H
haszysz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 27
Witam,
mam spory problem i brak pojęcia jak się to rozegra, a mianowicie:
spowodowałem wypadek samochodowy w niemczech, zdarzenie miało miejsce na skrzyżowaniu równorzędnym, strefa 30km/h, jechałem z odpowiednią prędkością jednak samochód nadjeżdżający z prawej strony uderzył centralnie w mój bok, jechał zdecydowanie szybciej (na oko 60km/h). Wina oczywiście po mojej stronie.
moje auto na polskich rejstracjach, brak ubezpieczenia, brak przeglądu, drugi kierowca z obywatel albani na stałe mieszkający w niemczech. ze mną jechała koleżanka, doznała kilku skaleczeń miała szyty nos i wargę, z drugim kierowcą jechała zona i dwójka nieletnich dzieci - nic im się nie stało jednak oczywiście w szpitalu udawali ból karku, brzucha itd. nikt w szpitalu nie pozostał.
policja nałożyła mi najmniejszy mandat ze względu na moje zarobki. na miejsce przyjechała policja i 2 karetki.
mam kilka pytań:
1. jakich kosztów powinienem się spodziewać, czy będą brane pod uwagę moje zarobki? zarabiam 1100 euro netto/mc
2. nie mam oszczędności, jedynie pracę, czy jeśli kwota będzie duża będę miał możliwość spłaty w ratach bez odsetek czy raczej komornik od razu będzie mi wszystko zabierał?
3. jeśli kwota rozłożona zostanie na raty to czy rata będzie stałą kwotą już niezależną potem od dochodów czy zabierane mi będzie wszystko powyżej minimum które musi mi zostać na życie (ile wynosi to minium?)
4. czy da się od tego ucieć? jeśli wrócę do polski lub wyjadę do angli? lepiej wyjechać przed rozprawą czy dopiero po ogłoszeniu wyroku czy wcale?
5. ile trzeba czekać na rozprawę, ile na wyrok, i ile czasu mam do pierwszej płatności? chciałbym wiedzieć ile uda mi się odłożyć do czasu aż trzeba będzie zacząć płacić
6. brać adwokata czy nie warto?
7. czy jeśli już zostanie ogłoszona kwota to lepiej wziąć kredyt w banku i potem spłacać bankowi kredyt czy lepiej spłacać (no właśnie komu będę musiał płacić poszkodowanemu/państu/ubezpieczycielowi ?)
8. proszę o wszelkie rady które będą mi pomocne
Pozdrawiam.
mam spory problem i brak pojęcia jak się to rozegra, a mianowicie:
spowodowałem wypadek samochodowy w niemczech, zdarzenie miało miejsce na skrzyżowaniu równorzędnym, strefa 30km/h, jechałem z odpowiednią prędkością jednak samochód nadjeżdżający z prawej strony uderzył centralnie w mój bok, jechał zdecydowanie szybciej (na oko 60km/h). Wina oczywiście po mojej stronie.
moje auto na polskich rejstracjach, brak ubezpieczenia, brak przeglądu, drugi kierowca z obywatel albani na stałe mieszkający w niemczech. ze mną jechała koleżanka, doznała kilku skaleczeń miała szyty nos i wargę, z drugim kierowcą jechała zona i dwójka nieletnich dzieci - nic im się nie stało jednak oczywiście w szpitalu udawali ból karku, brzucha itd. nikt w szpitalu nie pozostał.
policja nałożyła mi najmniejszy mandat ze względu na moje zarobki. na miejsce przyjechała policja i 2 karetki.
mam kilka pytań:
1. jakich kosztów powinienem się spodziewać, czy będą brane pod uwagę moje zarobki? zarabiam 1100 euro netto/mc
2. nie mam oszczędności, jedynie pracę, czy jeśli kwota będzie duża będę miał możliwość spłaty w ratach bez odsetek czy raczej komornik od razu będzie mi wszystko zabierał?
3. jeśli kwota rozłożona zostanie na raty to czy rata będzie stałą kwotą już niezależną potem od dochodów czy zabierane mi będzie wszystko powyżej minimum które musi mi zostać na życie (ile wynosi to minium?)
4. czy da się od tego ucieć? jeśli wrócę do polski lub wyjadę do angli? lepiej wyjechać przed rozprawą czy dopiero po ogłoszeniu wyroku czy wcale?
5. ile trzeba czekać na rozprawę, ile na wyrok, i ile czasu mam do pierwszej płatności? chciałbym wiedzieć ile uda mi się odłożyć do czasu aż trzeba będzie zacząć płacić
6. brać adwokata czy nie warto?
7. czy jeśli już zostanie ogłoszona kwota to lepiej wziąć kredyt w banku i potem spłacać bankowi kredyt czy lepiej spłacać (no właśnie komu będę musiał płacić poszkodowanemu/państu/ubezpieczycielowi ?)
8. proszę o wszelkie rady które będą mi pomocne
Pozdrawiam.