Wypadek,uciekniecie z miejsca wypadku,brak prawa jazdy - proszę o szybką pomoc!

  • Autor wątku Autor wątku frozenik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

frozenik

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
17
Witam !
mam pewien problem .
Właśnie była u mnie Policja .
A sprawa wygląda tak :
Cofałem autem i przypadkowo stuknąłem samochód , lekko się wgieły u niego drzwi a u mnie delikatne zadrapanie na samochodzie . Po prostu cofałem z prędkościa może 3-4 km/h .I uciekłem szybko . Czemu? A no dlatego że nie miałem prawa jazdy jeszcze wtedy . Egzamin teoretyczny zdałem w lutym a egzamin praktyczny 2 Marca 2010 . Całe zajście miało miejsce 8 Marca 2010 . A Prawo Jazdy z Wydziału Komunikacji odebrałem 12 Marca . Jutro mam się zgłosić na komendę i albo się przyznać albo wskazać osobę która kierowała tym pojazdem . Zaznaczę jeszcze , że całość jest nagrana (ponieważ tam były kamery) . Nie wiem jak dobre itd . Ale mogę powiedzieć iż jechał np. jakiś kumpel z prawkiem . Co zrobić . Mam czas do jutra . Proszę o szybkie i poważne odpowiedzi ; ) DZIĘKUJE !​
 
wiesz, głupio zachowałeś się uciekając z miejsca zdarzenia. ale nie czas i miejsce na prawienie kazań. a czyje to auto? Twoje?
trzeba było zostawić dane ubezpieczenia tamtemu i byłoby bez krzyku.
teraz nie wiadomo co będzie, ale trzeba wziąć odpowiedzialność za siebie. chcesz wrobić kolegę? no a z Twoim prawkiem mogą być problemy. aleś z głupoty narobił bigosu. wystarczyło tylko z poszkodowanym spisać protokół bez policji i po kłopocie
 
jedyne co mogę Ci radzić to spróbować załatwić sprawę polubownie, dogadać się z właścicielem auta, którego stuknąłeś. tak będzie najlepiej. musisz zapłacić mu za szkodę. on pewnie tylko dlatego zawiadomił policję, bo nie miał danych kto go uszkodził. to jedyne wyjście moim zdaniem.
przepisy mówią:
Art. 86. § 1. Kto, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym,
podlega karze grzywny.
§ 2. Kto dopuszcza się wykroczenia określonego w § 1, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 przez osobę prowadzącą pojazd można orzec zakaz prowadzenia pojazdów.
sam widzisz, że jeśli dojdzie do rozprawy to możesz stracisz prawko, pewnie tymczasowo ale jednak.
zapłać więc mandat za jazdę bez prawka i powiedz, że pokryjesz szkody, poproś o ugodę poszkodowanego. żeby tylko policja nie skierowała sprawy do sądu.
tyle się mówi teraz o młodych kierowcach, więc może być różnie.
i na przyszłość myśl z wyobraźnią
 
gosiaczek1111 napisał:
wiesz, głupio zachowałeś się uciekając z miejsca zdarzenia. ale nie czas i miejsce na prawienie kazań. a czyje to auto? Twoje?
trzeba było zostawić dane ubezpieczenia tamtemu i byłoby bez krzyku.
teraz nie wiadomo co będzie, ale trzeba wziąć odpowiedzialność za siebie. chcesz wrobić kolegę? no a z Twoim prawkiem mogą być problemy. aleś z głupoty narobił bigosu. wystarczyło tylko z poszkodowanym spisać protokół bez policji i po kłopocie


głupio? owszem . ale nie jestem oazą spokoju ... wiedziałem , że prawka nie mam i jedyne co mi do głowy przyszło .

Auto jest na moją mamę .

nie , że chcę wrobić . Po prostu umówiłbym się z jakimś kumplem , że powiedział , że to on . I chyba lepsze to niż jak ja miał bym się przyznać , że to ja?

I właśnie takich odpowiedz nie chciałem , bo się nic nie dowiedziałem ;/
proszę o odpowiedzi ludzi którzy mi coś poradzą : )
 
btw. ale sprawa jest już na Policji , że tak to ujmę .

Na prawku mam > "Data wydania prawa jazdy 05.03.2010".

Więc...może najlepiej się przyznać ?

I co wtedy jeśli się przyznam ?
 
Skoro auto jest na Twoją mamę to do niej powinna się zwrócić policja, żeby wskazała kierowcę, ma taki obowiązek (art. 78 ust.4 pord).

Ucieczka z miejsca kolizji oznacza też regres ubezpieczeniowy, czyli poszkodowany dostaje kasę z OC sprawcy (przypisane do auta) a ubezpieczyciel zwraca się o zwrot do Ciebie.
 
Nie znam się na niuansach w tego typ sprawach, ale w momencie zdarzenia, posiadałeś uprawnienia do prowadzenia pojazdu. Ba - co więcej, były one już wydane. Nie posiadałeś jedynie stosownego dokumentu. Może spróbuj ugryźć to od tej strony.
 
Powrót
Góra