Wypadek w Niemczech - sprawa w sądzie. Proszę o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku Barman91
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Barman91

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
27
Witam.
Proszę o poradę dla mojego brata.
Brak od 15 miesięcy mieszka w Niemczech.
W czasie pracy miał wypadek - zasnal za kierownicą i na autostradzie uderzył w barierkę.
On został ranny, jednak nikomu się nic nie stalo. Inne auta nie brały udziału w tym wypadku.
Na miejscu były sluzby ratunkowe.

Teraz otrzymał wezwanie do sądu, mniej więcej o treści "czy przyznaje się do wypadku, czy nie".

Co mu za to grozi ?

Dodam, że nie był pod wplwem alkoholu ani innych środków.
 
Wprawdzie wchodzi tu w rachubę przestępstwo z § 315c ust. 1, pkt. 1b StGB (StGB=niem. kodeks karny), tzn. stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym poprzez prowadzenie pojazdu przy braku zdolności do prowadzenia pojazdu (w tym wypadku zmęczenie i senność), ale sprawa zakończy się grzywną w wys. do 50 stawek dziennych (stawka dzienna = miesięczny zarobek dzielony przez 30 dni). W rachubę wchodzi zakaz prowadzenia pojazdów, maksymalnie do 3 miesięcy. Bronić się powinien w ten sposób, że ma twierdzić, że ta senność przyszła nagle, że przedtem czuł się dobrze i był wyspany, że być może (na przykład) było b. gorąco itp.. Jeśli będzie mówił, że np. nie spał poprzedniej nocy, to sędzia może uznać, że świadomie postanowił jechać licząc się z tym, że nie jest w stanie prowadzić pojazd, i wówczas podwyższy karę. Piszę to, przypuszczając, że chodzi o sprawę karną i że jest to wezwanie na rozprawę karną na określony w wezwaniu termin rozprawy.
 
erkorda napisał:
Wprawdzie wchodzi tu w rachubę przestępstwo z § 315c ust. 1, pkt. 1b StGB (StGB=niem. kodeks karny), tzn. stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym poprzez prowadzenie pojazdu przy braku zdolności do prowadzenia pojazdu (w tym wypadku zmęczenie i senność), ale sprawa zakończy się grzywną w wys. do 50 stawek dziennych (stawka dzienna = miesięczny zarobek dzielony przez 30 dni). W rachubę wchodzi zakaz prowadzenia pojazdów, maksymalnie do 3 miesięcy. Bronić się powinien w ten sposób, że ma twierdzić, że ta senność przyszła nagle, że przedtem czuł się dobrze i był wyspany, że być może (na przykład) było b. gorąco itp.. Jeśli będzie mówił, że np. nie spał poprzedniej nocy, to sędzia może uznać, że świadomie postanowił jechać licząc się z tym, że nie jest w stanie prowadzić pojazd, i wówczas podwyższy karę. Piszę to, przypuszczając, że chodzi o sprawę karną i że jest to wezwanie na rozprawę karną na określony w wezwaniu termin rozprawy.

Bardzo dziękuję za szczegółowe informacje.
W wezwaniu tym nie ma żadnej daty. Jest tylko informacja, aby do 14 dni określić się "czy przyznaje się do winy, czy nie".

Juteo będę mial informacje od brata co jest dokładnie napisane - ponieważ list mu dokładnie przetłumaczy kuzyn.

Na pewno jeszcze się odezwę.
 
W takim razie nie jest to pismo z sądu, lecz z urzędu, który prowadzi postępowanie o wykroczenie. W takim postępowaniu urząd ma obowiązek przed wydaniem decyzji o mandacie za wykroczenie drogowe napisać do sprawcy i dać mu możliwość wypowiedzenia się. A zatem sprawą nie zajmuje się ani sąd, ani prokuratura, lecz tylko policja i urząd, który wydaje mandaty. Przynajmniej tak przypuszczam na podstawie tego, co napisałeś. Tak czy owak, trzeba dokładnie przyczytać i odpowiednio tzn. rozsądnie odpowiedzieć.
 
Powrót
Góra