamanymi żebrami po odzyskaniu tchu, w szoku sam zajechał do miejsca zamieszkania i dopiero tam gdy cała adrenalina i szok zeszły z niego powiedział żeby zawieść go do lekarza. Po tej informacji zadzwoniłam do szefostwa na co usłyszałam ze wszyscy są dorośli i ona nie odpowiada na za to co robią inni. Byłam w szoku!!
Czy prawo niemieckie nie reguluje czynności jakie powinien powziąć pracodawca aby zapewnić bezpieczeństwo pracownikom? Nie ma w prawie niemieckim obowiązku udzielania pomocy poszkodowanemu w wypadku? Pracuje w miedzynarodowej firmie i u mnie to obowiazkiem pracodawcy jest przeszkolic pracowników co powinni robic i za wypadek przy pracy to pracodawca bierze odpowiedzialnosc. Czy w Niemczech jest inaczej?