Wypadek w Pracy,odmowa zasilku z UK w Polsce-mozliwa apelacja kontra UK do UE?

  • Autor wątku Autor wątku rajd3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rajd3

Użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
34
Mialem wypadek w pracy w UK jako samozatrudniony, po czym napotkalem na ogromne trudnosci w uzyskaniu zasilku chorobowego po przepracowaniu w UK 4lat.
Teraz po powrocie do Polski mam isc na kolejne dwie operacje po 2ch nieudanych w UK.
System Brytyjski robi mi ogromne problemy w uzyskaniu zasilku z UK w trakcie przebywania w Polsce.
Czy moge w razie ewentualnej odmowy apelowac do UE?
A jezeli tak to gdzie dokladnie?
Nadmieniam, iz Polski system zadnych zasilkow mi nie wyplaci, gdyz w Polsce w ogole nie pracowalem i wyjechalem do UK po zakonczeniu edukacji, gdzie tez przez 4lata pracowalem glownie jako samozatrudniajacy i oplacalem tam Angielksie skladki ubezpieczeniowe i podatki.
Brytyjska intencja byloby zmuszenie mnie do pracy w Polsce dla pracodawcy i osteteczne udanie sie na chrobowe w zwiazku z operacjami, tym samym zmuszajac Polskiego pracodawce do wyplaty swiadczen mniejszych niz Brytyjskie.
W zwiazku z tym nie polknelem haczyka i pracuje w Polsce jako samozatrudniony na systemie Brytyjskim i tam tez oplacam skladki ubezpieczeniowe i rozlicze sie z podatku. Moge tak zrobic zwlaszcza w 1m roku po powrocie do kraju.
Nie moge okreslic, iz do UK powroce czy tez nie.
Prosze o pomoc
 
Nie bardzo wiem o jakich zasilkach mowa - napisz konkretnie z czym miales problem to po pierwsze - po drugie dlaczego nie starales sie o odszkodowanie?
 
Zasilek chorobowy z zwiazku z niezdolnoscia do pracy.
W UK otrzymalem go po "chodzeniu na rzesach" przez 4miesiace, na okres 8miesiecy tyle wynosil bowiem okres leczenia. Przeszedlem tam 2operacje, ktore byly nieudane.
W Polsce bede przechodzil nastepne 2 operacje w celu naprawy mojej zepsutej w UK wypadkiem i nieudanymi operacjami dloni.
O odszkodowanie sie staram, ale to tez idzie strasznie wolno. Juz 1,5roku prawnik walczy, a ubezpieczyciel kombinuje jak tu nie zaplacic.
 
Rozumiem,ze starales sie o Incapacity Benefit, E&SA lub DLA - troche dziwne,ze stawales na rzesach - byc moze cos zle robiles bo skoro byles po wypadku to raczej nie powinni miec problemu z przyznaniem Ci zasilku. W wiekszosci przypadkach aby pobierac zasilek musisz przebywac w UK nic w tym dziwnego ( jak w pracy jestes na chorobowym to mozesz wyjechac za granice ?) Powinienes konsultowac sie z lekarzem i prowadzic rehabilitacje , jezeli chcesz sie leczyc po za granicami uk to najpierw nalezalo wystapic do nich o zgode tak jaK i do NHS I BYLOBY PO PROBLEMIE . Czy tak zrobiles czy po prostu sobie sam tak zdecydowales ?
 
Ostatnia edycja:
Witam, problem, polega na tym, iz jako samozatrudniajacy placilem obnizone skladki ubezpieczeniowe. Po wypadku bylem przedmiotem doslownie bezczelnego tesu "Habbitual Residet test" (test zwyczajowego pobytu) na ktory nie ma definicji, ani tez okresu w jakim powinni udzielic odpowiedzi. Dostawalem telefony z prywatnych numerow, gdzie tez informowali mnie, iz nie zdalem testu i, ze nie musza podawac powodu, w zwiazku z czym pomoc mi sie nie nalezy. Wiele innych kombinacji stosowali, ale w koncu po 4ch miesiacach, gdy bylem juz skrajnie wykonczony przynali mi Income Support. Z I.S. jest i tak gruby problem, gdyz Anglik, ktory jest posiadaczem domu wartego 300.000funtow i w nim mieszka, moze I.S. otrzymywac, gdyz nie ma oszczednosci, bo dom w ktorym mieszka nie jest oszczednoscia, natomiast Polak bedacy wlascicielem mieszkania w Polsce wartego 20.000funtow nie moze dostawac I.S., gdyz ma oszczednosci, bo w tym domu nie mieszka. Oszczednosci powyzej 16.000funtow automatycznie dyskredytuja z I.S.
Zostalem tak "zajechany" przez system, ze dostalem depresji, zalamania nerwowego, nerwicy itd. , a do tego po wypdaku uruchomila sie lawina finansowych problemow, w koncu wyjechalem z Anglii nagle, gdyz nie moglem tam juz zyc. W Polsce trafilem na oddzial leczenia nerwic, gdyz bylem bliski samobojstwa. Nie staralem sie wiec o zgode NHS na operacje i leczenie w Polsce. Poki co jechalem na karcie EHIC wydanej przez UK, jednak co do operacji to robia mi w Polsce problem na tej karcie.
Dodam, ze poprzednie 2 operacje w U.K zakonczyly sie zagrozeniem zycia w zwiazku z silna infekcja dloni i zagrozeniem obciecia dloni.
Obecnie czekam na odpowiedz z INCAPASITY.B., ale jest to procedura dluga. Ilekroc dzwonie nie ma osoby ktora sie moja sprawa zajmoje. Z fizjoterapi znam wiele przypadkow osob ktore po wypadkach sa doslownie wyrzucane z UK, gdyz beda obciazac system. Jestem mocno zainteresowany ewentualna apelacja do UE, gdyz szczerze to UK stosuje roznorakie sztuczki,aby pomocy nie dac jak np. "H.R.T" co jest bezczelnoscia, gdyz wobec obywateli Unii taki test w ogole nie powinien miec miejsca po przepracowanych 12miesiacach.
Napisal pan, ze moze cos na poczatku zrobilem zle. Otoz ja nie, ale ich system twierdzil, ze bez Home Officu nie moge uzyskac zadnych swiadczen.
Wiem na pewno, iz mnie ten papierek nie obowiazywal.Robili mi problem, iz nie posiadam Home Officu, ale jako zarejstrowany z Revenue jako selfeployment H.O. nie byl nigdy wymagany. Stosowano co do mnie gleboka inwigilacje zadajac pyania o linki zagranica i zadali odpowiedzi na pytania np. co robi moja matka w Polsce? Zastosowali rowniez "bombe informacyjna" czyli wyslali mi kilka tysiecy papierow do wypelniania i doslownie manewrowali mna z lewej do prawej. Napisali, ze Dowod Osobisty nie jest dla nich wazny i zadaja paszportu (ktorego w Anglii nie mialem), jednak w koncu dostarczylem im kopie. Paszport byl rzekomo potrzebny od podjecia decyzji, bo dowod nie wystarczyl. Wiem, ze to co pisze moze brzmiec dziwnie, ale po blisko 2ch latach od wypadku przeanalizowalem wnikliwie sprawe i wiem, ze takimi metodami sie posluzyli. Jak czlowiek po wypadku z reka na szynie, z infekcja zagrazajaca zyciu, "nacpany" tabletkami moze wypelniac, czytac, odsylac setki formularzy?! W C.A.B byly kolejki i kilkutygodniowe oczekiwanie, natomiast zostalem rowniez odciety od Crisis Loan. Crisis Loan powiedzieli mi, iz jesli potrzebuje pieniedzy na antybiotyki i jedzenie, mam zadzwonic na policje. I dzwonile wielokrotnie, a tam mnie poinformowali, iz ludzie z C.L. klamia mi, ze policja ma jakies srodki socjalne, gdyz ich nie ma. To co opisalem to wierzcholek gory lodowej. To co tam przezylem po wypadku odbilo mi na psychice ciezki slad.
Prosze o rade w temacie jak temacie
Pozdrawiam
 
"Habbitual Residet test" w tym nie ma nic bezczelnego kazdy emigrant musi to spelniac przy staraniu sie o niektore benefity. Wydaje mi sie, ze nie dokonca go rozumiesz. Proponowalabym wybrac sie do prawnika specjalizujacego sie w tej dzedzinie Bo reszta sytulacji opisanej przez Ciebie jest absurdalna.
 
Chciałbym wiedziec kto panu płaci za pisanie w sposób tak skrajny.
Cały H.R.T. jest bezczelny od początku do końca, a mało tego kiedy sprawa trafiła do Komisji Europejskiej okazało się, że jest w zasadzie nielegalny.
Dla H.R.T. jest system punktów w sposób skrajnie rasistowski przynawanych mających korzenie nazistowkie tzn. dla niemców jest więcej punktów, niz dla Polaków którzy o Wielką Brytanie walczyli.
Jest bardzo wiele innych powodów dla których H.R.T. jest BEZCZELNY i mam zamiar założyć strone do której osoby zmuszone do wypełniania takowego testu byly zmuszone zgłaszały się jako OFIARY H.R.T. i będziemy rościć o odszkodowanie m.in. z tytułu nielegalności tego testu, kradzieży danych osobowych szczególnie chronionych i nazistowskich korzeni H.R.T.
Cały H.R.T. to jeden wielki skandal i szwindel majacy na celu jedynie kradziez danych osobowych szczególnie chronionych i pozbawienie cieżko pracujących ludzi, którzy znależli się w kłopotach pomocy.
Zdaje się, że moderator nie do końca rozumie jak to wygląda w praktyce.
 
Pozdrawiam Cie Serdecznie .Rozumiem co przeszles i wspoczuje.Jak bedziesz - daj znac pomoge Ci bo ja tez mialem i mam podobne doswiaczenia na poczatek zapoznaj sie z tym .
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra