Wypadek za granicą

  • Autor wątku Autor wątku tronkon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tronkon

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
2
Witam ! Mam wielką prośbę o każdą informacje i pomoc w zapewne trudniej sprawie. Mianowicie moja siostra mieszka obecnie w Japonii i jej narzeczony jest Japończykiem Nieszczęśliwie parę dni temu spowodował wypadek drogowy i zapewne stanie przed sądem. Drugi kierowca został ranny i trafił do szpitala. Strasznie się niepokoję i zupełnie nie mam pojęcia, co mu grozi. Rozmowa z siostrą niewiele dała, tylko płacze i sama niewiele na ten temat wie. Czy ktoś by mi powiedział, co może mu grozić, czy będzie aresztowany, jak długo może ciągnąć się tam sprawa, jak to wygląda, czy dostanie adwokata, czy od wyroku będzie mógł się jakoś odwołać ?. Niestety w Googlach niewiele można na ten temat wyszukać :( Z góry dziękuję za wszelkie informacje. Pozdrawiam. Monika.
 
W Polsce zapewne niewiele osób ma jakiekolwiek pojęcie o systemie prawym tak odległego kraju. Nie wdając się w szczegóły, parę lat temu miałem pewien kontakt z prawem japońskim, a w związku z tym, że tam przepisy bardzo rzadko się zmieniają postaram się choć trochę pomóc. Jednakże pytania są dość ogólnikowe i forma tegoż forum nie pozwala na szersze wypowiedzi. Mówiąc generalnie, system japońskiego prawa karnego w zasadzie nie odbiega formalnie od systemów europejskich, gdyż dokonano po prostu recepcji prawa europejskiego, najpierw wzorując się na prawie francuskim, potem na niemieckim. Obecnie obowiązujący kodeks karny i kodeks postępowania karnego jest zbliżony do niemieckiego z wpływami prawa amerykańskiego. A przechodząc do konkretów i zerkając do przepisów, to należy stwierdzić, że wypadek drogowy jest w Japonii przestępstwem regulowanym w art. 124 kodeksu karnego. Za ten czyn przewidziana jest kara pozbawiania wolności nie większa niż 2 lata lub kara grzywny nie większa niż 200 tys. jenów. Jednakże, gdy w wypadku druga osoba została ranna, to wymiar kary będzie zależał od rozmiaru i wagi odniesionych obrażeń. Wtenczas sąd stosuje przy wymiarze kary przepis dotyczący spowodowania obrażeń, czyli przepisy 204 – 208 kodeksu karnego. Najczęściej zastosowanie ma art. 204 k.k. (obrażenia które nie spowodowały śmierci), za który jest przewidziana kara do 15 lat pozbawiania wolności z obowiązkiem pracy lub grzywna do 500.000 jenów. W przypadku, gdy kierowca był nietrzeźwy i popełnił wypadek ze skutkiem śmiertelnym, kara pozbawiania wolności nie może być niższa niż 1 rok (art. 208 – 2 k.k.) Należy nadmienić, że kara pozbawiania wolności jest wymierzana w wymiarze od 1 miesiąca. (art. 12 i 13) oraz wykonanie kary pozbawiania wolności w wymiarze do 3 lat oraz grzywna do 500 tys. jenów może zostać warunkowo zawieszone na okres od 1 roku do 5 lat. Co do kar należy nadmienić, że kary orzekane przez sądy japońskie są bardzo łagodne, nie tylko w porównaniu z polskimi ale też innymi europejskimi. W sytuacji spowodowania wypadku drogowego najczęściej jest to kara grzywny i jest to kara samoistna, nie kara obok kary pozbawiania wolności. Kary pozbawiania wolności są dość rzadko orzekane.
Co do pytań dotyczących kwestii proceduralnych. W opisanej sprawie raczej nie należy obawiać się zastosowania aresztu. Generalnie areszt jest stosowany na okres 23 dni i może być przedłużony o kolejne 5 dni. Areszt stosuje, podobnie jak u nas, sąd. Jednak po opuszczeniu aresztu, odżywa możliwość ponownego aresztowania na wyżej wspomniany okres czasu. W opisanej sprawie, zapewne w najbliższym czasie przyjdzie tzw. prośba o udanie się na komisariat w celu przesłuchania. Wtedy może być postawiony zarzut, choć niekoniecznie. Należy dodać, że praktycznie się nie zdarza, by ktoś nie stawił się na takie wezwanie. Potem akt oskarżenia zostanie złożony do sadu okręgowego (chihō-saibansho). Gdy miałem kontakt z prawem japońskim, to sądy orzekały w takich sprawach jednoosobowo. Bodajże od maja 2009 funkcjonuje tzw. Shaiban –in, czyli ława przysięgłych na wzór amerykański. Ale bez bicia przyznam się, że nie znam szczegółów tego rozwiązania, już nie czytałem o tych zmianach:(. Sprawy są rozpoznawane dość szybko w przeciągu 4 – 5 miesięcy w I instancji. Od wyroku oczywiście można się odwołać, przysługują dwa rodzaje apelacji. Jedna to Kosō – apelacja do sądu wyższej instancji, czyli apelacyjnego (Kōtō Saibansho) i apelacja Jōkoku do sądu najwyższego (Saikō Saibansho) i ma charakter kasacyjny. Apelacje te można wnieść w terminie 14 dni od dnia poznania treści wyroku (nie ogłoszenia). Oczywiście w procesie można korzystać z pomocy obrońcy, gdy kogoś na to nie stać , może być wyznaczony przez sąd obrońca z urzędu. Należy tylko pamiętać, że tam rola obrońcy jest trochę inna niż w Europie. Obrońca w Japonii nie tylko ma obowiązek bronić podsądnego, lecz też ma obowiązek zachować lojalność wobec państwa i sądu. To tak w bardzo krótkim i ogólnym zarysie.
 
Auseklisie, dziękuję bardzo za pomoc. Cieszę się, że można uzyskać informacje nie tylko dotyczące polskiego prawa. Super to forum :)
Dodam, że w sprawie było już przesłuchanie na policji, nie było aresztu i on dogadał się z pokrzywdzonym i podobno w ogóle może nie być sprawy w sądzie.
Jeszcze raz wielkie dzięki i pozdrawiam wszystkich.
Monika.
 
tronkon napisał:
Dodam, że w sprawie było już przesłuchanie na policji, nie było aresztu i on dogadał się z pokrzywdzonym i podobno w ogóle może nie być sprawy w sądzie.
To całkiem możliwe. Tam obowiązuje zasada oportunizmu i to prokurator decyduje, czy z daną sprawą pójdzie do sądu. Jak strony dojdą do porozumienia, to nie będzie musiał sporządzać aktu oskarżenia i sprawę umorzy.
Należy dodać, że dzięki zasadzie oportunizmu, w tamtejszych sądach praktycznie nie zapadają wyroki uniewinniające.
 
Powrót
Góra