K
Kkkara100
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2022
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
szukam pomocy w temacie uzyskania odszkodowania za wypadek w lokalu usługowym.
Krótko rzecz ujmując – uczestnik zabawy sportowej poślizgnął się na kałuży (powstałej z powodu zaniedbania właściciela obiektu) i złamał sobie kość ramienną. Nie wezwano karetki, pracownicy obiektu nie sporządzili notatki ze zdarzenia ALE są świadkowie przy których to się wydarzyło, zarówno uczestnicy zabawy jak i pracownicy lokalu. Poszkodowany zbagatelizował sytuację i do szpitala udał się później – uraz okazał się dość poważny.
Osoba poszkodowana zgłosiła się do lokalu z prośbą o udostępnienie danych ubezpieczyciela – ma zamiar złożyć wniosek o odszkodowanie. I tu zaczynają się schody, bo lokal zasadniczo odmówił udzielenia tych informacji, twierdząc że nic nie wiedzą o żadnym wypadku i taki się nie zdarzył (poszkodowany był wstępnie zaopatrzony przez pracowników, więc to bujda, że nikt nic nie wie).
Pytanie co dalej można z tym fantem zrobić? Bez danych o ubezpieczeniu nie ma gdzie złożyć wniosku o odszkodowanie i generalnie sprawa umiera. Czy można w jakiś sposób wyegzekwować w.w. info od lokalu? Ew. co innego zrobić?
Z góry dzięki za odpowiedzi
szukam pomocy w temacie uzyskania odszkodowania za wypadek w lokalu usługowym.
Krótko rzecz ujmując – uczestnik zabawy sportowej poślizgnął się na kałuży (powstałej z powodu zaniedbania właściciela obiektu) i złamał sobie kość ramienną. Nie wezwano karetki, pracownicy obiektu nie sporządzili notatki ze zdarzenia ALE są świadkowie przy których to się wydarzyło, zarówno uczestnicy zabawy jak i pracownicy lokalu. Poszkodowany zbagatelizował sytuację i do szpitala udał się później – uraz okazał się dość poważny.
Osoba poszkodowana zgłosiła się do lokalu z prośbą o udostępnienie danych ubezpieczyciela – ma zamiar złożyć wniosek o odszkodowanie. I tu zaczynają się schody, bo lokal zasadniczo odmówił udzielenia tych informacji, twierdząc że nic nie wiedzą o żadnym wypadku i taki się nie zdarzył (poszkodowany był wstępnie zaopatrzony przez pracowników, więc to bujda, że nikt nic nie wie).
Pytanie co dalej można z tym fantem zrobić? Bez danych o ubezpieczeniu nie ma gdzie złożyć wniosku o odszkodowanie i generalnie sprawa umiera. Czy można w jakiś sposób wyegzekwować w.w. info od lokalu? Ew. co innego zrobić?
Z góry dzięki za odpowiedzi