wypadek w czasie wykonywania pracy

  • Autor wątku Autor wątku nollaan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nollaan

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2014
Odpowiedzi
13
Witam.
W skrócie przedstawię moją sytuację:

Podczas rozładunku na terenie niemieckiej firmy zdarzył się wypadek w wyniku którego został poszkodowany pracownik tej firmy i ja (kierowca). Obu nas zabrały karetki. Mnie po około 3 godzinach wypuścili i wróciłem na teren firmy gdzie czekały już chyba wszystkie możliwe służby. Nie wchodząc w szczegóły, zakładam, że winnym tego zdarzenia będę ja (choć uważam, że wina jest podzielona, wynikająca z braku komunikacji oraz tego że odbiorca zamknął po swojej stronie zawór co spowodowało wzrost ciśnienia w instalacji). Na miejscu był tłumacz i z jego relacji zrozumiałem że tamten pracownik ucierpiał bardziej niż ja ale nie jest tragicznie (to mnie najbardziej martwi) Niemiecka policja postawiła mi zarzut 229StGB i wypuścili.

Proszę mających taką wiedzę o odpowiedź co mi grozi w razie (pewnie tak będzie)uznania mojej winy przy powstaniu tego wypadku. Jeżeli będzie to grzywna to w jakiej wysokości i jakie inne koszty i kary mi grożą?
 
§ 229 StGB (Strafgesetzbuch = niem. kodeks karny) przewiduje karalność nieumyślnego uszkodzenia ciała (fahrlässige Körperverletzung = nieumyślne uszkodzenie ciała). Przepis ten przewiduje karę pozbawienia wolności do 3 lat albo karę grzywny. Ponieważ z tego co napisałeś, nie wynika jakiś konkretny stan faktyczny, to znaczy szczegółowy przebieg wypadku i co właściwie miałeś zrobić źle, bardzo trudno prognozować karę. Ważny jest też rozmiar ran, jakie odniósł ten drugi pracownik. Będzie jakiś trwały uszczerbek na zdrowiu?
W każdym razie przy wymiarze kary najważniejszy jest rodzaj winy, tzn. czy ta lekkomyślność lub niedbalstwo było rażące i oczywiste, i dalej, czy ktoś inny także przyczynił się do wypadku. Myślę, że nie musisz obawiać się jakiejś dotkliwej kary; myślę, że będzie to jakaś kara pieniężna (Geldstrafe) poniżej 90 stawek dziennych (stawka dzienna to zarobek netto podzielony na 30 dni). Jeśli zatem zarabiasz np. 1200,- Euro mies. to stawka dzienna wynosi 40 Euro, a zatem kara grzywny np. w wys. 50 stawek dziennych, to 2000,- Euro.
Powtarzam, nie znając szczegółów (stopień i ciężar zawninienia, rozmiar ran poszkodowanego), bardzo trudno tu prognozować karę. Jeśli piszesz, że także ktoś inny przyczynił się do tego wypadku (zamknięcie zaworu po stronie odbiorcy), to powinienieś to dokładnie, jasno i szczegółowo przedstawić ) najlepiej na piśmie. Być może okaże się, że ktoś ponosi większą winę, aniżeli Ty. Nie myśl zatem tak bardzo o karze, a myśl o tym, jak wyjaśnić, że Twoja wina wcale nie jest taka duża.
 
Ostatnia edycja:
Na miejscu zdarzenia były chyba wszystkie możliwe służby: Policja, policja kryminalna, bhp, urząd pracy, ubepieczyciel, straż pożarna, przedstawiciel firmy, tłumacz i jeszcze kilku których nie rozpoznałem. Po oględzinach chcieli żebym im pokazał jak powinien wyglądać rozładunek cysterny. Krok po kroku z pomocą tłumacza wyjasniałem im na czym polega rozładunek jednej z czterech komór cysterny i do tego częściowy ( 6 ton z 12) opowiadałem im o przelewach i ciśnieniu które gdzieś musi mieć ujście. Po otwarciu od strony odbiorcy zaworu rozładowałem do końca produkt z instalacji i węża. Wyglądało jakby przyznawali mi rację, ale to tylko moje wrażenie. Wg mnie winny będę ja ponieważ to ja odpiąłem wąż w którym było cisnienie którego nie powinno tam być. Produkt oblał mnie i pracownika. Oparzenia skóry to nie problem, wypadek był 28.05 ale po opatrzeniu myślę że koło piątku będę mógł sie już ogolić. Moje obrażenia nie były tak dotkliwe ponieważ byłem kompletnie ubrany do rozładunku : kombinezon, kask, gogle, buty. Pracownik firmy wystąpił w klapkach, spodniach i koszulce z krótkim rękawkiem, dlatego dostał mocniej, przede wszystkim dostał po oczach ( i to mnie przeraża, bo to już nawet nie chodzi o karę ale o taki rodzaj obrażeń) Z doświadczenia wiem (znam przypadki bezpośredniego tzn bardzo bliskiego kontaktu z tą cieczą i wiem że oczy wracają po leczeniu do zdrowia. Pracownik stał jakieś 1,5-2 metry od rozbryzgu). Nie wiem jak się nazywa, nie wiem jak go znaleźć ( szukałem w lokalnej gazecie, myślalem, że będzie coś o tym wypadku) Napisałeś, ze powinienem napisać o przebiegu tego zdarzenia.. tylko do kogo? tam było tylko z notatnikami i dokładnie pisali to co mówiłem a wczesniej sami coś sobie notowali. Tłumacz uspokajał mnie, że oni takie procedury wszczynają zawsze i żebym się nie martwił ale to nie jest takie proste.
 
Ponieważ prowadzone jest dochodzenie (prowadzi je policja i prokuratura), sprawa ma swoją sygnaturę akt (numer akt), którą Ci podali. A jeśli nawet nie podali, to łatwo się jej dowiedzieć; np. jeden telefon na tamtejszą policję. Obszerne i bardzo szczegółowe wyjaśnienie pisemne możesz złożyć (osobiście lub pocztą) właśnie na policji lub prokuraturze, które prowadzą dochodzenie. Nawet jeśli nie podasz sygnatury, ale w twoim piśmie będzie Twoje imię i nazwisko oraz Twoja data urodzenia, to Twoje pismo na pewno trafi do odpowiednich akt. Tylko co im tam napisać??? Nie za bardzo rozumiem to, co napisałeś. Ostatecznie piszesz, że uważasz się za winnego, ponieważ odpiąłeś wąż, w którym było jeszcze ciśnienie (według mojego rozumienia, w wężu nadal była ciecz pod ciśnieniem). Ale czy Ty mogłeś bez trudu o tym wiedzieć??? Czy byłeś jakoś przeszkolony, jak się z tym obsługiwać itd.? Myślę, że są w tym zakresie jakieś zasady postępowania, i że policja i prokuratura zasięgnie opinii jakiegoś fachowca, który się wypowie o ewentualnym zakresie Twojej lekkomyśności lub Twojego niedbalstwa, przy odpinaniu tego węża, w którym była jeszcze ciecz pod ciśnieniem.
Jeśli chodzi o nazwisko i adres, ewentualnie szpital, w którym przebywa ten ranny, to może Ci go podać policja lub ten niemiecki pracodawca tego rannego.
 
Takich rozładunków w ciągu tygodnia obsługuję od 5 do 8. Ten miał być jednym z wielu. I by był gdyby odbiorca nie zamknął zaworu i tym samym odciął odpływ ciśnienia. Nie zmienia to faktu że to ja zrobiłem ostatni krok który bezpośrednio przyczynił się do powstania wypadku, czyli odpiąłem wąż. Tłumacz mówił, ze to wszystko co oni teraz ustalają przyjdzie do firmy w której pracuję w formie zbiorczego raportu,a bezpośrednio do mnie, albo nakaz sądowy albo decyzja o umorzeniu. Uważam że nie stawialiby zarzutu gdyby nie chcieli ukarać. Poza tym kto zapłaci za opinie tych wszystkich fachowców? Czy jeśli uznają mnie za winnego wszystkie koszty scedują na mnie? I jeszcze jedno pytanie: uważasz że powinienem pisać takie wyjaśnienie pomimo obecności tych wszystkich ekspertów ( tam im wszystko wyjaśniłem) i drugie? czy powinienem szukać kontaktu z tym poszkodowanym? nie chciałbym by ktoś mi coś zarzucał. Może on ma inną wersję wydarzeń .

Poza tym blokadą jest bariera językowa. Nikt z moich znajomych nie włada na tyle biegle językiem niemieckim by ryzykować rozmowę z urzędnikiem w urzędowej sprawie. jeżeli możesz przybliż mi koszt podjęcia współpracy z prawnikiem znającym niemieckie prawo
 
Ostatnia edycja:
Na razie nie ma jakiejś konkretnej potrzeby, abyś był aktywny. Z Twojego opisu wynika, że istnieje możliwość, że nie tylko Ty jesteś winien tego wypadku. Konkretnie mam na myśli fakt, że - jak piszesz - obiorca zamknął zawór i tym samym odciął odpływ ciśnienia (zbyt wcześnie?), a Ty nie czekając lub nie upewniając się, czy przez to w wężu pozostało ciśnienie, wąż odpiąłeś. Czy ten poszkodowany, ranny, to ten sam, który zamknął ten zawór? Poza tym, musisz wiedzieć, że w Niemczech nie ma czegoś takiego (jak w Polsce), jak "przedstawienie zarzutów". Oczywiście, wchodzisz w rachubę jako podejrzany, który zawinił ten wypadek, a więc może popełniłeś czyn z § 229 StGB, ale sprawa nadal jest wyjaśniana. Za opinie w postępowaniu przygotowawczym, czyli w dochodzeniu, płaci prokuratura, czyli państwo, i nie będziesz tym obciążony. Mimo wszystko uważam, że powinieneś napisać coś od siebie. Z mojego, laickiego, rozumienia tej sprawy wynika, że to ciśnienie w wężu pozostało, ponieważ wcześniej został zamknięty zawór odbioru. To w takim razie, co Ty miałeś w takim przypadku zrobić??? Jak sam uważasz??? Miałeś komuś tam powiedzieć, żeby ten zawór znowu otwarli, aby ciśnienie w wężu spadło??? Biegli, biegłymi, ale prokurator na pewno przeczytałby także to, jak Ty widzisz tę całą sprawę, i przebieg wypadku. Napisz to tu na forum, ale bardzo dokładnie, aż do bólu dokładnie, po polsku. Opisz to własnymi słowami, bardzo dokładnie.
W całej tej sprawie nie chodzi tylko o ukaranie, tzn. tę sprawę karną, lecz także o odszkodowanie dla tego człowieka. To roszczenie o odszkodowanie zostanie najprawdopodobniej skierowane przeciwko Twojemu pracodawcy lub jego ubezpieczycielowi.
 
"W dniu 28.05.2014 przyjechałem do firmy xxxxxxxxx w mieście xxxx w celu rozładowania towaru wodorotlenek sodowy. Po zarejestrowaniu się wjechałem na teren firmy. Pracownik na stanowisku rozładunkowym wskazał miejsce rozładunku i powiedział że w tym miejscu rozładujemy tylko 6 ton. Przygotowałem cysternę do rozładunku i na znak pracownika rozpocząłem rozładunek. W przypadku rozładunku częściowego konieczne jest przedmuchanie instalacji w celu opróżnienia jej z produktu. W ten właśnie sposób przygotowałem się wiedząc że rozładowuję tylko część komory z produktem. Na znak pracownika świadczący o końcu rozładunku (6 ton) zamknąłem zawór denny i na górze cysterny zawór wahadła gazowego komory rozładowanej. Rozpocząłem przedmuch instalacji dodatkowym wężem przygotowanym wcześniej. Pracownik dał znak który ja zrozumiałem: można odpiąć wąż główny bo produktu w wężu już nie ma. Wyłączyłem kompresor i wróciłem do instalacji cysterny. Będąc w 100% przekonany że w wężu nie ma ani produktu ani ciśnienia odłączyłem wąż służący do przedmuchu, nastąpił rozbryzg cieczy pod ciśnieniem który zranił pracownika firmyxxxxx i mnie. Stan mojej wiedzy technicznej wskazuje, że powodem tego zdarzenia było zamknięcie zaworu na instalacji od strony odbiorcy produktu. Chciałbym również dodać, że pracownik firmy xxxxx odniósłby o wiele mniejsze obrażenia gdyby był ubrany (kask, gogle, kombinezon) zgodnie z ogólnie przyjętymi przepisami dotyczącymi przebywania w strefie rozładunku materiałów niebezpiecznych ADR."

Takie oświadczenie przygotowałem wcześniej poddając się Twojej sugestii. Przetłumaczyłem je w google tranlator. Jednak jak to, co wyszło przetłumaczyłem z powrotem na j. polski, wyszła jakaś sieczka. Jakbym miał to wysłać musiałbym oddać to do tłumacza.
 
Oto niemieckie tłumaczenie Twojego tekstu, które zrobiłem. Moim zdaniem, Ten Twój opis nie jest jeszcze taki dobry. Piszesz tam, że on Ci dał znak, że możesz ten wąż do przedmuchiwania odłączyć, i dlatego go odłączyłeś. Powinieneś to jeszcze dokładniej opisać.

A oto tłumaczenie:

"Am 28.05.2014 fuhr ich bei der Firma xxxx... in xxxxx, um eine Ladung von Natriumhydroxid dort zu liefern. Nachdem ich mich dort gemeldet hatte, fuhr ich auf das Betriebsgelände dieser Firma. Ein Mitarbeiter der Firma an der Entladestelle zeigte mir die Stelle, wo die Ware entladen werden sollte, und sagte mir, dass zunächst nur 6 Tonnen entladen werden sollen. Ich habe meinen Tankwagen zur Entladung vorbereitet und auf Zeichen dieses Mitarbeiters habe ich mit der Entladung angefangen. Im Falle einer Teilentladung ist es notwendig, dass die Instalation durchblasen werden muss, damit sie von der Ware geleert wird. Eben auf diese Weise habe ich mich vorbereitet, und ich wusste, dass ich die Kammer des Behälters nur teilweise zu entladen hatte. Auf ein weiteres Zeichen dieses Mitarbeiters, dass die Entladung dieser 6 Tonnen beendet ist, habe ich zunächst den Bodenventil meiner Zisterne geschlossen, und dann oben den Ventil der Gaspendel der entladenen Kammer. Dann habe ich mit dem Durchblasen der Instalation mit einem zuvor vorbereiteten zusätzlichen Schlauch. Der Mitarbeiter hat mir das Zeichen gegeben, das für mich bedeutete, dass ich den Hauptschlauch abschalten (abklammern) sollte, da es in dem Schlauch keinen Produkt mehr gab. Ich habe also den Kompressor ausgeschaltet und bin zur Instalation der Zisterne zurückgekommen. Da ich zu 100% davon überzeugt war, dass es in dem Schlauch keinen Produkt und keinen Druck mehr gab, habe ich den Schlauch abgeschaltet, der für das Durchblasen bestimmt war. In dem Moment kam zum Spritzen der Flüssigkeit unter dem Druck, was den Mitarbeiter und mich verletzte. Nach meiner Meinung die Ursache war, dass der Ventil der Instalation auf der Seite des Abnehmers bereits geschlossen war. Ich möchte auch hinzufügen, dass der Mitarbeiter diese Verletzung nicht erlitten hätte, wäre vorschriftsmässig gem. ADR gekleidet wäre (Helm, Arbeitsschutzanzug usw.).
 
Bardzo Ci Dziękuję. To bardzo duża pomoc z Twojej strony. Nigdy nie miałem do czynienia z wymiarem sprawiedliwości i dla mnie to spore negatywne przeżycie. Przede wszystkim dlatego, że tam gdzieś, ktoś poniósł z tego tytułu uszczerbek na zdrowiu i zapewne cierpi. Powiedz czy jest sens wysyłać to oświadczenie ponieważ całkiem podobne złożyłem podczas zeznania na policji. Wnioskuję, że jesteś na bieżąco z niemieckim wymiarem sprawiedliwości dlatego pytam: ile potrwa zanim dostanę wyrok lub jakąkolwiek decyzję?
 
Kilka miesięcy to może potrwać, a może być wcześniej. Zależy to także od miejscowości, tzn. czy stało się to w dużym mieście, czy w jakimś mniejszym. W dużych miastach sprawy są załatwiane dłużej; stosunkowo szybciej w mniejszych miastach.
Jeżeli ta treść została już powiedziana w czasie przesłuchania, to byłoby to tylko powtarzaniem się. W każdym razie Twoje własne, bardzo szczegółowe wyjaśnienia mają znaczenie.
 
Witaj. Minęło sporo czasu od ostatniego postu, ale dopiero w tym tygodniu dostałem jakieś pismo z Niemiec. Wnioskuję, że musi dotyczyć sprawy opisywanej wyżej. Tylko jak się ma Neurippin do Schwedt? Wypadek był w tym drugim mieście. W załączeniu na priv przesyłam skan tego listu. Jeżeli możesz to proszę, powiedz o co chodzi i czym mam się martwić? pozdrawiam
 
Hey! To jest umorzenie postepowania w sprawie nieumyslne uszkodzenie ciala. Gratuluje!
 
Powrót
Góra