Wypadek samochodowy w czasie dojazdu do pracy

  • Autor wątku Autor wątku lukas07
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lukas07

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
8
Dzień dobry mam pytanie,zacznę od tego że pracuję legalnie w niemczech jestem zatrudniony na stałe w niemieckiej firmie.Chodzi mi oto czy należy mi się odszkodowanie z tytułu powypadkowego.Jadąc rano do pracy jako pasażer mój kolega spowodował wypadek samochodowy przyjechała policja pogotowie, mnie zabrano do szpitala na obserwację z obrażeniami kręgów szyjnych i nogi,po 2dniach wyszedłem do domu. U kierowcy wykryto we krwi alkochol,i zatrzymano prawo jazdy. Jeżeli należy mi się odszkodowanie to co muszę zrobić. z góry dziękuję za odpisanie i pozdrawiam.
 
Samochód ma OC wykupione w Polsce czy w Niemczech ?
Jeżeli w Polsce to możesz wystąpić o odszkodowanie - ale na kierowcę będzie nałożony regres ( tzn. to wypłaci Ci firma ubezpieczeniowa w 100 % ściągnie ze sprawcy będącego pod wpływem alkoholu ).

Natomiast jeżeli było OC niemieckie to nie pomogę - nie znam prawa niemieckiego.
 
Samochód był na niemieckich numerach,ale dzięki Piotrala.
 
Wypadek był w Niemczech. Pozdrawiam
 
Poproś Moderatora (na PW) o przeniesienie wątku działu "Niemcy". Tam prędzej ktoś Ci pomoże, jak dochodzić roszczeń z tytułu niemieckiego OC.
 
Także niemieckie prawo ubezpieczeniowe przewiduje regres do sprawcy wypadku (§ 67 VVG=-Versicherungsvertragsgesetz=Ustawa o umowach ubezpieczeniowych). Spółka ubezpieczeniowa może domagać się regresu także od ubezpieczonego u niej klienta, który wypadek spowodował, i za którego zapłaciła odszkodowanie poszkodowanej osobie trzeciej. Wysokość regresu w zasadzie jest jednak ograniczona do 5 tys. euro, a przy kumulacji naruszeń umowy (np. prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwym i ucieczka z miejsca wypadku), wysokość regresu może być podwyższona o 2,5 tys. euro. Oczywiście, przysługuje Ci roszczenie o odszkodowanie przeciwko koledze i jego ubezpieczycielowi (Schmerzensgeld/zadośćuczynienie i odszkodowanie za straty materialne, o ile takowych doznałeś). Powinieneś dowiedzieć się od kolegi, gdzie ubezpieczony był jego samochód, i tam zgłosić swoje roszczenia, opisując okoliczności wypadku. Zakładam, że ten samochód nie należał do Ciebie, a prowadził go w chwili wypadku Twój nietrzeźwy kolega.
 
Dziękuję erkorda za informację, tak samochód nie należał do mnie ani do kolegi należał do naszego szefa.To muszę się starać o odszkodowanie z ubezpieczalni auta szefa tak?
 
Ostatnia edycja:
Wszelkie Twoje roszczenia z tego wypadku możesz kierować do tej spółki ubezpieczeniowej, w której ubezpieczone było to auto. Ostatecznie - przynajmniej formalnie - jest bez znaczenia dla Ciebie, kto to auto ubezpieczył.
 
Bardzo dziękuje za wyjaśnienie i pozdrawiam.
 
Muszę uzupełnić moją wypowiedź: Napisałeś, że u kolegi po wypadku wykryto alkohol we krwi. Jeżeli było to przyczyną zawinienia wypadku, a przyjmuje się to zawsze, jeżeli zawartość alkoholu we krwi wynosiła 1,1 promila lub więcej, to powstanie pytanie, czy wsiadając do tego samochodu o tym wiedziałeś. Jeśli tak, to regulująca Twoją szkodę spółka ubezpieczeniowa przyjmie Twoje przyczynienie do Twojej szkody, tj. do odniesionych ran, conajmniej w 25%-tach lub więcej. Oczywiście, nie ma żadnego domniemania, że o tym wiedziałeś; regulująca szkodę spółka ubezpieczeniowa musiałaby Ci udowodnić, że wiedziałeś o tym, że samochód, do którego wsiadałeś, kierowany będzie przez pijanego kierowcę.
 
Nie nie wiedziałem że kierowca był pod wpływem alkoholu,to było tak że on dzień wcześniej trochę za dużo wypił i zostało mu jeszcze we krwi dokładnie nie wiem ale około 0,53promila i zabrano mu prawo jazdy na 10miesięcy.
 
W takim razie nie przyczyniłeś się do odniesionych ran wzgl. uszczerbku na zdrowiu, doznanego wskutek tego wypadku. Skompletuj dokumenty lekarskie; to, co dostałeś ze szpitala, (opis, diagnoza itd.), a także - jeśli chodzisz do lekarza - poproś go o wystawienie aktualnego atestu. Ponieważ nie znam rodzaju i rozmiaru Twoich kontuzji, nie potrafię nawet w przybliżeniu napisać Ci, ile mógłbyś dostać odszkodowania. Być może oprócz zadośćuczynienia (Schmerzensgeld), miałeś jakieś straty materialne; np. utrata zarobku lub jakieś wydatki (?). Przede wszystkim dowiedz się, gdzie był ubezpieczony ten samochód (w jakiej spółce ubezpieczeniowej); numeru ubezpieczenia nie musisz znać; wystarczy numer rejestracyjny samochodu. I Napisz do nich, że miał w taki a taki dzień, tam a tam miejsce wypadek tym samochodem, że w chwili wypadku znajdowałeś się w tym samochodzie i że doznałeś takich a takich obrażeń. Dołącz kopie tego co dostałeś ze szpitala. I odczekaj, co ta spółka ubezp. Ci odpisze.
 
Kontuzję doznałem takie że bolą mnie kręgi szyjne chodzę do lekarzy wczoraj byłem u nełrologa stwierdził że nie jest nic poważnego ale ja mu powiedziałem że mnie cały czas bolą kręgi szyjne i w lewej ręce drętwieją mi trzy palce i ból głowy,więc skierował mnie na rechabilitację. Za lekarzy nie płacę bo pokrywa kasa chorych (AOK).
 
A więc skutkiem tego wypadku u Ciebie jest tzw. HWS-Syndrom (Halswirbelsäulesyndrom); bardzo powszechna i bolesna, chociaż na szczęście niezbyt poważna w skutkach, kontuzja powypadkowa. I tu następująca uwaga: W atestach lekarskich kończących leczenie powinno znaleźć się stwierdzenie, że skutki tego HWS w przyszłości nie dadzą się wykluczyć; żaden poważny lekarz nigdy nie napisze, że wyklucza jakiekolwiek negatywne skutki HWS w przyszłości. Chodzi o to, żeby lekarz to napisał w ateście końcowym. Jeżeli lekarz posłuży się przysłanym przez spółkę ubezpieczeniowym formularzem z pytaniami, to oczywiście takiego pytania tam nie będzie, bo zdanie "... nie da się wykluczyć skutków w przyszłości, wcale nie leży w interesie regulującej szkodę spółku ubezpieczeniowej. Dlatego sprawni adwokaci sami formułują pytania pod adresem lekarza, i ci lepsi z nich nigdy nie zapomną pytania: "Czy ewentualne skutki powypadkowych obrażeń w przyszłości dadzą się z całą pewnością wykluczyć?". Bo wiedzą, że jest to bardzo ważne w negocjowaniu końcowej sumy odszkodowania.
Dlatego, jeśli będziesz prosił lekarza o atest końcowy po zakończeniu lekarza, poproś go, żeby napisał w tym ateście, o tym, czy wyklucza pojawienie się jakichkolwiek negatywnych skutków w przyszłości, czy nie; na pewno nie napisze, że wyklucza. Dla niego to jedno zdanie, a dle Ciebie kilkaset Euro więcej.
 
Jeszcze raz bardzo ci dziękuje erkorda za pomoc, teraz już wiem co mam mówić u lekarza i gdzie pisać Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra